- Kiedyś ludzie wiązali się z kimś, kto mieszkał w tej samej wsi albo na tym samym osiedlu. Więcej możliwości mieli ci, którzy wyjeżdżali na studia. Teraz, między innymi za sprawą aplikacji randkowych, te możliwości są niemal nieograniczone. To rodzi niepokój, bo jeśli się z kimś spotykam, pojawia się wątpliwość: „Czy dobrze wybrałam?”, „Czy na pewno nie przeoczyłem lepszej opcji?”- mówi Bernardetta Janusz w książce "Trać i żyj. Co nam dają straty". 
- Kiedyś ludzie wiązali się z kimś, kto mieszkał w tej samej wsi albo na tym samym osiedlu. Więcej możliwości mieli ci, którzy wyjeżdżali na studia. Teraz, między innymi za sprawą aplikacji randkowych, te możliwości są niemal nieograniczone. To rodzi niepokój, bo jeśli się z kimś spotykam, pojawia się wątpliwość: „Czy dobrze wybrałam?”, „Czy na pewno nie przeoczyłem lepszej opcji?”- mówi Bernardetta Janusz w książce "Trać i żyj. Co nam dają straty".