Takiej modlitwy do Ducha uczy nas Biblia

Takiej modlitwy do Ducha uczy nas Biblia
(fot. shutterstock.com)
5 lat temu
Raniero Cantalamessa OFM

Musimy udać się do biblijnej szkoły modlitwy, aby nauczyć się "dostrajać" do Ducha i modlić jak On. Co czuje człowiek, który modli się według Biblii?

Spróbujemy się tego dowiedzieć na przykładzie modlitw takich wielkich przyjaciół Boga, jak Abraham, Mojżesz, Samuel i prorocy, którzy w Piśmie Świętym są przedstawieni jako najwspanialsi orędownicy (por. Jr 15, 1; 2 Mch 15, 14). Pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę u tych "natchnionych" osób, jest głęboka ufność, z jaką zwracają się do Boga i niewiarygodna wręcz z Nim zażyłość. W ich postawie nie ma nic ze służalczości, którą ludzie na ogół kojarzą ze słowem "modlitwa".

Znamy przecież dobrze modlitwę Abrahama wstawiającego się za Sodomą i Gomorą (por. Rdz 18, 22-33). Abraham rozpoczyna od postawieniu Bogu pytania: "Czyżbyś chciał wytracić sprawiedliwych razem z przestępcami?". Jakby mówił: "Nie mogę uwierzyć, że chcesz zrobić coś takiego!". Przy każdej kolejnej prośbie o przebaczenie Abraham powtarza: "Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie". Jego błaganie jest więc "śmiałe" i on doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Abraham jest jednak "przyjacielem Boga" (por. Iz 41, 8), a między przyjaciółmi zawsze wiadomo, na ile można sobie pozwolić.

Mojżesz w swojej śmiałości posuwa się jeszcze dalej. Kiedy lud zbudował sobie cielca ze złota, Bóg zwrócił się do Mojżesza: "Wstań, zejdź prędko z góry, ponieważ twój lud, który wyprowadziłeś z Egiptu, dopuścił się nieprawości". Mojżesz odpowiedział: "Przecież oni są Twoim ludem i dziedzictwem, które wyprowadziłeś z Egiptu Twoją potężną mocą i wzniesionym ramieniem" (Pwt 9, 12.29; por. Wj 32, 7.11).

Kiedy Mojżesz wyjaśnił nieporozumienie dotyczące określeń "mój lud" i "twój lud", Bóg - jak się wydaje - ucieka się do uwodzenia: "Nie powstrzymuj mnie. Zapałam gniewem i zgładzę ich, a ciebie uczynię wielkim narodem" (Wj 32, 10). W odpowiedzi Mojżesz ucieka się do drobnego, acz wyraźnego szantażu: jeśli wyniszczysz ten lud, będzie się mówić wokoło, że uczyniłeś to, ponieważ nie byłeś w stanie wprowadzić go do ziemi, którą mu obiecałeś!".

I na koniec mówi: "Zechciej odpuścić ten grzech. W przeciwnym razie wymaż mnie ze swojej księgi" (por. Wj 32, 10.32; Pwt 9, 28). Biblia komentuje to wydarzenie, mówiąc, że "Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak rozmawia się z przyjacielem" (Wj 33, 11). To właśnie Duch Święty inspirował te niesłychane modlitwy!

W jaki sposób to wszystko wytłumaczyć? Wyjaśnienie jest następujące: w Biblii człowiek modlący się jest tak dogłębnie przeniknięty poczuciem majestatu i świętości Boga, tak całkowicie Jemu poddany, że ma poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Jeremiasz w samym środku swoich burzliwych modlitw wyjawia tajemnicę, która wszystko tłumaczy: "Ty, Panie, znasz mnie, Ty doświadczasz moje serce i widzisz, że ono jest przy Tobie" (Jr 12, 3; por. Ps 139, 1-4).

Fragment pochodzi z książki Raniero Cantalamessy OFM "W co wierzysz?"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Takiej modlitwy do Ducha uczy nas Biblia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.