Reżyser i aktorzy odsłaniają tajemnice "Milczenia" [WIDEO]

(fot. GutekFilm / youtube.com)
GutekFilm / youtube.com / pk

"Milczenie" to najmocniejszy, a jednocześnie najbardziej osobisty film w karierze Martina Scorsese. Zobacz trzy niezwykłe wywiady, które dowodzą jego wyjątkowości.

O tym, dlaczego warto obejrzeć "Milczenie", opowiadają reżyser i aktorzy. Scorsese, Neeson i Driver zdradzili, jakie odczucia towarzyszyły im w trakcie realizacji zdjęć do filmu.

Inspirowany autentycznymi wydarzeniami i zrealizowany z niezwykłym rozmachem najnowszy film twórcy "Wilka z Wall Street", "Infiltracji" i "Chłopców z ferajny". Przez trzydzieści lat wybitny reżyser Martin Scorsese przygotowywał adaptację od dawna go fascynującej, słynnej powieści Shūsaku Endō. Trzydzieści lat po "Misji" powstało kolejne filmowe arcydzieło ukazujące ludzi żyjących w czasach wielkich napięć i konfliktów religijnych. W rolach głównych Andrew Garfield ("Przełęcz ocalonych"), Adam Driver ("Paterson", "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy") oraz Liam Neeson ("Uprowadzona").

Wywiad z Martinem Scorsese:

DEON.PL POLECA

Wywiad z Liamem Neesonem:

Wywiad z Adamem Driverem:

XVII wiek. Dwóch młodych jezuitów pokonuje tysiące kilometrów, aby potajemnie przedostać się do Japonii, gdzie toczy się bezwzględna walka z chrześcijaństwem. Misjonarze poszukują swojego nauczyciela - słynącego z odwagi kapłana, o którym krążą plotki, że wyrzekł się wiary katolickiej i został buddyjskim mnichem. To, czego doświadczą, wystawi ich umiejętności przetrwania, a także wszystko, w co wierzą, na najcięższą próbę.

"Milczenie" to najmocniejszy, a jednocześnie najbardziej osobisty film w karierze Martina Scorsese. Amerykański twórca poszukuje odpowiedzi dotyczących istoty i sensu religii, a także wierności swoim przekonaniom w świecie, w którym płaci się za nią najwyższą cenę.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Reżyser i aktorzy odsłaniają tajemnice "Milczenia" [WIDEO]
Komentarze (1)
D
daglezjama
24 lutego 2017, 18:02
o.Ferreira uważał, że Jezus postąpiłby tak samo tzn. dla ratowania życia ludzkiego wyrzekł się wiary w Boga co mnie akurat przekonuje. Ale Jezus z tego co wiadomo w takiej sytuacji się nie znalazł tylko w zupełnie innej. Pytanie, co zrobiłby o.Ferreira gdyby znalazł się w takiej sytuacji jak Jezus? Zastanawiam się jeszcze czy trzej skazani na śmierć japońscy wieśniacy mieli taką myśl żeby nie nadepnąć na wizerunek Boga. Być może tak, tylko widocznie nie zostali obdarzeni taką łaską Bożą jak o.Ferreira i o.Rodriguez i dla tych trzech mężczyzn najwyższym aktem wiary była męczeńska śmierć.