Wp/Rzeczpospolita/Interia/łs
Częstochowa odwołała prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, który rządził miastem przez 16 lat, a także całą radę miejską. W niedzielnym referendum za odwołaniem włodarza opowiedziało się około 97 proc. głosujących, a za rozwiązaniem rady – ponad 96 proc. Głosowanie odbyło się w cieniu śledztwa korupcyjnego, w którym prezydent usłyszał zarzuty. W nocy po ogłoszeniu wyników przed magistratem pojawiła się symboliczna taczka. Teraz miasto czeka na wyznaczenie komisarza i przedterminowe wybory.
Częstochowa odwołała prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, który rządził miastem przez 16 lat, a także całą radę miejską. W niedzielnym referendum za odwołaniem włodarza opowiedziało się około 97 proc. głosujących, a za rozwiązaniem rady – ponad 96 proc. Głosowanie odbyło się w cieniu śledztwa korupcyjnego, w którym prezydent usłyszał zarzuty. W nocy po ogłoszeniu wyników przed magistratem pojawiła się symboliczna taczka. Teraz miasto czeka na wyznaczenie komisarza i przedterminowe wybory.