X/Marcin Kędzierski/łs
Strach ma wielkie oczy, a nadchodząca wojna z Rosją stała się w Polsce dyżurnym tematem debat publicznych i medialnych straszydeł. Tymczasem chłodna, polityczno-gospodarcza analiza faktów pokazuje, że pełnoskalowy konflikt zbrojny nam nie grozi. Klucz do spokoju leży w pustych kieszeniach Kremla i kalkulacjach rosyjskich elit, które w przeciwieństwie do zdesperowanego prezydenta nie chcą popełnić samobójstwa. Choć spokojnie nie będzie, to zamiast czołgów czekają nas raczej cyberataki i prowokacje na granicy.
Strach ma wielkie oczy, a nadchodząca wojna z Rosją stała się w Polsce dyżurnym tematem debat publicznych i medialnych straszydeł. Tymczasem chłodna, polityczno-gospodarcza analiza faktów pokazuje, że pełnoskalowy konflikt zbrojny nam nie grozi. Klucz do spokoju leży w pustych kieszeniach Kremla i kalkulacjach rosyjskich elit, które w przeciwieństwie do zdesperowanego prezydenta nie chcą popełnić samobójstwa. Choć spokojnie nie będzie, to zamiast czołgów czekają nas raczej cyberataki i prowokacje na granicy.
PAP / pch
W Gruzji przed zaplanowanymi na 28 października wyborami prezydenckimi trwa walka na kompromitujące materiały. W poprzedni weekend w mediach pojawiło się nagranie, na którym słychać, jak urzędnik prokuratury mówi m.in. o zmowie z rządzącą partią.
W Gruzji przed zaplanowanymi na 28 października wyborami prezydenckimi trwa walka na kompromitujące materiały. W poprzedni weekend w mediach pojawiło się nagranie, na którym słychać, jak urzędnik prokuratury mówi m.in. o zmowie z rządzącą partią.