Niemcy zaskoczyły pielgrzymów idących śladami św. Stanisława Kostki do Rzymu
Otwartość niemieckich parafii, świadectwo żywego Kościoła oraz modlitwa o nowe powołania – to najważniejsze doświadczenia uczestników trzeciego etapu sztafetowej pielgrzymki z Wiednia do Rzymu śladami św. Stanisława Kostki. W rozmowie z Vatican News podkreślają, że droga stała się nie tylko świadectwem wiary, ale także okazją do budowania mostów między Kościołem w Polsce i Niemczech.
Niemieckie parafie otwarte na pielgrzymów
Trzeci tydzień pielgrzymki prowadził przez Bawarię. Za przygotowanie tego etapu odpowiadał ks. Tomasz Wołoszynowski z diecezji bydgoskiej, od lat posługujący w Polskiej Misji Katolickiej w Saarlandzie. Jak opowiada w rozmowie z Vatican News, już podczas przygotowań był poruszony życzliwością, z jaką niemieckie parafie przyjęły pomysł pielgrzymki. Wielu proboszczów po raz pierwszy usłyszało o św. Stanisławie Kostce, inni podjęli inicjatywę z entuzjazmem. Szczególne wsparcie okazał biskup Augsburga, który objął pielgrzymkę swoją troską.
Modlitwa o powołania nabiera nowego znaczenia
Ks. Wołoszynowski podkreśla, że już na etapie organizacji uderzył go problem braku kapłanów w Niemczech. W wielu miejscowościach pielgrzymi nie mogli spotkać proboszcza, ponieważ jeden kapłan odpowiada dziś za kilka połączonych parafii. „To jeszcze mocniej uświadomiło nam, jak bardzo potrzebna jest modlitwa o powołania”.
Świadectwo wiary na niemieckich drogach
Pielgrzymi rozpoczęli wędrówkę w sanktuarium Matki Bożej w Altötting, nazywanym często „niemiecką Częstochową”. Choć pierwszy dzień przyniósł ulewny deszcz, kolejne etapy przebiegały przy sprzyjającej pogodzie. Idący w sutannach i pielgrzymkowych koszulkach wzbudzali zainteresowanie mieszkańców. Rozdawali obrazki św. Stanisława Kostki i opowiadali o młodym świętym, który w XVI wieku pieszo dotarł z Wiednia do Rzymu, by odpowiedzieć na Boże powołanie. „Wielu ludzi nie mogło uwierzyć, że idziemy aż do Rzymu. Te rozmowy stawały się okazją do dawania świadectwa wiary i opowiadania o św. Stanisławie” – podkreśla ks. Wołoszynowski.
Kościół w Niemczech wciąż żyje
Kapłan zwraca uwagę, że pielgrzymka pozwoliła przełamać wiele stereotypów dotyczących Kościoła w Niemczech. „To nie jest naród daleki od Boga. Szczególnie w Bawarii wiara wciąż jest bardzo żywa, zwłaszcza poza wielkimi miastami. Wspólna Eucharystia z niemieckimi wiernymi była dla mnie jednym z najpiękniejszych doświadczeń tej drogi” – mówi. Modlitwa podczas Eucharystii w niemieckich kościołach była okazją do zrozumienia, że Kościół Jezusa jest jeden.
Śladami św. Stanisława Kostki
W pielgrzymce uczestniczył również ks. Łukasz Krzewiński z diecezji bydgoskiej. Jak przyznaje, zaproszenie do udziału było dla niego zaskoczeniem, jednak zdecydował się odpowiedzieć na nie ze względu na intencję modlitwy o powołania. Największe wrażenie zrobiła na nim determinacja św. Stanisława Kostki oraz postać św. Piotra Kanizjusza, który potrafił dostrzec duchowy potencjał młodego jezuity. „To także nasze zadanie: umieć dostrzegać w młodych ludziach to dobro i potencjał, którym Bóg ich obdarzył” – podkreśla.
Świeccy inspiracją dla Kościoła
Ks. Krzewiński zwraca również uwagę na zaangażowanie niemieckich świeckich w życie parafii. „Mimo kryzysu powołań, świeccy z ogromnym oddaniem troszczą się o swoje wspólnoty. To doświadczenie może być cenną inspiracją także dla Kościoła w Polsce” – zaznacza. Jak dodaje, przez całą drogę pielgrzymi powierzali Bogu intencje osób proszących o modlitwę, przede wszystkim o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
Polonia niesie modlitwę o powołania
W pielgrzymce uczestniczyła również Katarzyna Piątek z Polskiej Misji Katolickiej w Saarlandzie. Jak podkreśla, trzeci etap wędrówki z Altötting do Augsburga był dla niej czasem ciszy, zawierzenia Bogu i umocnienia własnego powołania. „W sercu niosłam intencje całej Polonii w Niemczech, szczególnie modlitwę o nowe powołania kapłańskie i zakonne na tych ziemiach. Modliłam się również o rozeznanie i umocnienie mojego własnego powołania” – mówi w rozmowie z Vatican News. Jak wyjaśnia, choć wychowała się w Niemczech, to właśnie Polska Misja Katolicka była miejscem, w którym dojrzewała jej wiara. Dlatego los Kościoła i nowych powołań w Niemczech jest jej szczególnie bliski. Pielgrzymi każdego dnia od wczesnych godzin porannych pokonują kilkanaście kilometrów.
Każdy krok przypominał, że warto iść za Jezusem
Katarzyna przyznaje, że początek pielgrzymki nie należał do łatwych. Trud drogi stał się jednak dla niej przypomnieniem, że każde powołanie wymaga odwagi opuszczenia tego, co znane, i zaufania Bogu. „Każdy krok przypominał mi, że warto iść za Jezusem, nawet wtedy, gdy droga jest wymagająca” – podkreśla.
Idąc szlakiem, którym przed wiekami podążał św. Stanisław Kostka, często myślała o jego doświadczeniu życzliwości ludzi spotykanych po drodze. Współcześni pielgrzymi doświadczyli tej samej otwartości. „Spotykaliśmy ludzi, którzy otwierali przed nami swoje serca i prosili nas o modlitwę. To były naprawdę wyjątkowe spotkania” – mówi.
Sztafetowa pielgrzymka z Wiednia do Rzymu odbywa się z okazji 300. rocznicy kanonizacji św. Stanisława Kostki. Jej uczestnicy modlą się o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego oraz popularyzują postać patrona młodzieży i powołań, który przed wiekami przemierzył podobną drogę, odpowiadając na Boże wezwanie.
Skomentuj artykuł