23. rocznica powstania Radia Maryja

(fot. Herman Beun / Foter / CC BY-NC-ND)
KAI / kn

"Radio Maryja służy nie tylko ewangelizacji" - mówił bp Jan Tyrawa. Ordynariusz diecezji przewodniczył Eucharystii w bydgoskiej Bazylice Mniejszej św. Wincentego á Paulo, gdzie modlono się z okazji 23. rocznicy powstania Radia Maryja.

Wspólną modlitwę poprzedził koncert w wykonaniu Polskiej Orkiestry Muzyki Filmowej z Bydgoszczy pod dyrekcją ks. Przemysława Pasternaka CM. Swoje słowo do przybyłych na uroczystości skierował także gospodarz miejsca, proboszcz ks. Mieczysław Kozłowski CM. - Dziękujemy Najwyższemu Bogu za Radio Maryja, które od 23 lat stoi zawsze po stronie prawdy, broni wartości chrześcijańskich, formuje duchowość Polaków. To radio jest wielkim darem dla Kościoła i narodu - powiedział kapłan.

Na wstępie homilii bp Jan Tyrawa przypomniał, że świętujemy kolejną rocznicę Radia Maryja w mieście, w którym przed 23 laty zawisł jego pierwszy nadajnik. Jak podkreślił, od tego czasu Radio Maryja - przeżywając wspaniały rozkwit, ale też przechodząc przez niejedną burzę - jak tylko może, wypełnia swoją misję. - Miniony okres ukazuje, w jaki sposób Radio Maryja służy nie tylko ewangelizacji, katechezie, pozwala uczestniczyć w liturgii sprawowanej praktycznie na całym świecie, towarzysząc m.in. papieżowi, lecz także społeczeństwu - przez utrwalanie demokracji. Udzielenie głosu tym, którzy gdzie indziej są marginalizowani lub wręcz wykluczani, jest właśnie służbą demokracji - stwierdził biskup Tyrawa.

Celebrans odwołał się do przemówienia papieża Franciszka w Parlamencie Europejskim, które - jego zdaniem - zostało tym razem "jakoś pominięte przez środki społecznego przekazu". Podkreślił, że media próbują niekiedy przeciwstawiać papieża Franciszka jego poprzednikom - Janowi Pawłowi II czy Benedyktowi XVI. - Twierdzą, że dopiero teraz papież zabiera głos konkretnie i w sposób zrozumiały, bowiem zależy mu na dotarciu do każdego człowieka. Sugeruje się, że papież ma jasną ideę reformy Kościoła, którą koniecznie trzeba zrealizować i tylko inni mu w tym przeszkadzają - mówił.

Biskup wskazał, że Ojciec Święty już na początku nawiązał do obecności w parlamencie Jana Pawła II i nie pominął też Benedykta XVI. - Uderza w początkowych fragmentach przemówienia, że papież, który nie pochodzi z Europy, który zapewne nie żył jej problemami i historią, patrzy na Europę z zatroskaniem i stwierdza, że świat postrzegą ją "trochę podstarzałą i przytłumioną, skłonną, by czuć się mniej uczestniczącą w świecie, który patrzy na nią z dystansem, nieufnością, a niekiedy z podejrzliwością". I dlatego jako pasterz czuje się powołany do tego, aby "skierować do wszystkich obywateli Europy orędzie nadziei i zachęty" - podkreślił.

Celebrans wskazał, że źródła tej nadziei widzi papież w ufności, że "trudności, jakie Europa dziś przeżywa, staną się impulsem dla zjednoczenia i wysiłku na rzecz wspólnego dobra". Tym ostatecznym dobrem ma być sam człowiek - widziany nie tyle jako obywatel, zredukowany do praw i obowiązków bądź ekonomii, lecz jako osoba obdarzona godnością i transcendencją. - Papież podkreśla, że pojęcie godności stało się słowem-kluczem, do którego nawiązano po II wojnie światowej, aby odbudowywać zniszczony przez nią ład społeczny i moralny. A współcześnie również trzeba go na nowo odkryć i wprowadzić, aby móc poradzić sobie z wszelkiego rodzaju przemocą i dyskryminacją, aby móc krzewić bardziej ludzką kulturę, przezwyciężać cierpienie i ofiary - dodał.

