Być może ona powinna być patronką zakochania, które nie ogłupia, ale rozjaśnia perspektywę - mówi o. Wojciech Jędrzejewski.
Dla ojców hezychastycznych modlitwa serca była całościowym sposobem życia i doświadczania Boga w samych sobie oraz w całym stworzeniu. Przez modlitwę doznawali ciągłej jedności z kochającym umysłem Bożym. (George A. Maloney SJ, Modlitwa serca)
Skomentuj artykuł