Radio Kraków/łs
Kardynał Stanisław Dziwisz stawił się w sądzie, aby złożyć zeznania w sprawie cywilnej opiewającej na kwotę 20 milionów złotych, jaką Janusz Szymik wytoczył archidiecezji krakowskiej za wykorzystywanie seksualne, którego jako małoletni padł ofiarą ze strony proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego, ks. Jana Wodniaka. Obecność byłego sekretarza Jana Pawła II na sali rozpraw kończy długi okres oczekiwania na jego wyjaśnienia w tym głośnym procesie. Sprawa budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej ze względu na rangę hierarchy oraz rekordową wysokość żądanego zadośćuczynienia.
Kardynał Stanisław Dziwisz stawił się w sądzie, aby złożyć zeznania w sprawie cywilnej opiewającej na kwotę 20 milionów złotych, jaką Janusz Szymik wytoczył archidiecezji krakowskiej za wykorzystywanie seksualne, którego jako małoletni padł ofiarą ze strony proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego, ks. Jana Wodniaka. Obecność byłego sekretarza Jana Pawła II na sali rozpraw kończy długi okres oczekiwania na jego wyjaśnienia w tym głośnym procesie. Sprawa budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej ze względu na rangę hierarchy oraz rekordową wysokość żądanego zadośćuczynienia.
PAP / kk
Chcę wykazać jak najlepszą wolę; tak długo, jak będę miał wrażenie, że chodzi o wyjaśnianie kwestii, będę do dyspozycji, jeśli to się zamieni w procedury, które uniemożliwią mi pracę, będę korzystał z immunitetu - mówił w środę Donald Tusk przed wyjazdem do Warszawy, gdzie ma stawić się w prokuraturze.
Chcę wykazać jak najlepszą wolę; tak długo, jak będę miał wrażenie, że chodzi o wyjaśnianie kwestii, będę do dyspozycji, jeśli to się zamieni w procedury, które uniemożliwią mi pracę, będę korzystał z immunitetu - mówił w środę Donald Tusk przed wyjazdem do Warszawy, gdzie ma stawić się w prokuraturze.