Klich: W kabinie pilotów był gen. Błasik

Edmund Klich (fot. EPA/SERGEI CHIRIKOV)
PAP / wab

Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich powiedział w poniedziałek, że szef Sił Powietrznych generał Andrzej Błasik był w momencie katastrofy w kokpicie samolotu Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.

Klich powiedział w TVN, że gen. Andrzej Błasik przyszedł do kabiny pilotów "raczej kilka minut przed katastrofą". Druga osoba, która pojawiła się w kokpicie na kilkanaście minut przed katastrofą nie została jeszcze "w stu procentach zidentyfikowana" - zaznaczył.

Informację, że głos gen. Andrzeja Błasika jest jednym z dwóch głosów osób spoza załogi samolotu zarejestrowanym w kokpicie samolotu podała wcześniej Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródło znające kulisy badania okoliczności katastrofy.

Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych powiedział, że nie pamięta dokładnie, co mówił gen. Błasik załodze samolotu. - Tam jest jedno zdanie, które zostało rozpoznane - stwierdził.

- Nie ma zdania, które by wywierało presję na załogę bezpośrednio, np. "musimy wylądować" - takiego zdania sobie nie przypominam - podkreślił. Klich powiedział, że swoją obecnością, oczywiście gen. Błasik mógł wywierać presję na załogę samolotu. - Tutaj trzeba z tym się zgodzić, że jakaś presja była - zaznaczył. - Jest to na pewno problem - psycholodzy będą to badać - dodał.

- Wszyscy znali wagę zadania, wagę czasu, lot był już spóźniony; presja, dalej różne sytuacje, kiedy prawdopodobnie udawało się wylądować w gorszych warunkach niż minimalne; i to - myślę - te nawyki, które były wytworzone przez lata, że jeśli się uda, to jesteśmy bohaterami, jak się nie uda, to jest źle, bo są później dyskusje, że nie mamy odważnych pilotów, piloci się boją - to wszystko złożyło się na ten obraz i sytuację w kabinie - powiedział Klich.

Zaznaczył, że głos gen. Błasika znajduje się w tle. - Ja słuchałem głosu nie wiedząc jeszcze, że ktoś obcy jest w kabinie. Dodał także, że w nagraniu z ostatnich minut lotu jest kilka krótkich rozmów jeszcze nierozpoznanych, jeśli chodzi o osobę i o treść.

Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych zaznaczył, że "w lotnictwie państwowym nie ma przepisów, które dotyczą lotnictwa cywilnego, gdzie kabina pilotów musi być zamknięta i nie można wejść do niej pod żadnym pozorem, a jedynie osoby uprawnione, jak szefowa pokładu" - wyjaśnił.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Klich: W kabinie pilotów był gen. Błasik
Komentarze (30)
D
Dawid
25 maja 2010, 15:20
Obserwator, próbujesz zdyskredytować coś z czym sie nie zgadzasz i to można zrozumieć. Natomiast radziłbym Ci włożyć więcej wysiłku w przygotowanie odpowiednich argumentów a nie tylko zaklęć o "teoriach spiskowych". Nazywanie wszystkiego co sie chce odrzucić, ukryś lub ośmieszyć "teorią spiskową", jest mało przekonujące. Zwłaszcza że nikt tu o spisku nie mówił. O jaki spisek Ci chodzi? W rzeczywistości chcesz zamazać jedną z hipotez, że katastofa mogła nastąpić z winy Rosjan (umyślnej bądź nie). Ja nawet mogę zrozumieć Twój rosyjski patriotyzm, czy jakąś lojalność, ale nie przekonują mnie używane przez Ciebie zaklęcia.
D
Dawid
25 maja 2010, 15:04
"Logicznie myślący" zgubiłeś jeszcze jedną czarną skrzynkę. W samolocie było trzy skrzynki. Trzecia była przewieziona do Polski i tam odczytywana, dlatego że był to patent polski i odczytana mogła być tylko w POLSCE. Można więc bardzo łatwo porównać zapisy lotu z wszystkich trzech skrzynek i sprawdzić czy nie zostały sfałoszowane. Mylisz się, nie można porównać wszystkich zapisów, bo np. zapis rozmów w kabinie znajduje się tylko na jednym rejestratorze. W samolocie było pięć "czarnych skrzynek", a ściślej, rejestratorów. Dwa z nich rejestrowały krytyczne parametry lotu i pracy urządzeń oraz rozmowy pilotów. Trzy pozostałe, w tym ten polski, zapisywały jedynie dane eksploatacyjne, przydatne do bieżącej obsługi samolotu. Jeden z nich uległ zniszczeniu w momencie katastrofy. Nie rejestrowały one jednak rozmów. Tym zajmował się tylko jeden rejestrator, produkcji rosyjskiej. Dlatego nie można porównać zapisów jeśli zostałyby sfałszowane. Ciebie też prawda nie interesuje. Ty chcesz jedynie potwierdzenia, że to był zamach. Nie. Ja tylko nie wykluczam że to był zamach, tak jak Wy. Dopuszczam możliwośc że strona Rosyjska próbuje coś ukryć. Wykluczanie tego z góry uważam za irracjonalne. Upoważnia mnie do tego dotychczasowe zachowanie Rosjan, nie dostarczyli 500 dokumentów z początku sledztwa, o które 3 razy zwracała się strona polska. <a href="http://dziennik.pl/wydarzenia/article610824/Rosjanie_nie_chca_dac_tasmy_z_rejestratora.html">dziennik.pl/wydarzenia/article610824/Rosjanie_nie_chca_dac_tasmy_z_rejestratora.html</a>
A
Alonzo
25 maja 2010, 14:07
No ale tak jak mówisz materiał na powieść by był.
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 14:06
nie interesuje Cię prawda, ale "правда". To jest ten Twój argument godny uwagi ?
O
Obserwator
25 maja 2010, 14:03
Jak czytam te wypowiedzi, to przychodzi mi na myśl ostatnio przeczytany wywaid z Tomem Hanksem. Stwierdził on w nim m.in. to, że każda książka o międzynarodowym spisku staje się bestsellerem (patrz Anioły i demony, Kod da Vinci). Te wszystkie teorie spiskowe odnośnie katastrofy smoleńskiej zdają się wpisywać w ten nurt i powinny stać się przedmiotem analizy socjologów. Szkoda czasu na te brednie.
A
Alonzo
25 maja 2010, 13:57
Forsowanie tezy, że Rosjanie dokonali zamachu na Kaczyńskiego, by wzmocnić polski nacjonalizm i zwollników PIS jest karkołomne i nielogiczne. Co dopiero mówic o innym "logicznym" myśleniu.
O
Obserwator
25 maja 2010, 13:55
