Weekendowy przegląd filmowy

Krytycy są niezwykle zgodni co do najnowszej produkcji Allena - to najzabawniejszy z jego filmów
psd

Po świątecznej przerwie w kinach czeka na nas kilka kolejnych premier. Woody Allen ("śmieszny jak nigdy dotąd"), dwa hity w 3D (dla rozsmakowanych w nowych technologiach) i kilka skromniejszych (bez wątpienia jednak również wartych uwagi) produkcji. Zapraszamy!

Co nas kręci, co nas podnieca

Po sukcesie „Vicky Cristina Barcelona”, Woody Allen powraca z nową komedią. Krytycy są zaskakująco zgodni: "Tak śmiesznego Allena jeszcze nie było". Tradycyjnie niewyczerpanym źródłem inspiracji dla mistrza pikantnego humoru stają się relacje damsko-męskie. 

20-letnia Melody (Evan Rachel Wood) ucieka od małomiasteczkowej sielanki i znajduje tymczasową przystań w nowojorskim mieszkaniu ekscentrycznego geniusza Borisa (Larry David). W nowym mieście wszystko wydaje się ciekawe i kuszące. Kolejne miłosne perypetie pięknej Melody postawią na głowie nie tylko jej życie, ale także wyzwolą nieoczekiwane żądze w jej statecznej matce (Patricia Clarkson), która przybyła do Nowego Jorku, by uratować córkę z rąk namiętnych amantów.

W filmie znajdziemy to, co u Allena najlepsze: znakomity scenariusz z całą masą ironicznych dialogów oraz wyraziste i barwne postaci. Reżyser z Nowego Jorku tym filmem wraca do korzeni i powrót ten zdecydowanie uznać można za udany. Najnowsza produkcja Allena została entuzjastycznie przyjęta na festiwalu w Cannes – publiczność nagrodziła ją owacją na stojąco.

Starcie tytanów

Kolejny, po Avatarze i Alicji w Krainie Czarów, film fabularny, który możemy oglądać w technologii 3D. I to właściwie jedyny jego atut, bo film nie zachwyca ani dialogami, ani sposobem realizacji. Nie można mu natomiast odmówić skuteczności w podnoszeniu poziomu adrenaliny - obraz bez wątpienia trzyma w napięciu.

Perseusz (Sam Worthington) musi stawić czoła mściwemu bogu świata zmarłych - Hadesowi (Ralph Fiennes). Chcąc ocalić swoją rodzinę i nie mając nic do stracenia, mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata swojego śmiertelnego wroga i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowadzi na ziemię chaos. Wraz z grupą śmiałych wojowników wyrusza w ryzykowną podróż, podczas której będzie walczyć z groźnymi demonami i strasznymi bestiami. Przeżyje tylko pod warunkiem, że uwierzy w swoją boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zacznie pisać swój własny los.

Obraz Leterriera to remake filmu „Zmierzch tytanów” z 1981 roku. Film kosztował 122 mln dolarów, a w ciągu pierwszego weekendu wyświetlania zarobił w USA 61,4 mln. dolarów.

Jak wytresować smoka

Kolejna animacja studia DreamWorks, w którym regularnie powstają animowane hity (Shrek, Madagascar, Kung Fu Panda). Najnowszy film różni się jednak od poprzednich produkcji, bo został nakręcony przede wszystkim z myślą o dzieciach. W tej epickiej baśni nie znajdziemy tak dobrze znanej nam z poprzednich produkcji zabawy różnymi gatunkami filmowymi.

Bohaterem filmu jest nastoletni Wiking. W jego rodzinnej miejscowości walki ze smokami są codziennością. Nadchodzi moment, gdy i on sam musi stanąć do walki i udowodnić swojemu ojcu i całemu plemieniu, że jest prawdziwym mężczyzną. Zamiast jednak podporządkować sobie smoka ... zaprzyjaźnia się z nim. Wtedy właśnie cały jego świat staje na głowie. 

Film jest niezwykle dynamiczny, upstrzony zabawnymi sytuacjami i gagami. Bez wątpienia dostarczy dużo przyjemności zarówno maluchom, jak i ich rodzicom. W polskiej wersji językowej usłyszymy Mateusza Damięckiego i Julie Kamińską. Animacja została zrealizowana w techonologii 3D.

 

Ja, też!

Daniel ma 34 lata. Mieszka z rodzicami w Sewilli. Jest pierwszym Europejczykiem z zespołem Downa, który zdobył wyższe wykształcenie i właśnie podejmuje pierwszą pracę w ośrodku opieki społecznej, gdzie pomaga ludziom cierpiącym na to samo co on schorzenie. Tu poznaje Laurę, atrakcyjną kobietę, na pierwszy rzut oka przebojową i bezkompromisową, ale w rzeczywistości nieco zagubioną i samotną, która skrywa przed światem swoją przeszłość. Zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zbliżają się do siebie... Daniel zakochuje się w Laurze, lecz ona nie odwzajemnia jego uczuć.

Obraz hiszpańskich reżyserów to próba pokazania świata osób z zespołem Downa z zupełnie innej perspektywy. Jako normalnych, zwyczajnych ludzi, z potrzebami, marzeniami i ambicjami, które nie różnią się od naszych. Może poza jedną potrzebą - by zafunkcjonować w społeczeństwie na tych samych prawach, co inni, bez żenująco nisko zawieszonej poprzeczki.

Film otrzymał wyróżnienie Światowego Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej.

Burrowing

Burrowing to kino spokojnej kontemplacji. Oczami małego chłopca oglądamy portret idealnego świata, w którym nic nie jest takie, jakie być powinno. Współczesne szwedzkie osiedle domków jednorodzinnych, w którym leniwie snuje się akcja tego filmu, jest bliźniaczo podobne do wielu osiedli w całej Europie. Domy są tu duże i przestronne, ogrody utrzymane w idealnym porządku, a relacje międzyludzkie zastraszająco chłodne i zdystansowane. Jego mieszkańcy są smutni i melancholijni, choć żyją w komforcie, o którym inni mogą tylko marzyć. Kłopot w tym, że są już zmęczeni, że wpadli w rodzaj pułapki, jaką jest dla nich rutyna codzienności.

Chłopiec przygląda się swoim sąsiadom, rodzinie, znajomym miejscom bez emocji, z dystansem. Chodzi swoimi drogami, jest outsiderem wolącym pływać w jeziorze niż celebrować kolejne urodziny. Ale jest też symbolem nowego pokolenia, którego celem będzie wyrwanie się z tej dusznej pułapki. Kino dla wytwałych.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Weekendowy przegląd filmowy
Komentarze (1)
PC
Piotr C
8 maja 2010, 00:03
"Co nas kręci, co nas podnieca" Strasznie się zawiodłem. Allen nie ma chyba już pomysłów skoro jego dwa ostatnie filmy kręcą się wokół orgii seksualnych i braku Boga. Szkoda tylko, że autor tej rubryki opiera się o materiały dystrybutorów a nie o treść przekazywaną w filmie. Ja tego filmu nie polecam. Wyszedłem z niego przygnębiony stwierdzając, że Allen musi być bardzo samotnym i poranionym, skonfliktowanym człowiekiem.