Cztery rodzaje kawy, o których (prawdopodobnie) nie mieliście pojęcia. Jedna z nich ma zaskakujący składnik
Espresso, cappuccino czy americano zna niemal każdy miłośnik kawy. Są jednak sposoby jej przygotowania, które dla wielu osób wciąż pozostają tajemnicą. Oto kilka mniej oczywistych kawowych propozycji, które warto wypróbować 29 września - w Dzień Kawy.
29 września w wielu państwach świata - w tym w Polsce, USA, Kanadzie, Norwegii i Szwecji - obchodzony jest Dzień Kawy (w pozostałych krajach przypada on 1 października).
Dzień Kawy był po raz pierwszy obchodzony w 2015 roku z inicjatywy Międzynarodowej Organizacji Kawy i miał być poświęcony społecznościom uprawiającym kawę oraz działaniom na rzecz zmniejszenia wśród nich ubóstwa.
Bez względu na oficjalne powody ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kawy, wczesna jesień – gdy dni stają się krótsze i już niebawem wielu z nas będzie zaczynać lub kończyć pracę po ciemku – wydaje się najlepszym momentem na celebrowanie picia kawy – pierwszej i ostatniej deski ratunku w każdy zaspany poranek (czym jest dobra kawa w obliczu krótkich dni i długich nocy doskonale wiedzą mieszkańcy państw skandynawskich, którzy choć nie uprawiają kawy, mają jedne z najlepszych palarni jej ziaren na świecie).
To, że kawa występuje pod wieloma postaciami, nie jest żadną tajemnicą. Espresso, cappuccino, popularna również w Polsce caffe macchiato (Włosi jej nie tolerują i robią ją tylko turystom) czy americano to kawy, które prawdopodobnie pił każdy. Mało kto jednak słyszał o kawie po wietnamsku, kawie kuloodpornej czy cold brew. Właśnie dlatego w Dzień Kawy postanowiłem opowiedzieć wam o mniej znanych postaciach kawy – równie smacznych i pobudzających co jej bardziej znane formy.
1. Kawa po wietnamsku
To coś absolutnie wyjątkowego. Aby przygotować kawę po wietnamsku, najlepiej użyć zaparzacza phin – niewielkiego stalowego walca z sitkiem, który kładziemy na niewielkiej szklance z grubego szkła. Wcześniej wlewamy do niej około 3 łyżki słodzonego mleka skondensowanego. Następnie do zaparzacza wsypujemy 2–3 łyżki zmielonej kawy i wlewamy trochę gorącej wody. Po kilkunastu sekundach, kiedy zmielona kawa spęcznieje i uwolni aromat, wlewamy resztę wody. Gorąca woda przelewa się przez zaparzacz, a kawa spływa na znajdujące się na dnie szklanki skondensowane mleko. Następnie zdejmujemy zaparzacz phin i podajemy kawę. Przed jej wypiciem dobrze jest wymieszać napój łyżeczką, by gorzka kawa zmieszała się ze słodkim, gęstym mlekiem.
2. Cold brew
Choć cold brew jest coraz bardziej popularne i można spróbować go w większości dobrych kawiarni, wciąż dla wielu pozostaje egzotyką. W rzeczywistości to nic innego jak kawa zaparzana na zimno. Taki sposób przygotowania uwydatnia zupełnie inny smak kawy niż w przypadku użycia gorącego płynu.
Aby przygotować cold brew, należy użyć grubo zmielonej kawy, którą wsypujemy do słoika lub french pressa (bez wciskania tłoka) i zostawiamy w temperaturze pokojowej na około 12–14 godzin (w lodówce czas ekstrakcji może wydłużyć się o kolejne 4–5 godzin). Następnie odfiltrowujemy fusy (w przypadku french pressa sprawa jest prosta; gdy napój przygotowujemy w słoiku, konieczne jest użycie filtra) i przelewamy cold brew do czystej szklanej butelki. Cold brew możemy podawać z lodem, tonikiem lub mlekiem. Jest to doskonały, orzeźwiający napój kawowy, idealny na letnie upały.
3. Espresso tonic
To rodzaj kawy, z którym spotkałem się niedawno w jednej z krakowskich restauracji. Jest również bardzo orzeźwiający i serwuje się go na zimno. Aby przygotować espresso tonic, wsypujemy do szklanki kilka kostek lodu i wlewamy ulubiony tonik, zostawiając miejsce na kawę. Następnie powoli wlewamy do szklanki espresso, które w piękny sposób miesza się z tonikiem. Gotowe!
4. Kawa kuloodporna (bulletproof coffee)
To aktualnie moja ulubiona kawa. Chociaż wielu osobom może się wydawać zbyt nietypowa, zapewniam, że smakuje świetnie. To kawa z… masłem. Kiedyś spotkałem się z nią również pod nazwą kawa po mongolsku, nigdy nie udało mi się potwierdzić, że napój ten naprawdę pochodzi z Mongolii.
Aby przygotować kawę kuloodporną, najlepiej użyć americano lub „dużą kawę”, do której wrzucamy łyżeczkę dobrej jakości masła. Następnie blendujemy napój (samo zamieszanie łyżeczką może sprawić, że kawa i masło się rozwarstwią) i gotowe.
Kawa kuloodporna ma aksamitny smak i jest bardzo sycąca. Niestety, jej regularne picie może być niezbyt zdrowe (z uwagi na dużą ilość masła) i dlatego jej spożywanie lepiej skonsultować z lekarzem.
Dziękuję, że przeczytałeś/przeczytałaś ten artkuł do końca. Sięgnij po więcej moich tekstów, odwiedź mojego bloga lub kup książkę, którą napisałem.
Skomentuj artykuł