P. Kożuchowski proszę zrobić eksperyment myślowy i wyobrazić sobie taką sytuację: Pracuje pan np. w biurze projektów i ma do wykonania pewien projekt. Niestety jest pan już spóźniony. Nagle, "od niechcenia", przychodzi do pana szef w "odwiedziny". Co pan czuje?
M
MadMax
25 maja 2010, 13:54
Z dyskusji z Tobą można wysnuć tylko jeden wnosek: że nie interesuje Cię prawda, ale "правда". Ciebie też prawda nie interesuje. Ty chcesz jedynie potwierdzenia, że to był zamach.
M
MadMax
25 maja 2010, 13:52
Masz kłopoty z logicznym myśleniem. Kopię cyfrową można z łatwością poddać dowolnej obróbce, włącznie z wgraniem fałszywych danych i stworzeniem drugiej "orginalnej" taśmy. "Logicznie myślący" zgubiłeś jeszcze jedną czarną skrzynkę. W samolocie było trzy skrzynki. Trzecia była przewieziona do Polski i tam odczytywana, dlatego że był to patent polski i odczytana mogła być tylko w POLSCE. Można więc bardzo łatwo porównać zapisy lotu z wszystkich trzech skrzynek i sprawdzić czy nie zostały sfałoszowane.
D
Dawid
25 maja 2010, 13:17
Nie wiem, nie słuchałem Macierewicza, ale słucham Ciebie, i widzę że poza dyżurnym chłopcem do bicia, Macierewiczem, którym już zwolennicy PO straszą chyba nawet małe dzieci, nie masz żadnych argumentów na potwierdzenie swoich twierdzeń. Z dyskusji z Tobą można wysnuć tylko jeden wnosek: że nie interesuje Cię prawda, ale "правда".
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 12:31
Jest zrozumiałe że nie dali oryginałów Polsce - mają prawo obawiać się ich sfałszowania w Polsce. A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Wystarczyło posłuchać posła Macierewicza zaraz po katastrofie, przeciez był pewien, że to zamach. Wielbicieli teorii spiskowych rosyjskie prawo nie obchodzi. Hm, kilka postów wyżej spłodziłaś coś w rodzaju teorii spiskowej, jakoby Polska miała coś sfałszować. Polscy prokuratorzy byli przy otwarciu skrzynek, byli oprzy ich badaniu i nie wnoszą zastrzeżeń, ale do twórców teorii spiskowych to nie dociera.
T
tren
25 maja 2010, 12:25
Czarne skrzynki nie należą do kategorii dokumentów, ale do kategorii dowodów. Co nie wyklucza że możesz mieć rację, chociaż ja nie wiem. Chętnie zobaczyłbym jakiś link na potwierdzenie tego co napisałeś. Z linkiem może bć problem , gdyz nie znam języka rosyjskiego i nie jestem Ci w stanie podesłać do konkretnej ustawy. Ale to jest pewna informacja, dowiedziałem się o niej podczas dyskucji na zajęciach o dokumentacji katyńskiej. Zreszta to jest zgodne z międzynarodowym prawem archiwalnym, a w szczególności z zasadą pertynecji terytorialnej (czyli o przynależności terytorialnej), oraz zasadą prowieniecji (czyli niepodzielności zespołu archiwalnego). Co do czarnych skrzynek to dowody dołancza się do dokumentacji. Z powyższego wynika, że orginalne czarne skrzynki powinny być przechowywane w archiwum MAKu.
D
Dawid
25 maja 2010, 12:16
Jest zrozumiałe że nie dali oryginałów Polsce - mają prawo obawiać się ich sfałszowania w Polsce. A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Poska fałszowała jakieś dokumenty bądź dowody przekazane jej przez inny kraj? Może pomyliło Ci się jednak z fałszowaniem zbrodni Katyńskiej przez Rosję sowiecką? Wielbicieli teorii spiskowych rosyjskie prawo nie obchodzi. Hm, kilka postów wyżej spłodziłaś coś w rodzaju teorii spiskowej, jakoby Polska miała coś sfałszować. Następnie analogiczne przypuszczenie w stosunku do Rosji nazywasz "teorią spiskową". Zdecyduj się. Albo wierzysz że Rosja ze swej natury nigdy niczego nie fałszuje, albo też jesteś "wielbicielem teorii spiskowych", tylko stojącym na pozycjach Rosyjskich. Dlatego twierdzę że hasbara Rosyjska, nigdy nie dorówna izraelskiej. Po prostu mają zbyt krótką pamięć żeby dobrze kłamać ;)
D
Dawid
25 maja 2010, 11:48
