Wspólnota Polska/PAP/łs
Dziś, 3 sierpnia, obchodzimy rocznicę urodzin kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w 1944 roku swoje święto spędzał w huku armat i pośród jęków rannych żołnierzy. Zaledwie dwa dni po wybuchu Powstania Warszawskiego przyszły Prymas Tysiąclecia musiał porzucić spokojne życie księdza na rzecz opiekowania się umierającymi i wynoszenia koszy pełnych amputowanych kończyn. To właśnie w podwarszawskich Laskach, w ekstremalnych warunkach walki, hartował się duch człowieka, który później nie ugiął się przed komunistycznym reżimem.
Dziś, 3 sierpnia, obchodzimy rocznicę urodzin kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w 1944 roku swoje święto spędzał w huku armat i pośród jęków rannych żołnierzy. Zaledwie dwa dni po wybuchu Powstania Warszawskiego przyszły Prymas Tysiąclecia musiał porzucić spokojne życie księdza na rzecz opiekowania się umierającymi i wynoszenia koszy pełnych amputowanych kończyn. To właśnie w podwarszawskich Laskach, w ekstremalnych warunkach walki, hartował się duch człowieka, który później nie ugiął się przed komunistycznym reżimem.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}