Prezydent uhonorował Żołnierzy Wyklętych

Prezydent uhonorował Żołnierzy Wyklętych
(fot. PAP/Jacek Turczyk)
PAP / drr

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych prezydent Bronisław Komorowski odznaczył w czwartek 18 osób. "Trwaliście na posterunkach walki o wolność, o niepodległość, o suwerenność Polski" - mówił do zebranych prezydent.

W czasie czwartkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim z okazji przypadającego 1 marca Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych prezydent zwracał uwagę na to, że walka Polaków o niepodległość podjęta w powstaniu styczniowym częściowo zakończyła się w 1918 roku.

- Patrząc na państwa, myślę, że historia polska zatoczyła wielkie koło, i (...) państwo - jako ostatni żołnierze II Rzeczypospolitej - trwaliście na posterunkach walki o wolność, o niepodległość, o suwerenność Polski. (...) Nie wszyscy, ale doczekaliśmy razem wolnej najjaśniejszej Rzeczypospolitej - powiedział Komorowski w czasie czwartkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowiony w lutym 2011 roku, upamiętnia żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, którzy swoją z walkę o wolną Polskę z reżimem komunistycznym przypłacili życiem, lub też przez prawie pół wieku żyli w PRL-u z piętnem "bandytów" i "faszystów", jak określała ich komunistyczna propaganda.

Obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych upamiętnia rocznicę wykonania przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wyroku śmierci na przywódcach WiN-u. 1 marca 1951 r. siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec - zostało zastrzelonych w mokotowskim więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.

Prezydent: pamięć o żołnierzach wyklętych buduje szacunek dla Polski 

Pamięć o podziemiu antykomunistycznym po 1945 r. pozwala nam budować szacunek dla współczesnej Polski - mówił prezydent Bronisław Komorowski, który w czwartek zapoznał się z ideą ekspozycji o ofiarach komunizmu. Przygotowuje ją Muzeum Powstania Warszawskiego.
"Budowanie tych kotwic pamięci ma swoje szczególne uzasadnienie, (...) poprzez pamięć o latach najtrudniejszych i najbardziej bolesnych wydarzeniach, możemy budować szacunek dla współczesnej Polski. Polski wolnej, Polski niepodległej, Polski demokratycznej, gdzie szanowane są różne poglądy, gdzie nie grozi tak straszliwy terror" - powiedział prezydent, który w czwartek wspólnie z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem wziął udział w przedstawieniu założeń ekspozycji ukazującej komunistyczne represje wobec podziemia niepodległościowego w latach 1944-1956.
Prezentacja ekspozycji, którą przygotowuje Muzeum Powstania Warszawskiego, odbyła się w piwnicach gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie, gdzie od jesieni 1945 r. działał areszt śledczy dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prezydent podkreślił, że powstająca w tym miejscu ekspozycja powinna uczyć nie tylko wytrwałości w dążeniu do prawdy, wolności i dobra, ale także powinna być przestrogą przed złem, które niesie każdy totalitaryzm.
Według prezydenta w Polsce powinno powstać muzeum poświęcone ofiarom terroru komunistycznego, które jego zdaniem mogłoby mieścić się w dawnym więzieniu na warszawskim Mokotowie, gdzie po wojnie oprawcy UB więzili i mordowali wielu żołnierzy polskiego antykomunistycznego podziemia. "Jeżeli spojrzymy na mapę naszego rejonu Europy, tych krajów, które wyzwoliły się z totalitaryzmu komunistycznego i poszły drogą wolności (...), to Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie nie ma do tej pory żadnego trwałego i na dużą skalę upamiętnienia czasów zbrodni komunistycznych. Bardzo bym chciał, abyśmy tę zaległość nadrobili" - zaznaczył Komorowski.
Prezydentowi i ministrowi założenia wystawy przedstawił dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. Jak zapowiedział, ekspozycja poświęcona pamięci o ofiarach represji komunistycznych zostanie otwarta w 2015 r., z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Minister sprawiedliwości, przypominając, że kierowany przez niego resort oddał dawne kazamaty UB do dyspozycji Muzeum Powstania Warszawskiego, podkreślił, że mordowani w nich Polacy z formacji żołnierzy wyklętych byli przedstawicielami prawdziwej elity narodu polskiego. "To są ludzie, którzy dla wszystkich Polaków mogą stanowić wzór bezprzykładnego oddania ojczyźnie, odwagi, wierności wyznawanym ideałom i wartościom" - powiedział Gowin.
W gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w latach 1945-1954 obok zwykłych przestępców przetrzymywani byli oficerowie Armii Krajowej i więźniowie polityczni, m.in. Władysław Bartoszewski, prof. Wiesław Chrzanowski, Anna Swierczewska-Jakubowska "Paulinka", gen. August Emil Fieldorf "Nil" i Jan Rodowicz "Anoda".
Muzeum Powstania Warszawskiego informuje, że ekspozycja upamiętnia w szczególności młodych bohaterów - żołnierzy Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego. "Wielu z nich zostało straconych z wyroków stalinowskich sądów, zakatowanych i zamęczonych w aresztach śledczych i więzieniach. W latach 1944-1956 przez komunistyczne więzienia przeszło 2 mln ludzi, a różnorodnym szykanom i represjom poddano 6 mln obywateli, czyli co trzeci dorosły Polak był inwigilowany. Orzeczono blisko 8,5 tys. wyroków śmierci, z których połowę wykonano. Najmłodsza ofiara terroru miała 17 lat" - podaje w komunikacie Muzeum.
Konserwatorzy z Muzeum Powstania Warszawskiego po przeprowadzeniu wstępnych badań konserwatorskich zabezpieczyli ślady pozostawione przez więźniów m.in. rysunki, inicjały, sentencje. Mimo że odnalezione rysunki nie są wyraźne, to można na nich odczytać np. fragmenty kalendarzy kreskowych, monogramy. Po przekazaniu Muzeum pierwszej z trzech części piwnic, rozpoczną się prace badawczo-odkrywkowe, które pozwolą ocenić, czy pod warstwą farby znajdują się kolejne ślady więzionych osób.
Wcześniej prezydent Komorowski złożył wieniec pod tablicą na budynku resortu sprawiedliwości, która upamiętnia ofiary stalinowskiej bezpieki. W Pałacu Prezydenckim wręczył także odznaczenia państwowe z okazji przypadającego 1 marca Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ustanowił w 2011 r. parlament "w hołdzie żołnierzom wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".
Obchodzony 1 marca upamiętnia rocznicę wykonania przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wyroku śmierci na przywódcach antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość. 1 marca 1951 r. siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN - ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec - zostało zastrzelonych w mokotowskim więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Prezydent uhonorował Żołnierzy Wyklętych
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.