Kingo w tym przypadku się mylisz. nie chodzi o żadne fałszerstwo, tylko o rosyjskie prawo. Zabrania ono przekazywania orginalnej dokumentacji innemu państwu. Czarne skrzynki nie należą do kategorii dokumentów, ale do kategorii dowodów. Co nie wyklucza że możesz mieć rację, chociaż ja nie wiem. Chętnie zobaczyłbym jakiś link na potwierdzenie tego co napisałeś.
T
tren
25 maja 2010, 11:46
Wielbicieli teorii spiskowych rosyjskie prawo nie obchodzi. Dlatego takie głosy trzeba poprostu igmorować fanatyków nie da  się przekonać żadna argumentacją i tak będą szukać dziury w całym i doszukiwać niejasności, żeby zgadzało się z ich punktem postrzegania śwaita i rzeczywistości. W tym przypadku prawo rosyjskie jest jasne i nie słyszałem jeszcze o jakimkolwiek odstępstwie od tego przepisu. Pozdrawiam
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 11:42
Masz kłopoty z logicznym myśleniem. Kopię cyfrową można z łatwością poddać dowolnej obróbce, włącznie z wgraniem fałszywych danych i stworzeniem drugiej "orginalnej" taśmy. Tak, tak, Twoja teoria jest oczywiście na pewno prawdziwa, a polscy prokuratorzy do niczego, jedynie prokurator Ziobro poradziłby sobie dobrze.
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 11:39
Jest zrozumiałe że nie dali oryginałów Polsce - mają prawo obawiać się ich sfałszowania w Polsce. Kingo w tym przypadku się mylisz. nie chodzi o żadne fałszerstwo, tylko o rosyjskie prawo. Zabrania ono przekazywania orginalnej dokumentacji innemu państwu. Śledztwo jest prowadzone przez Rosjan, na ich terytorium, to orginalna dokumentacja musi pozostać na ich terytorium i z tąd przekażą nam tylko kopie. Wielbicieli teorii spiskowych rosyjskie prawo nie obchodzi.
T
tren
25 maja 2010, 11:37
Jest zrozumiałe że nie dali oryginałów Polsce - mają prawo obawiać się ich sfałszowania w Polsce. Kingo w tym przypadku się mylisz. nie chodzi o żadne fałszerstwo, tylko o rosyjskie prawo. Zabrania ono przekazywania orginalnej dokumentacji innemu państwu. Śledztwo jest prowadzone przez Rosjan, na ich terytorium, to orginalna dokumentacja musi pozostać na ich terytorium i z tąd przekażą nam tylko kopie.
D
Dawid
25 maja 2010, 11:34
Masz kłopoty z logicznym myśleniem. Kopię cyfrową można z łatwością poddać dowolnej obróbce, włącznie z wgraniem fałszywych danych i stworzeniem drugiej "orginalnej" taśmy.
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 11:24
Rosjanie skopiowali cyfrowo nagranie i to pod okiem polskiego prokuratora - twierdzą nasi rozmówcy. Skopiowali pod okiem polskiego prokuratora, czyli polski prokurator wie, że taśmy nie zostały sfałszowane. Jest zrozumiałe że nie dali oryginałów Polsce - mają prawo obawiać się ich sfałszowania w Polsce.
D
Dawid
25 maja 2010, 11:11
Ty to oczywiście wiesz. Każdy kto się choć trochę interesuje sprawą, a nie dmie w balonik propagandy, to wie: Nasi prokuratorzy prosili oryginalną taśmę z czarnej skrzynki. Nic z tego. Szefowa rosyjskiej komisji (MAK) Tatiana Anodina oznajmiła, że oryginał do końca zostanie w jej komisji. Polska strona dostać może tylko kopie nagrań. - Jeśli decyzję w tej sprawie podejmie premier Władimir Putin - powiedziała Anodina. DGP ustalił, że kopii nagrań i stenogramów z nich nie ma nawet rosyjska prokuratura. Piecze nad nimi sprawuje MAK. Wojskowi prokuratorzy, z którymi rozmawialiśmy są podzieleni w ocenie tego stanowiska rosyjskiej komisji. Jedni uważają, że brak oryginalnej taśmy z rejestratora głosowegoz TU 154 M wykluczą pełnoprawną ekspertyzę fonoskopijną. Inni podkreślają, że tak naprawdę nie ma to znaczenia. - Rosjanie skopiowali cyfrowo nagranie i to pod okiem polskiego prokuratora - twierdzą nasi rozmówcy. <a href="http://dziennik.pl/wydarzenia/article610824/Rosjanie_nie_chca_dac_tasmy_z_rejestratora.html">dziennik.pl/wydarzenia/article610824/Rosjanie_nie_chca_dac_tasmy_z_rejestratora.html</a>
