Najwięcej informacji w mediach odnosi się do polityków: im bardziej „błaznują”, tym chętniej o nich czytamy. Na kolejnym miejscu są celebryci. Nie wiadomo dlaczego są sławni, bo zasadniczo nic sensownego nie mają do powiedzenia. Nieco w cieniu mediów żyją „tłuste koty”: działacze. Oni to m.in. opanowali świat sportu, ale słyszymy o nich wyłącznie wtedy, gdy dojdzie do jakiegoś skandalu. Za to wytworem naszych czasów są aktywiści, czyli sympatyczni „zadymiarze”, żyjący od akcji do akcji, głośno krzyczący, że ogólnie jest źle i że ktoś coś powinien z tym zrobić. Ale czy zdajemy sobie sprawę, że wszystkie te grupy spotkać można także w świecie Kościoła?
Najwięcej informacji w mediach odnosi się do polityków: im bardziej „błaznują”, tym chętniej o nich czytamy. Na kolejnym miejscu są celebryci. Nie wiadomo dlaczego są sławni, bo zasadniczo nic sensownego nie mają do powiedzenia. Nieco w cieniu mediów żyją „tłuste koty”: działacze. Oni to m.in. opanowali świat sportu, ale słyszymy o nich wyłącznie wtedy, gdy dojdzie do jakiegoś skandalu. Za to wytworem naszych czasów są aktywiści, czyli sympatyczni „zadymiarze”, żyjący od akcji do akcji, głośno krzyczący, że ogólnie jest źle i że ktoś coś powinien z tym zrobić. Ale czy zdajemy sobie sprawę, że wszystkie te grupy spotkać można także w świecie Kościoła?
KAI / sz
"Nie lubię, jak ktoś mówi, że zostałem wyniesiony do godności biskupiej. Jako ochrzczeni wszyscy mamy równą godność. Nie ma większej. Po chrzcie jest tylko jeden kierunek, jest to kariera w dół, w służbę".
"Nie lubię, jak ktoś mówi, że zostałem wyniesiony do godności biskupiej. Jako ochrzczeni wszyscy mamy równą godność. Nie ma większej. Po chrzcie jest tylko jeden kierunek, jest to kariera w dół, w służbę".
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}