11-letnia Polka zmarła po wypadku w hotelowym basenie. Nowe informacje w sprawie

Fot. depositphotos
podroze.onet.pl / jh

Policja na Krecie prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci 11-letniej Polki, która podczas rodzinnych wakacji została znaleziona nieprzytomna w hotelowym basenie. W sprawie przesłuchano już rodziców dziewczynki oraz personel hotelu. Onet przytacza słowa prawnika ratowniczki. Kobieta nie ma sobie nic do zarzucenia.

Do tragedii doszło podczas pobytu rodziny w jednym z hoteli na Krecie. Jak relacjonuje pan Łukasz, fizjoterapeuta, który wraz z żoną-lekarką podjął próbę reanimacji dziewczynki, ratowniczka hotelowa była "sparaliżowana" i nie reagowała adekwatnie do sytuacji. – Obsługa się rozmyła. Krzyczeliśmy głośno o defibrylator lub torbę podstawową, gdzie byłby resuscytator ręczny. Ratownik powinien to mieć. Nikt nic nie przyniósł – mówił pan Łukasz w rozmowie z mediami.

DEON.PL POLECA

"Policjanci tylko patrzyli"

Według jego relacji małżeństwo natychmiast ruszyło na pomoc, kiedy w hotelowej restauracji pojawiło się wołanie o lekarza. Na miejscu zastali nieprzytomną dziewczynkę. Przez 20 minut prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, czekając na przyjazd służb ratunkowych. – Po 10 minutach przyjechali policjanci, ale tylko patrzyli. Służby ratunkowe pojawiły się po 20-22 minutach. Ratownicy przybyli tylko z noszami, dopiero później wrócili do karetki po torbę ze sprzętem – relacjonuje świadek.

Wyjaśnienia personelu hotelowego

W poniedziałek 31 sierpnia wyjaśnienia złożyli rodzice dziewczynki, menedżer hotelu oraz ratowniczka odpowiedzialna za bezpieczeństwo na basenie. Jak informuje portal Eleftheros Typos, prawnik ratowniczki, Pantelis Zelios, podkreślił, że jego klientka "pobiegła w stronę basenu dla dzieci, skąd dochodziły krzyki, i zobaczyła, że dziewczynka znajdowała się już poza basenem, a lekarze próbowali ją reanimować". Według prawnika ratowniczka podjęła działania przewidziane w tego rodzaju sytuacjach, a szczegółowe okoliczności wypadku bada policja.

Różne wersje wydarzeń

Świadkowie zdarzenia twierdzą, że na pomoc dziecku ruszyli wyłącznie turyści, a obsługa hotelu nie była przygotowana do prowadzenia akcji ratunkowej. Jeden ze świadków sugeruje także, że przełożony ratowniczki instruował ją, co powinna mówić policji.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

11-letnia Polka zmarła po wypadku w hotelowym basenie. Nowe informacje w sprawie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.