Chcą posiedzenia Sejmu o problemach rolnictwa

(fot. DrabikPany / Foter / CC BY)
PAP / pz

SP domaga się od premiera, by na najbliższym posiedzeniu Sejmu przedstawił informację o trudnej sytuacji w rolnictwie - oświadczył szef partii Zbigniew Ziobro. Jak mówił, w najbliższych latach połowie z 1,5 mln gospodarstw w kraju grozi bankructwo.

"Zrobimy wszystko, aby pierwsze posiedzenie Sejmu przebiegło pod znakiem rolnictwa. Zwracam się do posłów wszystkich partii, aby poparli nasze działania, aby pierwsze posiedzenie Sejmu było poświęcone trudnej sytuacji w rolnictwie. Chcemy także usłyszeć, co w tej sytuacji zamierza rząd zrobić" - mówił Ziobro na środowej konferencji prasowej w Rzeszowie.

Ziobro, powołując się na analizę Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) przestrzegał podczas konferencji, że połowie z 1,5 mln małych i średnich gospodarstw rolnych w kraju grozi bankructwo. Dane te - jak mówił - zawiera raport instytutu, który otrzymał od eksperta współpracującego z SP.

"Według danych IERiGŻ w ciągu najbliższych lat zagrożonych bankructwem jest połowa z 1,5 mln małych i średnich gospodarstw rolnych w Polsce. A na Podkarpaciu takie gospodarstwa stanowią większość. To są dramatyczne dane. To co się dzieje na rynku zbóż i rzepaku, potwierdza grozę tej diagnozy. Do tego dochodzą informacje, że rząd będzie musiał płacić ponad 30 mln euro kary z pieniędzy przeznaczonych na rolnictwo" - wskazał.

Poseł PO Artur Dunin, wiceszef sejmowej komisji rolnictwa, powiedział PAP, że nie ma potrzeby, by premier informował o sytuacji w rolnictwie w nadzwyczajnym trybie. Jego zdaniem Ziobro uprawia czarnowidztwo. "Opozycja, zwłaszcza prawicowa, lubi przedstawiać wszystko w czarnych barwach. Polska wieś dzięki środkom unijnym mocno się rozwija" - przekonywał.

Ziobro podkreślił, że jeśli na Podkarpaciu połowa gospodarstw rolnych upadnie, to będzie tak, jakby "tsunami przeszło przez województwo".

"To oznacza ogromne problemy społeczne. Sytuacja rolników jest dramatyczna, kiedy rozmawiam z nimi podczas kampanii (przed wyborami uzupełniającymi do Senatu), to słyszę, że opadają im ręce, bo są bezradni wobec sytuacji na rynku rolnym. Widzą też, że rząd nic nie robi, aby poprawić tę sytuację" - mówił.

Prezes SP dodał, że chciałby usłyszeć w Sejmie od premiera dementi danych, które zawiera raport IERiGŻ. "Mam nadzieję, że pan premier zaprzeczy tym informacjom i zapewni, że to nieprawda i powie, że działania rządu gwarantują stabilność i pewność gospodarstwom rolnym" - mówił europoseł.

Ziobro przypomniał również, że kilka dni temu wysłał pismo do premiera, aby Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczęła śledztwo ws. niskich cen zbóż i rzepaku. Zdaniem lidera SP brak odpowiedzi świadczy o tym, że premier zamiast zajmować się rządzeniem i rozwiązywaniem problemów rolników, zaabsorbowany jest rozgrywkami wewnątrz PO.

"Jak chcą zajmować się takimi rzeczami, niech podadzą się do dymisji, a rządzeniem zajmą się ludzie odpowiednio przygotowani. Apeluję: niech skończy zajmowanie się wewnętrznymi sprawami, a zacznie zachowywać się odpowiedzialnie" - powiedział Ziobro.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Chcą posiedzenia Sejmu o problemach rolnictwa
Komentarze (1)
jazmig jazmig
15 sierpnia 2013, 08:24
Jak zboża było mniej, a ceny wysokie, to było cicho. Kiedy ceny wróciły do normy, bo podaż jest taka jak zwykle, to mamy wielu chętnych, by podatnicy dopłacali bogatym farmerom.  Awantury robią ludzie, którzy zboże sprzedają ciężarówkami, a nie kilka worków na furmance. Dla nich złotówka na kilogramie, to miliony złotych. Dlaczego mamy finansować bogaczy?