Facebook/Jarosławskie Opactwo - po tragedii
„Chciałbym was prosić abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca” – powiedział w sobotniej homilii ks. Adrian, jeden z duchownych zranionych przez nożownika w jarosławskim opactwie. Dwa dni po tragicznym ataku klasztor ponownie otworzył swoje drzwi dla wiernych. Kapłan odprawiał Mszę św. z opatrunkami oraz z posiniaczoną twarzą. Modlił się także za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.
„Chciałbym was prosić abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca” – powiedział w sobotniej homilii ks. Adrian, jeden z duchownych zranionych przez nożownika w jarosławskim opactwie. Dwa dni po tragicznym ataku klasztor ponownie otworzył swoje drzwi dla wiernych. Kapłan odprawiał Mszę św. z opatrunkami oraz z posiniaczoną twarzą. Modlił się także za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.
TMP/łs
Brutalny atak nożownika w opactwie benedyktynek wzbudził ogromne emocje zwłaszcza w powiecie przeworskim. To właśnie stamtąd, a dokładnie z miejscowości Grzęski, pochodził zamordowany kapłan. Ks. Stanisław Zbojnowicz od lat związany jest z tą miejscowością. Jak zapewnia portal Twoje Miasto Przeworsk 71-letni ksiądz był w swojej okolicy powszechnie znany i szanowany.
Brutalny atak nożownika w opactwie benedyktynek wzbudził ogromne emocje zwłaszcza w powiecie przeworskim. To właśnie stamtąd, a dokładnie z miejscowości Grzęski, pochodził zamordowany kapłan. Ks. Stanisław Zbojnowicz od lat związany jest z tą miejscowością. Jak zapewnia portal Twoje Miasto Przeworsk 71-letni ksiądz był w swojej okolicy powszechnie znany i szanowany.
Prokuratura Okręgowa w Jarosławiu/Gazeta Jarosławska/Fakt/RMF/łs
Trwa ocena poczytalności 31-latka, który wczoraj zaatakował nożem księży i osoby świeckie przed mszą w jarosławskim klasztorze. Gdy lekarze wydadzą zgodę zostanie on przesłuchany i usłyszy sformułowane już przez prokuraturę w Jarosławiu zarzuty zabójstwa księdza, usiłowania zabójstwa i spowodowania u poszkodowanych ciężkich obrażeń. Nie zostały mu one jeszcze przedstawione, ponieważ nie pozwala na to stan jego zdrowia. Kiedy będzie można to zrobić, zdecydują lekarze. Służby wciąż starają się ustalić motywy ataków i sprawdzają czy nożownik działał sam, analizują jego wcześniejsze pobyty na terenie Polski i ściśle współpracują ze stroną ukraińską. Nie potwierdziła się informacja, że Ihor M. to były żołnierz.
Trwa ocena poczytalności 31-latka, który wczoraj zaatakował nożem księży i osoby świeckie przed mszą w jarosławskim klasztorze. Gdy lekarze wydadzą zgodę zostanie on przesłuchany i usłyszy sformułowane już przez prokuraturę w Jarosławiu zarzuty zabójstwa księdza, usiłowania zabójstwa i spowodowania u poszkodowanych ciężkich obrażeń. Nie zostały mu one jeszcze przedstawione, ponieważ nie pozwala na to stan jego zdrowia. Kiedy będzie można to zrobić, zdecydują lekarze. Służby wciąż starają się ustalić motywy ataków i sprawdzają czy nożownik działał sam, analizują jego wcześniejsze pobyty na terenie Polski i ściśle współpracują ze stroną ukraińską. Nie potwierdziła się informacja, że Ihor M. to były żołnierz.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}