Dramatyczny brak rakiet do Patriotów. Rosja bombarduje Kijów, a Trump odmawia Ukrainie licencji
Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak na Ukrainę, wykorzystując ponad 200 dronów i rakiet. Ukraińska obrona powietrzna zdołała strącić zaledwie dwa pociski. Wszystko przez krytyczny brak amunicji do systemów Patriot, tymczasem Donald Trump kategorycznie wyklucza przekazanie Kijowowi licencji na ich produkcję.
- Czarna noc nad Kijowem – bilans rosyjskiego ataku
- Kryzys obrony powietrznej: Dlaczego balistyka dociera do celów?
- Puste magazyny USA i spotkanie w Białym Domu
- Zwrot Trumpa: Od obietnic licencyjnych do twardego „nie”
Czarna noc nad Kijowem – bilans rosyjskiego ataku
Kolejna noc przyniosła Ukraińcom potężne uderzenie z powietrza. Celem zmasowanego ataku Rosjan był przede wszystkim Kijów oraz obwód kijowski. Według oficjalnych danych Sił Powietrznych Ukrainy, wrogie wojska wystrzeliły 35 pocisków rakietowych różnego typu oraz 185 dronów uderzeniowych.
Mimo zaangażowania obrońców, bilans zestrzelonych rakiet okazał się zatrważająco niski. Zneutralizowano zaledwie dwa z wystrzelonych pocisków – jedną rakietę balistyczną Iskander-M/S-400 oraz jeden pocisk manewrujący Ch-59/Ch-69 (obok 154 unieszkodliwionych dronów). Aż 26 pocisków balistycznych oraz 4 rakiety przeciwokrętowe trafiły w cele w 21 lokalizacjach.
Kryzys obrony powietrznej: Dlaczego balistyka dociera do celów?
Statystyki te obnażają największą obecnie słabość ukraińskiej obrony: brak możliwości skutecznego zwalczania broni balistycznej. Pociski tego typu charakteryzują się ogromną prędkością i specyficzną trajektorią lotu, co sprawia, że do ich neutralizacji niezbędne są zaawansowane systemy rakietowe, takie jak amerykańskie Patrioty.
Głównym problemem nie jest jednak brak samych wyrzutni, lecz wyczerpane zapasy amunicji. Prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał wprost, że tragiczny bilans zestrzeleń to bezpośredni efekt braku pocisków przechwytujących, co niemal bezkarnie otwiera Rosjanom drogę do niszczenia infrastruktury i terroryzowania ludności cywilnej.
Puste magazyny USA i spotkanie w Białym Domu
Kijów od miesięcy apeluje do USA o wsparcie. Sytuacja Amerykanów jest jednak skomplikowana. Z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie zapasy rakiet PAC-3 skurczyły się do około 759 sztuk – co stanowi zaledwie jedną trzecią pierwotnych zasobów. Tymczasem koncern Lockheed Martin jest w stanie wyprodukować rocznie jedynie około 600–620 sztuk tej amunicji.
Podczas wizyty w Białym Domu Zełenski poprosił Donalda Trumpa o przekazanie 300 pocisków Patriot, by zabezpieczyć miasta przed nadchodzącą zimą. Prośba spotkała się z odmową.
Zwrot Trumpa: Od obietnic licencyjnych do twardego „nie”
Nadzieją dla Ukrainy miało być uzyskanie licencji na własną produkcję amunicji do Patriotów – deklarację taką Trump składał m.in. podczas szczytu NATO w Ankarze. Jednak amerykański prezydent szybko wycofał się z tych zapewnień.
W rozmowie z mediami Trump uznał przekazanie technologii za zbyt ryzykowne, sugerując, że udostępniona broń mogłaby w przyszłości zostać obrócona przeciwko USA. Twarde stanowisko Białego Domu oznacza, że Kijów pozostaje bez kluczowej tarczy, a Rosja bezlitośnie wykorzystuje luki w ukraińskiej obronie powietrznej.
Skomentuj artykuł