Dziecko przeżyło aborcję? Szpital w Lublinie milczy o jego losie
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie potwierdził, że w 2025 roku jedno dziecko przeżyło przeprowadzoną tam aborcję. Dyrekcja placówki odmawia jednak podania szczegółowych informacji o tym, co stało się z noworodkiem, jak długo żyło i w jaki sposób zmarło. Sprawą zajęła się Fundacja Życie i Rodzina, która zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury.
Informację o żywym urodzeniu po aborcji szpital przekazał w odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej. Z dokumentów wynika, że zdarzenie miało miejsce w 2025 roku. Artur Stelmasiak na łamach portalu Niedziela.pl wskazuje, że była to najprawdopodobniej późna aborcja eugeniczna, wykonana na podstawie zaświadczenia od lekarza psychiatry.
Zastępca dyrektora szpitala ds. lecznictwa, Małgorzata Piasecka, unika odpowiedzi na pytania o konkretne działania podjęte wobec dziecka. Argumentuje, że pytania te odnoszą się do konkretnej osoby, co uniemożliwia udzielenie informacji. Redakcja portalu Niedziela.pl podkreśla, że szpital zataja zarówno dokładną datę zdarzenia, jak i dalsze losy noworodka.
Procedury medyczne i ogólniki
W oficjalnym piśmie szpital ograniczył się do przedstawienia ogólnych procedur. Małgorzata Piasecka wyjaśnia, że każde żywe urodzenie podlega przekazaniu Zespołu Neonatologicznemu. Dodaje również, że w przypadku ciąży trwającej 23-24 tygodnie, reanimacja jest wykonywana wyłącznie na wyraźną prośbę matki.
Jeśli rodzice chcą ratować dziecko „za wszelką cenę”, działania podejmuje specjalista neonatolog oraz pielęgniarka lub położna. Materiały źródłowe wskazują jednak, że dzieci urodzone żywo w wyniku aborcji na późnym etapie ciąży (zwykle po 18-20 tygodniu) często poddawane są tzw. „postępowaniu wyczekującemu”. Oznacza to pozostawienie noworodka bez pomocy aparatury, co prowadzi do jego uduszenia z powodu niewykształconego układu oddechowego.
Wzrost liczby zabiegów w Lublinie
Statystyki udostępnione przez lubelską placówkę pokazują tendencję wzrostową w liczbie wykonywanych aborcji. W 2023 roku w szpitalu przy al. Kraśnickiej zabito jedno dziecko, w 2024 roku dwoje, natomiast w 2025 roku liczba ta wzrosła do czworga dzieci. Fundacja Życie i Rodzina twierdzi, że wszystkie te zabiegi odbywają się na podstawie rozpoznania zaburzeń adaptacyjnych u matki, potwierdzonych przez psychiatrę.
Według fundacji jest to w praktyce aborcja eugeniczna lub na życzenie, co w obu przypadkach jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Członkowie organizacji zwracają uwagę, że na tej podstawie w ostatnim czasie w lubelskim szpitalu życie straciło dwoje dzieci z zespołem Downa.
Kontekst ogólnopolski i społeczne reakcje
Opisane zdarzenie nie jest odosobnionym przypadkiem w skali kraju. Podobne sytuacje miały miejsce m.in. w Oleśnicy, co zostało udokumentowane w filmie „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Z relacji tamtejszych położnych wynika, że w przypadku odkrycia żywego dziecka po aborcji, personel otrzymywał zalecenia, by nie ogrzewać ani nie przykrywać wcześniaka, co miało przyspieszyć jego zgon.
W odpowiedzi na wydarzenia w Lublinie, Fundacja Życie i Rodzina planuje działania o charakterze religijnym i prawnym. „Wszystkich zapraszamy na Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Dzień Dziecka – poniedziałek 1 czerwca – o godzinie 17:00 pod szpitalem przy Alei Kraśnickiej 100” – ogłosili przedstawiciele fundacji. Jednocześnie organizacja apeluje o modlitwę w intencji powstrzymania podobnych praktyk w przyszłości.
Niedziela/łs


Skomentuj artykuł