PAP / wm
Wigilia to dzień poprzedzający święto Bożego Narodzenia. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "vigilia", oznaczającego czuwanie. Wigilią nazywany jest także uroczysty posiłek, do którego tego dnia siada się o zmroku w gronie najbliższych.
Wigilia to dzień poprzedzający święto Bożego Narodzenia. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "vigilia", oznaczającego czuwanie. Wigilią nazywany jest także uroczysty posiłek, do którego tego dnia siada się o zmroku w gronie najbliższych.
Agnieszka Masłowska / DEON.pl
Dorośli zabiegani, pędzący wszędzie kurcgalopkiem, stojący w korkach, niecierpliwie mruczący to i owo pod nosem, przeliczający budżet domowy, zmęczeni ciężką pracą. STOP! Posłuchajmy dzieci! Może uda nam się dzięki szczeremu dziecięcemu pojmowaniu świata, odnaleźć to, co umknęło nam, gdy tak bardzo staraliśmy się, aby czas świąt uczynić wyjątkowym.
Dorośli zabiegani, pędzący wszędzie kurcgalopkiem, stojący w korkach, niecierpliwie mruczący to i owo pod nosem, przeliczający budżet domowy, zmęczeni ciężką pracą. STOP! Posłuchajmy dzieci! Może uda nam się dzięki szczeremu dziecięcemu pojmowaniu świata, odnaleźć to, co umknęło nam, gdy tak bardzo staraliśmy się, aby czas świąt uczynić wyjątkowym.
PAP / wm
Zwyczaje Świąt Bożego Narodzenia na Śląsku, w Zagłębiu i na Żywiecczyźnie, a także tradycyjne świąteczne potrawy i ozdoby prezentowano w niedzielę w ramach "Śląskiej Wiliji - zorganizowanej w Górnośląskim Parku Etnograficznym w Chorzowie.
Zwyczaje Świąt Bożego Narodzenia na Śląsku, w Zagłębiu i na Żywiecczyźnie, a także tradycyjne świąteczne potrawy i ozdoby prezentowano w niedzielę w ramach "Śląskiej Wiliji - zorganizowanej w Górnośląskim Parku Etnograficznym w Chorzowie.
Dziedziczenie kojarzy się zwykle ze spadkiem, albo w wymiarze bardziej współczesnym z genetyką. Ale to także coś więcej. Pojęcie dziedzictwa, a co zatem idzie i dziedziczenia, jest pojęciem szerokim, zarówno w sensie kulturowym, jak i biologicznym.
Dziedziczenie kojarzy się zwykle ze spadkiem, albo w wymiarze bardziej współczesnym z genetyką. Ale to także coś więcej. Pojęcie dziedzictwa, a co zatem idzie i dziedziczenia, jest pojęciem szerokim, zarówno w sensie kulturowym, jak i biologicznym.
Może warto przyjrzeć się bliżej swoim nawykom związanym z przeżywaniem niedzieli. Czy cieszy nas to, że się zbliża? Czy może raczej obawiamy się kolejnych stresów i zgrzytów pomiędzy domownikami, z których każdy pragnie w niedzielę zajmować się własnymi sprawami?
Może warto przyjrzeć się bliżej swoim nawykom związanym z przeżywaniem niedzieli. Czy cieszy nas to, że się zbliża? Czy może raczej obawiamy się kolejnych stresów i zgrzytów pomiędzy domownikami, z których każdy pragnie w niedzielę zajmować się własnymi sprawami?
KAI / slo
Kościół katolicki obchodzi 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tradycja ta sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie, chociaż o ostatnich dniach życia, śmierci i Wniebowzięciu Matki Bożej nie wspomina nigdzie Nowy Testament.
Kościół katolicki obchodzi 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tradycja ta sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie, chociaż o ostatnich dniach życia, śmierci i Wniebowzięciu Matki Bożej nie wspomina nigdzie Nowy Testament.
Krzysztof Tarnowski / slo
"Gość w dom, Bóg w dom" - to znane powiedzenie w różnych formach obowiązywało przez długi czas we wszystkich rejonach świata, i to niemal od zarania dziejów. Korzenie podstaw gościnności wywodzą się jeszcze z czasów zamierzchłych, kiedy to zaludnienie było tak małe, że widok każdej przyjaznej istoty ludzkiej - pomijając najbliższą rodzinę - stanowił rzadkość.
