"No nie wstydź się..."

Zachęcaj dziecko do tego, żeby chciało mówić o trudnościach (fot. rlnelson75)
Klaus Utz / slo

Nieśmiałość i brak pewności siebie to problem wielu dzieci... Może przeszkadzać im w nawiązywaniu nowych przyjaźni, zaburza relacje społeczne...

Chyba każdy rodzic doskonale zna sytuacje, kiedy np. do domu przychodzą goście, a dziecko chowa się za fotel, a gdy jest w sklepie wstydzi się zapytać, ile kosztuje batonik... Oczywiście to nie jest powód do paniki ani żadna poważna anomalia... Warto jednak pamiętać, że dziecko może przechodzić taki etap rozwoju... Nie należy go wtedy zostawiać samemu sobie i czekać aż z tego wyrośnie ani tym bardziej strofować i kierować pod jego adresem uwag w stylu: „No nie wygłupiaj się! Taki duży chłopiec i się wstydzi...”

Nie sprawimy, że dziecko z dnia na dzień zacznie radzić sobie ze wszystkimi sytuacjami, że ominie go proces rozwoju, który przecież wymaga czasu, ale możemy mu pomóc jak najłagodniej przejść przez ten trudny okres...

Naukowe badania w dziedzinie psychologii rozwojowej oraz w terapii dziecięcej i rodzinnej dały w ostatnich latach ważne wyniki, które dla rozwoju poczucia wiary w siebie Twojego dziecka mają ogromne znaczenie. Stabilna pewność siebie i zaufanie do własnych możliwości, nazywane często „silnym - ja , pomaga dziecku, młodzieży, a później i dorosłym dobrze radzić sobie z wymaganiami życiowymi i chronić się przed fizycznymi i duchowymi skutkami obciążeń z tym związanych.

Pewność siebie jest zależna od strategii pokonywania trudności. Są to zdolności, którymi dysponuje dziecko i one pozwalają mu radzić sobie w trudnych sytuacjach i zagrożeniach. Tak samo, jak to, że dziecko opanowuje umiejętność chodzenia, mówienia lub czytania, zdobywa też umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi, chorobą, kłótnią rodziców lub mobbingiem.

DEON.PL POLECA

Rodzice są ważnym wzorcem, jak należy obchodzić się z trudnościami: Czy w rodzinie otwarcie mówi się o konfliktach i problemach, czy zapewnia się o miłości i szacunku, nawet wtedy, gdy coś jest nie tak? Czy problemy rozwiązuje się aktywnie, a nie chowa się ich pod dywan? I nie chodzi o to, żeby od razu znaleźć jakieś rozwiązanie. Ale dziecko powinno mieć przekonanie, że jest zasadniczo w stanie pokonać trudne sytuacje.

Wiele studiów naukowych, badających rozwój dziecka w dłuższym odcinku czasowym pokazuje, że istnieją czynniki chroniące i czynniki ryzyka, które mają znaczący wpływ na rozwój fizyczny i duchowy. Dzieci, które nie posiadają takich czynników chroniących, częściej zapadają na choroby i są opóźnione w rozwoju. Te czynniki chroniące nie zabezpieczają oczywiście przed wszystkimi psychicznymi problemami, ale są istotne z tego względu, że rodzice mają wpływ na ich kształtowanie w procesie wychowawczym.

Obok umiejętności pokonywania trudności dziecko jest wspierane poprzez czynniki społeczne. Społecznego wsparcia mogą udzielić rodzice, rodzina, przyjaciele i nauczyciele. Tworzą oni społeczne zasoby dziecka. Oba zasoby razem - zdolność radzenia sobie z trudnościami (tzw. czynniki chroniące wewnętrzne) i społeczne zasoby (czynniki chroniące zewnętrzne - znajdujące się w otoczeniu dziecka) składają się na odporność dziecka.

Jądrem odporności są dobre relacje z innymi. To znaczy, że jeśli dziecko ma stabilne emocjonalne związki z jedną lub wieloma osobami, to tym samym czuje wsparcie w realizacji swoich zamierzeń i planów, także w dążeniu do autonomii. Ze strony otoczenia dziecko otrzymuje wsparcie poprzez emocjonalną bliskość jak i aktywną pomoc w opracowaniu propozycji rozwiązań problemu. Dziecko dowiaduje się, że miłość i bliskość rodziców i innych osób nie zależy od jego dobrych zachowań, lecz jest wartością stalą. Doświadcza pozytywnych relacji z rówieśnikami.

Jeśli podsumujemy dotychczasowe wywody, to będziemy mogli wymienić następujące czynniki chroniące: stałe i długotrwale dobre relacje z przynajmniej jedną osobą z otoczenia dziecka, przyjazny i inspirujący klimat wychowawczy, społeczne wsparcie w rodzinie, przekonanie, że można rozwiązywać problemy i zadania, i jednoznaczny system wartości.

