Podróż samolotem z dziećmi bywa wyzwaniem nie tylko dla rodziców, ale i dla współpasażerów. Historia opublikowana na profilu Natuli – dzieci są ważne pokazuje, jak trudne mogą być takie sytuacje.
Mama dwójki dzieci – 5-latki i 8-miesięcznego niemowlęcia – opisała, że już przy wejściu na pokład usłyszała komentarz: "Mam nadzieję, że nie będziemy siedzieć obok tych bachorów". Choć młodsza córka nie była szczególnie głośna, niektórzy pasażerowie ostentacyjnie zatykali uszy, co sprawiło, że matka czuła się upokorzona. – Łzy napływały mi do oczu, bo nie rozumiem, skąd tyle niechęci wobec dzieci – wyznała.
Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy rodziców, którzy również doświadczyli przykrych reakcji innych pasażerów. Jedna z mam przyznała, że boi się pierwszego lotu z synem właśnie z powodu możliwych komentarzy. – Świat bez dzieci nie przetrwa, a wszyscy kiedyś nimi byliśmy – podkreśliła.
Niektórzy internauci zwracali jednak uwagę, że problemem nie zawsze są dzieci, ale brak reakcji rodziców, gdy maluchy przeszkadzają innym. – Rozumiem, że dziecko może płakać czy bać się lotu, ale rodzic powinien próbować je uspokoić, a nie udawać, że problemu nie ma – pisali komentujący.
DEON.PL POLECA
Człowiek jest mistrzem w tworzeniu zasłon, które mają go chronić przed konfrontacją z tym, co go przeraża. Każda zakładana maska ma swoje korzenie w naturalnej
potrzebie ochrony siebie przed trudnymi uczuciami. (Joanna Adamiak, To tylko lęk)
Rodzice dzieci, które zachowują się spokojnie, często czują się jednak oceniani jeszcze zanim zdążą usiąść.
Dyskusja pod wpisem pokazuje, jak duże emocje budzi obecność dzieci w przestrzeni publicznej, szczególnie w miejscach, gdzie trudno ich unikać, jak samoloty.
Skomentuj artykuł