Potężne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Szacunki mówią nawet o 100 tys. ofiar
O potężnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę i było odczuwalne w wielu krajach regionu, alarmują światowe media. Władze wprowadziły stan wyjątkowy, zamknięto główne lotnisko kraju, a służby ratunkowe walczą ze skutkami kataklizmu. Według amerykańskich geologów liczba ofiar może być bardzo wysoka.
Silne trzęsienie ziemi - pierwsze o magnitudzie 7,0, a drugie, które nastąpiło po 40 sekundach, o magnitudzie 7,5 - było odczuwalne w Caracas oraz w kilku krajach regionu, m.in. w Kolumbii, Gujanie i na Karaibach. Po wstrząsach wydano ostrzeżenia przed tsunami dla części wysp karaibskich, choć alert dla Portoryko szybko odwołano. Według wstępnych danych zginęły 32 osoby, a około 700 zostało rannych, jednak władze Wenezueli spodziewają się wzrostu liczby ofiar, ponieważ nadal napływają informacje z najbardziej dotkniętych obszarów - informuje Onet.
BREAKING: Multiple buildings partially collapsed after powerful earthquake hits Venezuela - video pic.twitter.com/D3NmFcSfre
— Insider Paper (@TheInsiderPaper) June 24, 2026
Amerykańska służba geologiczna (USGS) ostrzegła, że trzęsienie ziemi mogło spowodować ogromne zniszczenia i bardzo wysoką liczbę ofiar, sięgającą nawet dziesiątek lub ponad 100 tys. osób. W Caracas odnotowano zawalenia budynków, a władze informują o poszkodowanych i prowadzą akcje ratunkowe. Minister spraw wewnętrznych Wenezueli zaapelował o ułatwianie przejazdu służbom, kontakt z bliskimi oraz pozostanie na zewnątrz do czasu ustania wstrząsów wtórnych.
Kilka godzin po trzęsieniu władze Wenezueli wprowadziły stan wyjątkowy i potwierdziły, że są ofiary śmiertelne, nie podając jednak ich liczby. Uruchomiono całą publiczną i prywatną sieć opieki zdrowotnej, aby zapewnić pomoc rannym, a rodzinom ofiar złożono kondolencje. Z powodu poważnych uszkodzeń infrastruktury zamknięto główne lotnisko kraju w Maiquetii, a zajęcia w szkołach zawieszono do końca tygodnia. Wsparcie dla Wenezueli zadeklarował także prezydent USA Donald Trump, podkreślając gotowość Stanów Zjednoczonych do udzielenia pomocy - czytamy na Onecie.
Źródło: Onet / red
Skomentuj artykuł