Nie będę bronił przykazań kościelnych. Moim zdaniem nie mają żadnego wpływu na rozwój duchowy chrześcijanina. Pełnią jedynie rolę porządkową, ujednolicają pewne zwyczaje i wprowadzają zewnętrzną dyscyplinę. Nie wpływają na jakość chrześcijańskiego życia i nie pogłębiają relacji z Bogiem. W Kościele są lepsze propozycje.
Nie będę bronił przykazań kościelnych. Moim zdaniem nie mają żadnego wpływu na rozwój duchowy chrześcijanina. Pełnią jedynie rolę porządkową, ujednolicają pewne zwyczaje i wprowadzają zewnętrzną dyscyplinę. Nie wpływają na jakość chrześcijańskiego życia i nie pogłębiają relacji z Bogiem. W Kościele są lepsze propozycje.