Dalej bp Jan Tyrawa wskazał na nową formę niebezpieczeństwa, którą dostrzega papież Franciszek - "nadużycie w formie roszczenia praw indywidualnych czy wręcz indywidualistycznych, oderwania osoby od kontekstu społecznego i antropologicznego, czynienia osoby «monadą»". - Stwarza to coraz większą przestrzeń dla egoizmu. W praktyce konsekwencje tego są takie, że praw, do których "monada" zgłasza roszczenia, nie równoważy się już obowiązkami i w ten sposób niszczy się dobro wspólne. Tak dochodzi do rozwarstwienia społecznego, uprzywilejowania poszczególnych grup, kast. W sposób szczególny Papież mówi w tym miejscu o samotności, "chorobie’, której ulegają osoby stare, ale też i młodzież pozbawiona punktów odniesienia i szans na przyszłość - przytaczał swoje refleksje biskup.

Nawiązał on również do drugiego pojęcia przytoczonego przez papieża Franciszka - transcendencji. W tym kontekście wskazał na rozwijającą się już "cywilizację odrzucenia". - Papież zwraca uwagę na coś, co zapewne nie wszyscy dostrzegają. Unia Europejska się rozszerza, a wraz z tym rośnie nieufność ludzi do coraz to bardziej odległej władzy, która ustanawia przepisy dalekie od wrażliwości poszczególnych obywateli i państw. Wielkie ideały, które pierwotnie inspirowały twórców Europy, wypaliły się, straciły siłę przyciągania, a górę biorą biurokratyczne mechanizmy, sprawiając, że instytucja staje się coraz bardziej zimna i daleka - mówił.

Na pytanie o to, gdzie szukać nadziei, biskup Tyrawa znowu odwołał się do słów papieża Franciszka, który wskazał na fresk Rafaela "Szkoła Ateńska". - Platon wskazuje na górę, Arystoteles wskazuje wprost przed siebie. Dla papieża jest to symbol Europy, która wyrasta ze spotkania nieba i ziemi, transcendencji, tzn. Boga, i praktycznej codzienności, rozwijającej naukę, sztukę, technikę i wszystkie urządzenia społeczne. Na tym zbudowana została Europa i kiedy przy tym trwała, cieszyła się żywotnością, dziś można odnieść wrażenie jej zmęczenia, starzenia się, jak mówi papież dosłownie - "babci, już bezpłodnej i nie tętniącej życiem" - wskazywał biskup.

W dalszej części homilii biskup Tyrawa podkreślił - za papieżem Franciszkiem - dwie najważniejsze zasady, które budowały Europę - solidarność i pomocniczość. Zderza je z dzisiejszym stanem rzeczy - dyktaturą relatywizmu, dominacją państwa i interesów wielonarodowych korporacji, istnieniem kasty nietykalnych urzędników itd. Za Ojcem Świętym apeluje o "«ducha humanizmu», którego tylko chrześcijaństwo jest zdolne wnieść" - domaga się właściwej edukacji, której fundamentem jest rodzina, humanizacji pracy oraz zachowania własnej tożsamości, żyjąc w społeczeństwie coraz bardziej multikulturowym i multireligijnym. - Przemówienie to ukazuje, jak papież, nie będąc Europejczykiem, staje wobec parlamentu bez kompleksów. Ukazuje myśl chrześcijańską na tyle jednoznacznie, że nie tylko można podkreślać jej "kombatanckie" zasługi, że czegoś w historii dokonała, lecz i dziś ma na tyle dużo do powiedzenia, że nie boi się dialogu i jest na tyle twórcza, że może i powinna dalej uczestniczyć w umacnianiu i ożywaniu Europy, aby ta dalej była młoda i płodna, wnosząca twórczy wkład w dzieje świata - dodał.

