Facebook/Jarosławskie Opactwo - po tragedii
„Chciałbym was prosić abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca” – powiedział w sobotniej homilii ks. Adrian, jeden z duchownych zranionych przez nożownika w jarosławskim opactwie. Dwa dni po tragicznym ataku klasztor ponownie otworzył swoje drzwi dla wiernych. Kapłan odprawiał Mszę św. z opatrunkami oraz z posiniaczoną twarzą. Modlił się także za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.
„Chciałbym was prosić abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca” – powiedział w sobotniej homilii ks. Adrian, jeden z duchownych zranionych przez nożownika w jarosławskim opactwie. Dwa dni po tragicznym ataku klasztor ponownie otworzył swoje drzwi dla wiernych. Kapłan odprawiał Mszę św. z opatrunkami oraz z posiniaczoną twarzą. Modlił się także za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}