Urodził się bez bicia serca. Po godzinnej reanimacji lekarze przywrócili mu życie
Mały Luca przyszedł na świat siedem tygodni przed terminem bez oznak życia i bez bicia serca. Lekarze przez około godzinę walczyli o jego życie. Dziś chłopiec oddycha samodzielnie, a rodzice po raz pierwszy mogli wziąć go na ręce.
Godzina walki o życie
Luca urodził się przez cesarskie cięcie siedem tygodni przed planowanym terminem. Ważył zaledwie około 1,5 kg. Tuż przed porodem lekarze stwierdzili, że jego serce przestało bić. Po narodzinach personel medyczny przez około godzinę prowadził resuscytację. Dopiero po tym czasie udało się przywrócić akcję serca.
– To była najdłuższa godzina w moim życiu – powiedział ojciec chłopca, Charlie, cytowany przez Right To Life UK.
Ciężka wada i trzy operacje
Już w czasie ciąży u dziecka wykryto wytrzewienie jelit – wadę wrodzoną polegającą na tym, że część jelit rozwija się poza jamą brzuszną.
Po narodzinach Luca został przewieziony do specjalistycznego szpitala, gdzie przeszedł trzy operacje. Lekarze umieścili jelita w jamie brzusznej i wykonali kolejne zabiegi ratujące jego życie. Choć jego stan nadal określany jest jako poważny, chłopiec nie wymaga już respiratora.
Rodzice po raz pierwszy mogli przytulić syna i odbyć z nim kontakt "ciało do ciała". Matka chłopca, Demi, opuściła szpital zaledwie osiem godzin po cesarskim cięciu, mimo zaleceń lekarzy, aby jak najszybciej być przy swoim synku.
Źródło: righttolife.org.uk / jh
Skomentuj artykuł