"Gość w dom, Bóg w dom" - to znane powiedzenie w różnych formach obowiązywało przez długi czas we wszystkich rejonach świata, i to niemal od zarania dziejów. Korzenie podstaw gościnności wywodzą się jeszcze z czasów zamierzchłych, kiedy to zaludnienie było tak małe, że widok każdej przyjaznej istoty ludzkiej - pomijając najbliższą rodzinę - stanowił rzadkość.
Wśród wszystkich klęsk elementarnych, jakie od wieków nawiedzały ludzi, największy lęk budziły epidemie, nazywane w przeszłości zarazą morową, morem, powietrzem. Bano się ich bardziej niż wojny, pożogi i głodu, napawały poczuciem bezradności, uświadamiały znikomość ziemskiego życia.
Wśród wszystkich klęsk elementarnych, jakie od wieków nawiedzały ludzi, największy lęk budziły epidemie, nazywane w przeszłości zarazą morową, morem, powietrzem. Bano się ich bardziej niż wojny, pożogi i głodu, napawały poczuciem bezradności, uświadamiały znikomość ziemskiego życia.
Potrzebę pielęgnowania tradycji najlepiej rozumiał Tewje Mleczarz ze Skrzypka na dachu. On mimo wielu przeciwności losu głęboko wierzył w niezmienność praw boskich i ludzkich, i sam stał na straży ich dochowywania.
Potrzebę pielęgnowania tradycji najlepiej rozumiał Tewje Mleczarz ze Skrzypka na dachu. On mimo wielu przeciwności losu głęboko wierzył w niezmienność praw boskich i ludzkich, i sam stał na straży ich dochowywania.
Zwyczaj jedzenia pączków w Tłusty Czwartek zadomowił się w Polsce w XVII wieku. Choć to przysmak kaloryczny i ciężkostrawny nie warto rezygnować z tradycji, ale podejść do niej z rozwagą - radzi dietetyk, dr Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia.
Zwyczaj jedzenia pączków w Tłusty Czwartek zadomowił się w Polsce w XVII wieku. Choć to przysmak kaloryczny i ciężkostrawny nie warto rezygnować z tradycji, ale podejść do niej z rozwagą - radzi dietetyk, dr Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia.
PAP / wab
Wieczór wigilijny i jego zwyczaje to kwintesencja polskości i naszej kultury - uważa etnograf z Muzeum Wsi Kieleckiej Małgorzata Imiołek.
Wieczór wigilijny i jego zwyczaje to kwintesencja polskości i naszej kultury - uważa etnograf z Muzeum Wsi Kieleckiej Małgorzata Imiołek.
Andrzej Kozioł / slo
Czekałem na Wigilię. Na żur, który smakował, bośmy prawie nic nie jedli cały dzień. Na śledzie, na karpia, na ciasto - piernik, który matka robiła kilka dni wcześniej i chowała pod kluczem, żebyśmy z siostrą nie urwali ani kawałka - bo przecież wigilijny... Pamiętasz mojego starego? Był trunkowy, ale w Wigilię nie pił.
Czekałem na Wigilię. Na żur, który smakował, bośmy prawie nic nie jedli cały dzień. Na śledzie, na karpia, na ciasto - piernik, który matka robiła kilka dni wcześniej i chowała pod kluczem, żebyśmy z siostrą nie urwali ani kawałka - bo przecież wigilijny... Pamiętasz mojego starego? Był trunkowy, ale w Wigilię nie pił.
Artykuł nadesłany / Marcin Bytniewski
Dlaczego coraz rzadziej spotyka się sutannowych księży czy zakonników, unikających jak ognia swego stanowego stroju? Być może jednym z powodów dla których nasi kapłani coraz rzadziej chodzą w sutannach jest archaiczna forma tego ubioru...
Dlaczego coraz rzadziej spotyka się sutannowych księży czy zakonników, unikających jak ognia swego stanowego stroju? Być może jednym z powodów dla których nasi kapłani coraz rzadziej chodzą w sutannach jest archaiczna forma tego ubioru...
W czasach gdy kościoły w Europie rzadko propagują ducha misjonarskiego, krucjatę szerzenia "nowej (anty) wiary" przejął ateizm. Jego konfrontacja z religią nie zakłada dialogu, ale jej kapitulację.
W czasach gdy kościoły w Europie rzadko propagują ducha misjonarskiego, krucjatę szerzenia "nowej (anty) wiary" przejął ateizm. Jego konfrontacja z religią nie zakłada dialogu, ale jej kapitulację.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}