Kościół traci swój proroczy głos, gdy milczy w ważnych chwilach

Fot. Depositphotos

Zapewne nie wszystkim spodobały oceny, jakie urodzony w węgierskiej rodzinie serbski hierarcha wystawił trzem największym wspólnotom chrześcijańskim na Węgrzech. W czym widzi problem?

Kard. László (Ladislav) Német jest od 2022 roku arcybiskupem metropolitą belgradzkim. Niespełna dwa lata później papież Franciszek ogłosił jego nominację kardynalską. Jest werbistą. Biogramy kard. Németa wskazują na jego pochodzenie z węgierskiej rodziny. Ze strony internetowej wydziału Teologicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II można się dowiedzieć, że filozofię i teologię studiował w werbistowskim Misyjnym Seminarium Duchownym Pieniężnie. Podano nawet, że w 1983 roku, na KUL, pod kierunkiem ks. prof. Mariana Ruseckiego, napisał i obronił pracę magisterską poświęconą eklezjologii - "Kościół jako sakrament zbawienia u O. Semmelrotha" (Otto Semmelroth SJ to profesor teologii dogmatycznej, od trzeciej sesji ekspert Soboru Watykańskiego II).

DEON.PL POLECA



Serbski hierarcha uważany jest za jednego z inicjatorów wybrania kard. Roberta Francisa Prevosta OSA na Następcę św. Piotra. Komentując efekt konklawe dla węgierskiej telewizji powiedział, że kard. Prevost nie był "członkiem jakichś wewnętrznych kręgów kościelnych" i nie aspirował do najwyższych urzędów w Kościele. To on również opowiedział, jak wyglądała pierwszy posiłek nowego Papieża po zakończeniu konklawe 8 maja zeszłego roku. "Podczas kolacji po konklawe atmosfera wśród kardynałów była napięta, dlatego nikt nie odważył się usiąść przy stole nowego papieża. Siedział tam sam, cały w bieli, trochę zagubiony". Przyznał, że wraz z dwoma zakonnikami dosiadł się do świeżo wybranego Leona XIV.

Aktualny metropolita belgradzki nie tylko chętnie rozmawia z mediami, ale również nie boi się formułować opinii, które niektóre środowiska w Kościele powszechnym mogą uznać za kontrowersyjne lub zbyt daleko idące. Krótko po ogłoszeniu nominacji kardynalskiej w wywiadzie dla Radia Watykańskiego i portalu Vatican News mówił, że księża muszą pracować z ludźmi "bardziej po ludzku". Tłumaczył, że chodzi o otwartość, o to, by nie trzymać się "godzin urzędowania", gdy ktoś jest w potrzebie. "To my, księża, staliśmy się szalenie klerykalni i nie jesteśmy dla ludzi" - diagnozował, dodając: "Kościół w Europie może mieć szerszą, piękniejszą przyszłość, jeśli powrócimy do tego ducha służby".

Przyznał też, że odkąd został biskupem w Serbii w 2008 roku, unika słowa "ekumenizm", ponieważ jest ono obciążone historycznie. "Wolę mówić o jedności i współpracy" - wyjaśnił.

Niedawno kard. Német zaniepokoił niektórych katolików swoimi stwierdzeniami na temat Kościoła w Niemczech, zawartymi w wywiadzie dla niemieckojęzycznej wersji watykańskich mediów. "Uważam, że Kościół niemiecki jest bardzo silnym Kościołem, Kościołem z wieloma dobrze wykształconymi świeckimi, teologami, wolontariuszami, ludźmi, którzy działają na rzecz Kościoła, a także teologami pracującymi na pełen etat. To szczególna sytuacja. Umożliwia ona Kościołowi niemieckiemu podjęcie prawdziwie głębokiej refleksji teologicznej i socjologicznej nad zagadnieniami synodalności" - powiedział. Stwierdził nawet, że w tym sensie Kościół niemiecki wyprzedza Kościół powszechny. Przyznał jednak, że "Kościół niemiecki działa bardzo szybko, idzie naprzód, ale być może czasami zbyt mało słucha innych głosów, a nawet lubi prowokować Kurię…".

DEON.PL POLECA

 

 

Kilka dni temu rozmowę z kard. László Németem zamieścił austriacki dziennik "Kurier". Omawiając tę publikację agencja Kathpress już w tytule wyakcentowała, że arcybiskup Belgradu skrytykował "nadużywanie" religii w polityce. Ostrzegł przed jej instrumentalizacją. Zwrócił uwagę, że szczególnie w Europie jesteśmy obecnie świadkami wykorzystywania symboli religijnych i wartości chrześcijańskich "głównie przez prawicowych populistów" do legitymizacji ideologii politycznych. Jego zdaniem Kościół musi zabrać głos, gdy "religia jest nadużywana i wykorzystywana w ideologicznych walkach z tymi, którzy myślą inaczej".

Zapewne nie wszystkim spodobały oceny, jakie urodzony w węgierskiej rodzinie serbski hierarcha wystawił trzem największym wspólnotom chrześcijańskim na Węgrzech (kalwinom, luteranom i katolikom). Zarzucił im bliskie powiązania z odsuniętym od władzy w niedawnych wyborach rządem Viktora Orbána oraz finansowe uzależnienie, przez które "stracili oni swój proroczy głos". Odnosząc się do kontrowersyjnych działań węgierskiego rządu sprzed ponad dekady, podczas kryzysu migracyjnego w 2015 roku, oraz do stygmatyzacji niektórych grup w społeczeństwie w ostatnich kampaniach wyborczych, wytknął wspomnianym wspólnotom chrześcijańskim brak reakcji. "Nie zabierali głosu, gdy działy się poważne rzeczy" - powiedział.

Łatwo się domyślić, że kard. Német zna języka polski. Zapewne nieźle orientuje się w sytuacji Kościoła katolickiego w naszej Ojczyźnie. Dość często bywa w naszym kraju. Pod koniec kwietnia br. był w Gnieźnie, gdzie przewodniczył uroczystościom ku czci św. Wojciecha i inauguracji Kongresu Eucharystycznego tamtejszej archidiecezji. Przypomniał, że Kościół katolicki, który jest wspólnotą ludzi ochrzczonych ze wszystkich narodów i każdego języka pod słońcem, sprawując Eucharystię staje się duchowym źródłem procesów pokojowych, wzmacniając mentalność pojednania w miejsce mentalności odwetu. W tym kontekście zaapelował: "Nie bójmy się ludzi, którzy za każdą cenę budują tylko swój kraj, widzą tylko swój naród, tylko swoje interesy". Stwierdził, że prawdziwa jedność rodzi się tam, gdzie człowiek rezygnuje z postawy "tylko moje" i otwiera się na drugiego. Mówił też, że chrześcijaństwo nie może zatrzymać się na pamięci o przeszłości, ale musi być żywą odpowiedzią na wyzwania współczesności.

Śledząc wystąpienia metropolity belgradzkiego można się przekonać, że nie unika on zdecydowanych, krytycznych opinii i stanowczych sformułowań. Trudno uciec przed pytaniem, co kard. László Német ma do powiedzenia o Kościele w Polsce…

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Kościół traci swój proroczy głos, gdy milczy w ważnych chwilach
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.