1 miesiąc temu
Deon.pl
Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
1 miesiąc temu
"Kiedy dziecko?" to nie jest zwykłe pytanie. To zdanie, które może być w nożem wbitym prosto w serce. W żartach, z miłości, z nadzieją, najbliższych, obcych - nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie pytaj: "kiedy dziecko"?
"Kiedy dziecko?" to nie jest zwykłe pytanie. To zdanie, które może być w nożem wbitym prosto w serce. W żartach, z miłości, z nadzieją, najbliższych, obcych - nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie pytaj: "kiedy dziecko"?
5 miesięcy temu
Jaka jest różnica między dziewczyną a kobietą? Gdzie przebiega ta magiczna granica? Kiedy jestem tylko kobietą, a kiedy już tą prawdziwą? Czy konieczne jest do tego urodzenie dziecka?
Jaka jest różnica między dziewczyną a kobietą? Gdzie przebiega ta magiczna granica? Kiedy jestem tylko kobietą, a kiedy już tą prawdziwą? Czy konieczne jest do tego urodzenie dziecka?
6 miesięcy temu
Deon.pl
Informacja o czekającym mnie cesarskim cięciu i operacja nie były dla mnie traumą. Mimo tego, mimo mojej świadomości w temacie ciąży i porodu, trudno jest mi powiedzieć “urodziłam dziecko”.
Informacja o czekającym mnie cesarskim cięciu i operacja nie były dla mnie traumą. Mimo tego, mimo mojej świadomości w temacie ciąży i porodu, trudno jest mi powiedzieć “urodziłam dziecko”.
6 miesięcy temu
Deon.pl
Kiedy czytam opowieści ludzi odchodzących ostatnio z Kościoła, wstyd przyznać, ale w pierwszym odruchu budzi się we mnie ogromny bunt. Chciałabym im wytłumaczyć, że robią źle, że nie rozumieją. Krzyczeć, żeby ich przekonać. A chyba nie o to w tym chodzi.
Kiedy czytam opowieści ludzi odchodzących ostatnio z Kościoła, wstyd przyznać, ale w pierwszym odruchu budzi się we mnie ogromny bunt. Chciałabym im wytłumaczyć, że robią źle, że nie rozumieją. Krzyczeć, żeby ich przekonać. A chyba nie o to w tym chodzi.
6 miesięcy temu
Instynkt macierzyński nie istnieje. To nie jest tak, że widząc dziecko i pieluszkę godzinę po porodzie, wiem, jak to obsłużyć, a stojący obok ojciec nie ma pojęcia, bo mu hormony nie podpowiadają.
Instynkt macierzyński nie istnieje. To nie jest tak, że widząc dziecko i pieluszkę godzinę po porodzie, wiem, jak to obsłużyć, a stojący obok ojciec nie ma pojęcia, bo mu hormony nie podpowiadają.