DK
Do Kingi
25 maja 2010, 11:11
Nie zrzedła, gdyż nasze spekulacje brały się z braku informacji lub kompletnie sprzecznych. Właśnie: z braku informacji 'wiedzieliście', że to był zamach za pomocą broni jakiejś tam. natomiast tu odnosimy się do lakonicznej wypowiedzi wątpliwych kwalifikacji prokuratorskich tego pana. Myślałam, że tylko kwalifikacje filozofów potrafisz oceniać. A tu okazuje się, że prokuratorów też. Tak, tak, w Polsce każdy zna się na wszystkim. Rząd Donaldinia jest kompletnie skompromitowany w tej kwestii, gdyż drepcze na kolankach i tańczy kazaczoka. Jak się wyrażasz o polskich władzach ? Nie podoba się Polska, to wynocha, zastosuj swoje rady do siebie. Lecz się kobieto/mężczyzno bo masz problemy ze sobą i to solidne! Skąd tyle agresji i nienawiści w tobie? Czyżbyś wzorowała się na swoich  guru: Baroszewskim, Palikocie, Niesiołowskim, Komorowskim itp.?
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 11:07
Nie zrzedła, gdyż nasze spekulacje brały się z braku informacji lub kompletnie sprzecznych. Właśnie: z braku informacji 'wiedzieliście', że to był zamach za pomocą broni jakiejś tam. natomiast tu odnosimy się do lakonicznej wypowiedzi wątpliwych kwalifikacji prokuratorskich tego pana. Myślałam, że tylko kwalifikacje filozofów potrafisz oceniać. A tu okazuje się, że prokuratorów też. Tak, tak, w Polsce każdy zna się na wszystkim. Rząd Donaldinia jest kompletnie skompromitowany w tej kwestii, gdyż drepcze na kolankach i tańczy kazaczoka. Jak się wyrażasz o polskich władzach ? Nie podoba się Polska, to wynocha, zastosuj swoje rady do siebie.
RK
Robert Kożuchowski
25 maja 2010, 10:56
Nie zrzedła, gdyż nasze spekulacje brały się z braku informacji lub kompletnie sprzecznych. natomiast tu odnosimy się do lakonicznej wypowiedzi wątpliwych kwalifikacji prokuratorskich tego pana. Mnie nadal interesuje dlaczego się tak stało. Komuniści zalecali nie pytać, zajmij się sobą etc. Poszukiwanie prawdy nie w gazecie Konsomolskaja Prawda. Rząd Donaldinia jest kompletnie skompromitowany w tej kwestii, gdyż drepcze na kolankach i tańczy kazaczoka.
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 10:50
Kingo- jeśli nie ma informacji dlaczego wszedł, to rozum nie ma podstaw do analizy. Jakoś wcześniej mieliście pełno podstaw do analizy. Teraz mina zrzedła ?
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 10:49
Cóż tyle bajdurzysz o czarnych skrzynkach. Zostały otwarte w obecności polskich prokuratorów. Po czym taśmy zostały cyfrowo skopiowane i poddane obróbce już bez udziału Polskich specjalistów. Ty to oczywiście wiesz.
RK
Robert Kożuchowski
25 maja 2010, 10:46
Kingo- jeśli nie ma informacji dlaczego wszedł, to rozum nie ma podstaw do analizy. Zadzaiłać może tylko wyobraźnia, którą określę w sposób poniższy: " I ja tam byłem miód i wino piłem..."
D
Dawid
25 maja 2010, 10:36
Cóż tyle bajdurzysz o czarnych skrzynkach. Zostały otwarte w obecności polskich prokuratorów. Po czym taśmy zostały cyfrowo skopiowane i poddane obróbce już bez udziału Polskich specjalistów. Klich nawet na konferencji prasowej z Anodiną, nie znał całego zapisu, jak sam potem przyznał.
Jadwiga Krywult
25 maja 2010, 10:11
Ale czarne skrzynki to już mamy, myslę o tych oryginalnych? Cóż tyle bajdurzysz o czarnych skrzynkach. Zostały otwarte w obecności polskich prokuratorów. Jak sądzisz, gen. Błasik poszedł do kabiny pilotów pod natchnieniem Ducha Świętego czy pod jakimś innym ?
RK
Robert Kożuchowski
25 maja 2010, 10:07
Ale czarne skrzynki to już mamy, myslę o tych oryginalnych?