Konsystorze nadzwyczajne mają sprzyjać szczerej, spokojnej dyskusji kardynałów. Tymczasem ich treść regularnie trafia do mediów. Czy to znak nowej kościelnej transparentności, czy raczej dowód na to, że poufność w Kurii Rzymskiej stała się fikcją?
Konsystorze nadzwyczajne mają sprzyjać szczerej, spokojnej dyskusji kardynałów. Tymczasem ich treść regularnie trafia do mediów. Czy to znak nowej kościelnej transparentności, czy raczej dowód na to, że poufność w Kurii Rzymskiej stała się fikcją?
"Rzeczpospolita" / kk
"O przejrzystości postępowania mówi się w Kościele – tak na poziomie Watykanu, jak i poszczególnych Kościołów – od dawna. Czasem używa się stwierdzenia, że trzeba zerwać z kulturą sekretu. A jednak wciąż ma się ona dobrze" - twierdzi dziennikarz "Rzeczpospolitej".
"O przejrzystości postępowania mówi się w Kościele – tak na poziomie Watykanu, jak i poszczególnych Kościołów – od dawna. Czasem używa się stwierdzenia, że trzeba zerwać z kulturą sekretu. A jednak wciąż ma się ona dobrze" - twierdzi dziennikarz "Rzeczpospolitej".
Katastrofa kościoła nie ma nic wspólnego z liczbą ofiar czy rozmiarem tragedii w Czarnobylu. Łatwo jednak zauważyć podobieństwo reakcji ludzkiej na to, co się wydarzyło.
Katastrofa kościoła nie ma nic wspólnego z liczbą ofiar czy rozmiarem tragedii w Czarnobylu. Łatwo jednak zauważyć podobieństwo reakcji ludzkiej na to, co się wydarzyło.