W Holandii uśmiercono dwuletnie dziecko. To pierwsza taka eutanazja na świecie
W Holandii przeprowadzono eutanazję dwuletniego dziecka – wynika z informacji przekazanych przez holenderską komisję badającą tę sprawę. Dziecko cierpiało na ciężkie uszkodzenie mózgu i liczne związane z nim problemy zdrowotne. Choć uśmiercono je pod koniec zeszłego roku, jego wiek pozostawał niejawniony - do tej pory podawano jedynie, że miało mniej, niż 12 lat.
Jak informuje, powołujący się na The Telegraph, portal Onet, w Holandii doszło do pierwszej na świecie eutanazji, w wyniku której zostało uśmiercone dwuletnie dziecko.
Nie ujawniono płci zabitego dziecka. Wiadomo natomiast, że cierpiało na „ciężkie uszkodzenie mózgu” i było „rozwinięte na poziomie sześciotygodniowego niemowlęcia”, choć w rzeczywistości miało skończone dwa lata. Schorzenia, które towarzyszyły dziecku, obejmowały również zaburzenia wzroku, napady padaczkowe, trudności z oddychaniem i częste zakażenia sepsą.
Informację o eutanazji przekazała holenderska komisja, która bada sprawę. Do tej pory ujawniono jedynie, że eutanazję przeprowadzono u dziecka, które miało mniej niż 12 lat.
Eutanazję u dwuletniego dziecka przeprowadzono w taki sposób, że stopniowo podawano mu coraz większą dawkę środka wywołującego śpiączkę. W konsekwencji doprowadziło to do tzw. sedacji, czyli „farmakologicznego uspokojenia i uśpienia” – czytamy na Onecie.
Jak podaje portal, eutanazję na nieuleczalnie chorych dzieciach można przeprowadzić legalnie w Holandii od dwóch lat. Wcześniej była dostępna jedynie dla noworodków oraz osób powyżej 12. roku życia.
Źródło: Onet / red
Skomentuj artykuł