Gość Niedzielny/łs
Luis de la Fuente wprowadził reprezentację Hiszpanii do finału Mundialu, ale przed najważniejszym meczem nie myśli wyłącznie o taktyce. Selekcjoner otwarcie przyznaje, że wiara jest stałym elementem jego życia, choć sposób jego modlitwy mógłby zaskoczyć wielu kibiców. Podczas gdy cały kraj liczy na puchar, trener w porannej modlitwie nie prosi o gole, ale skupia się na wdzięczności.
Luis de la Fuente wprowadził reprezentację Hiszpanii do finału Mundialu, ale przed najważniejszym meczem nie myśli wyłącznie o taktyce. Selekcjoner otwarcie przyznaje, że wiara jest stałym elementem jego życia, choć sposób jego modlitwy mógłby zaskoczyć wielu kibiców. Podczas gdy cały kraj liczy na puchar, trener w porannej modlitwie nie prosi o gole, ale skupia się na wdzięczności.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}