Po opublikowaniu „Wspólnego oświadczenia w sprawie relacji polsko-ukraińskich”, podpisanego przez kard. Mykołę Byczoka CSsR, kard. Konrada Krajewskiego, kard. Kazimierza Nycza, kard. Grzegorza Rysia i abp. Światosława Szewczuka, w sieci pojawiło się 13 milionów wpisów, z których – jak zauważył Piotr Zaręba – 82 procent „opowiada się po stronie narracji krytycznej wobec Ukrainy”. O samych sygnatariuszach napisał natomiast, że choć przyświecał im „cel szczytny”, to wybrali „drogę fałszywą”. Stwierdził, że nie może „owego listu pięciu hierarchów zaakceptować”, ponieważ „za patosem odwołań się do Ewangelii kryje się polityczna teza”. Jego zdaniem sprawia ona, że „można odnieść wrażenie, iż bezkompromisowa «ewangeliczność» staje się dla różnych odłamów drogą do przyjmowania konkretnych konceptów – lewicowych i politycznie poprawnych”.
Po opublikowaniu „Wspólnego oświadczenia w sprawie relacji polsko-ukraińskich”, podpisanego przez kard. Mykołę Byczoka CSsR, kard. Konrada Krajewskiego, kard. Kazimierza Nycza, kard. Grzegorza Rysia i abp. Światosława Szewczuka, w sieci pojawiło się 13 milionów wpisów, z których – jak zauważył Piotr Zaręba – 82 procent „opowiada się po stronie narracji krytycznej wobec Ukrainy”. O samych sygnatariuszach napisał natomiast, że choć przyświecał im „cel szczytny”, to wybrali „drogę fałszywą”. Stwierdził, że nie może „owego listu pięciu hierarchów zaakceptować”, ponieważ „za patosem odwołań się do Ewangelii kryje się polityczna teza”. Jego zdaniem sprawia ona, że „można odnieść wrażenie, iż bezkompromisowa «ewangeliczność» staje się dla różnych odłamów drogą do przyjmowania konkretnych konceptów – lewicowych i politycznie poprawnych”.
PAP / kas
"To nieodpowiedzialne ze strony polityków, żeby grać tą kartą politycznie" - podkreśla wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cincadze w odniesieniu do "trudnych momentów w polsko-ukraińskiej historii".
"To nieodpowiedzialne ze strony polityków, żeby grać tą kartą politycznie" - podkreśla wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cincadze w odniesieniu do "trudnych momentów w polsko-ukraińskiej historii".
PAP / drr
Pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej, dokonanej 70 lat temu na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów, wymaga mówienia prawdy, a nie jej ukrywania - mówi arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego Mieczysław Mokrzycki.
Pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej, dokonanej 70 lat temu na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów, wymaga mówienia prawdy, a nie jej ukrywania - mówi arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego Mieczysław Mokrzycki.