Nasze relacje są teraz ograniczone. Liczba spotkań zmniejszyła się do minimum, a w przypadku niektórych nawet do zera. Wielu osobom brakuje kontaktu z innymi, czują się samotne. Tak wygląda teraz nasza rzeczywistość.
Nasze relacje są teraz ograniczone. Liczba spotkań zmniejszyła się do minimum, a w przypadku niektórych nawet do zera. Wielu osobom brakuje kontaktu z innymi, czują się samotne. Tak wygląda teraz nasza rzeczywistość.
Nie możemy być pewni nawet jutrzejszego dnia. Uwierzyliśmy, że pieniądz naprawdę nas wzbogaci. Że sukcesy zapewnią nam przyszłość. Że znajomości nas zabezpieczą. Wszystko okazało się iluzją. Odkrywamy naszą kruchość.
Nie możemy być pewni nawet jutrzejszego dnia. Uwierzyliśmy, że pieniądz naprawdę nas wzbogaci. Że sukcesy zapewnią nam przyszłość. Że znajomości nas zabezpieczą. Wszystko okazało się iluzją. Odkrywamy naszą kruchość.
To ćwiczenie jest polecane jeśli widzisz przynajmniej światełko w tunelu. Cały świat się zatrzymał. Wydawało się to niemożliwe, a jednak się wydarzyło. I my także zwalniamy. Karl Jaspers, ceniony psychiatra, nazywał takie wydarzenia "sytuacjami granicznymi". Prowokują nas do dotknięcia podstawowych wymiarów naszego życia.
To ćwiczenie jest polecane jeśli widzisz przynajmniej światełko w tunelu. Cały świat się zatrzymał. Wydawało się to niemożliwe, a jednak się wydarzyło. I my także zwalniamy. Karl Jaspers, ceniony psychiatra, nazywał takie wydarzenia "sytuacjami granicznymi". Prowokują nas do dotknięcia podstawowych wymiarów naszego życia.
Ostatnio spotkałem Mateusza, 8-letniego chłopca, który przysłuchując się rozmowie o koronawirusie, nagle zaczął płakać. "Co jest nie tak?" spytał go tata. Chłopiec próbował odpowiedzieć, ale w końcu tylko wyrzucił "Wszystko!". Miał rację. Wszystko jest nie tak.
Ostatnio spotkałem Mateusza, 8-letniego chłopca, który przysłuchując się rozmowie o koronawirusie, nagle zaczął płakać. "Co jest nie tak?" spytał go tata. Chłopiec próbował odpowiedzieć, ale w końcu tylko wyrzucił "Wszystko!". Miał rację. Wszystko jest nie tak.