Ale nawet wtedy, gdy większość tych czynników jest spełnionych, mogą wystąpić problemy w rozwoju. To dotyczy szczególnie sytuacji, w których dzieci są wystawione na ogromne próby: rozpoczęcie nauki w szkole, okres dojrzewania, pierwsza miłość, rozpoczęcie pracy zawodowej. Są to etapy w rozwoju, przez które każdy z nas musi przejść.

Ale mogą też wystąpić niezapowiedziane obciążenia, np. chroniczna choroba brata, rozwód rodziców lub poważne konflikty w szkole. Prawdopodobieństwo, że uda się pokonać te trudne sytuacje jest tym wyższe, im więcej istnieje czynników chroniących i im większe jest wsparcie ze strony rodziców. Jeśli liczba tych czynników chroniących jest mała lub gdy w ogóle nie występują, to mimo tego dziecko może sobie poradzić z problemami. Tym większą rolę w takich sytuacjach odgrywa wsparcie bliskich.

W niektórych przypadkach należy zadbać także o wsparcie profesjonalistów -- szczególnie wtedy, gdy dziecko przez dłuższy czas znajduje się w konflikcie z najbliższymi i w ten sposób jego poczucie pewności siebie jest zagrożone. Wtedy trzeba dokładnie przeanalizować sytuację i określić udział wszystkich zainteresowanych.


Te ważne dla rozwoju dziecka czynniki, pewność co do swojej sity i skuteczności, możesz wspierać, okazując mu szacunek, ufając mu i dbając o bliski kontakt. Dziecko buduje i wzmacnia swoje poczucie własnej wartości, gdy istnieją pozytywne relacje między najbliższymi, dające mu poczucie wolności, ale też jasne sygnały o granicach i zasadach.

Inna możliwa droga dojścia do poczucia pewności siebie to ustalanie zasad, planów itd. wspólnie z dzieckiem, nie tylko w kręgu dorosłych. Każde dziecko powinno mieć możliwość wyrażenia swojej opinii w sprawie rodzinnej i jego zdanie powinno być szanowane. Wielość pomysłów zgłaszanych zarówno przez dzieci jak i dorosłych jest dobrą podstawą do podjęcia właściwych decyzji.

Jest to model, który pomaga dzieciom w wyrażaniu własnych poglądów. Tym samym jasne stają się obowiązujące ograniczenia, ale i przestrzenie do działania. Dziecku przypadają obowiązki adekwatne do jego możliwości rozwojowych. Powinny one być zrealizowane przez niego samodzielnie. Ten wspólny proces powinien opierać się na wzajemnym szacunku, uznaniu, docenianiu wkładu pracy, także wykonanej przez małe dziecko. W ten sposób wszyscy członkowie rodziny doznają, jak wielką sita i skutecznością dysponują.

Każde dziecko jest wyjątkowe, posiada własną osobowość z wieloma cechami i zdolnościami. Naszym zadaniem jako rodziców jest dawanie możliwości rozwoju tego potencjału, ukształtowanie poczucia samodzielności. Temu służy także rozwój kompetencji społecznych u dziecka.

Okazując jako rodzice miłość, szacunek i respekt dla osobowości dziecka możemy mu najlepiej pomóc rozwijać jego mocne strony i zdolności i nauczyć wykorzystania tego potencjału w życiu. Dziecko zdobywając umiejętność pokonywania trudności nauczy się konstruktywnego rozwiązywania problemów. Na jego pewność siebie składają się: cierpliwość, umiejętność określenia własnych interesów i ich obrona, uznawanie zasad i ograniczeń.

Więcej w książce: Jak moje dziecko może się stać pewne siebie? - Klaus Utz
Wydawnictwo „Jedność” 2009

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"No nie wstydź się..."
Komentarze (6)
E
edyta
11 marca 2010, 09:38
Sama byłam strasznie nieśmiała.. ale o ile pamietam zabawa z siostrą nie przeszkodziła mi pomalować paznokcie.. to moja siostra była tą odważną, inicjatorka wszelkiej zabawy.
A
Ania
10 marca 2010, 08:56
A dziewczynka na zdjęciu ma pomalowane paznokcie u stóp i rąk .. coś mi tu nie gra z tą nieśmiałością ... Hmmm ona jest na tyle mała, że raczej mi się wydaje, że to pomalowanie jest nie jej inicjatywą a mamy... oczywiście może być różnie, sądzę też, że zdjęcie jednak jest pozowane a nie zrobione z zaskoczenia nieśmiałemu dziecku...
Krzysztof Gołygowski
9 marca 2010, 21:10
A jak myślisz Dario, o czym to świadczy? 
W
Wojciech
9 marca 2010, 17:32
Ostatni akapit: "[...] miłość, szacunek i respekt" - wydaje mi się, że "respekt" to, to samo co szacunek... Poza tym artykuł całkiem ciekawy.
OC
ojciec córek
9 marca 2010, 16:49
Nieśmiałość nie ma nic wspólnego z tym, że dzieci próbują naśladować dorosłych.
D
Dario
9 marca 2010, 15:14
A dziewczynka na zdjęciu ma pomalowane paznokcie u stóp i rąk .. coś mi tu nie gra z tą nieśmiałością ...