Na zakończenie homilii celebrans zwrócił się do wiernych, by byli świadkami takiego właśnie przekonania. - I tego życzymy Radiu Maryja w 23. rocznicę jego istnienia, Telewizji Trwam, ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi, jego współpracownikom, sympatykom i nam wszystkim - powiedział bp Jan Tyrawa.

Maria Borysiak-Skorupka z terenowego biura Radia Maryja przy parafii Świętej Trójcy w Bydgoszczy podkreśliła, że należy dziękować Bogu za wielki dar, jakim są media katolickie. - Wartość tych mediów zauważył już sam św. Maksymilian Kolbe. Dziękuję Bogu, że mogę należeć do rodziny Radia Maryja. Mogę słuchać wyjątkowego głosu, dzięki któremu moja świadomość i spojrzenie na wiele spraw są zupełnie inne. To może odważne stwierdzenie, ale gdyby nie Radio Maryja, nie wiadomo gdzie by dzisiaj była Polska - powiedziała.

Radio Maryja swoją pierwszą audycję nadało 8 grudnia 1991 roku w Toruniu i Bydgoszczy. W niespełna trzy lata później uzyskało koncesję ogólnopolską. - Dziękujemy za to, że budujecie to Radio Maryja. Inne media mają potężne pieniądze, widać to w Polsce i na świecie. A o nas mówili imperium. Nasze imperium to są dusze ludzkie, ludzie wierzący i ich serca. I bardzo dziękujemy wszystkim za współpracę z radiem od samego początku. Przed nami ogromna praca. Trzeba ten świat i Polskę ewangelizować - przez modlitwę, dobre pismo, dobrą audycję, dobry film, dobre słowo, przez miłość - powiedział założyciel i dyrektor Radia Maryja i Telewizji Trwam, o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

W Bazylice Mniejszej św. Wincentego á Paulo w Bydgoszczy modlili się kapłani oraz wierni świeccy, którzy przybyli z różnych stron Polski, województwa i diecezji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

23. rocznica powstania Radia Maryja
Komentarze (5)
J
Jan
8 grudnia 2014, 15:15
Homilia ks. bp. Jana Tyrawy, ordynariusza bydgoskiego, wygłoszona w bazylice pw. Świętego Wincentego à Paulo w Bydgoszczy z okazji 23 rocznicy powstania Radia Maryja Bydgoszcz, 7 grudnia br. Świętujemy kolejną rocznicę Radia Maryja w mieście, w którym przed 23 laty zawisł jego pierwszy nadajnik. Od tego czasu, przeżywając wspaniały rozkwit, ale i niejedne burze, Radio Maryja jak tylko może najlepiej wypełnia swoją misję. Dzisiejsza Eucharystia, podczas której najserdeczniej witam wiernych zgromadzonych w tutejszej Bazylice, wraz z Ojcem Dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem i towarzyszących mu Współbraci, jak i radiosłuchaczy oraz telewidzów Telewizji Trwam, chce być serdecznym dziękczynieniem za miniony czas, jak i gorącą prośbą o Boże błogosławieństwo dla dalszego jego wsparcia i rozwoju. Miniony okres ukazuje, w jaki sposób Radio Maryja służy nie tylko ewangelizacji, katechezie, pozwala uczestniczyć w liturgii sprawowanej praktycznie na całym świecie, towarzysząc m.in. Papieżowi, lecz także społeczeństwu jako takiemu przez utrwalanie demokracji. Udzielenie głosu tym, którzy gdzie indziej są marginalizowani lub wręcz wykluczani, jest właśnie służbą demokracji. CAŁOŚC DO ZOBACZENIA NA PORTALU RADIA MARYJA
J
Jan
8 grudnia 2014, 15:17
Świętując wspomnianą wyżej rocznicę, chciałbym nadającą się okazję zwrócenia się do słuchaczy jak najlepiej wykorzystać. A widzę taką potrzebę w tym, aby zwrócić uwagę na przedłożone przed kilku dniami w Parlamencie Europejskim przymówienie Papieża Franciszka. Jest to o tyle pilne, że, o dziwo, tym razem zostało ono jakoś pominięte przez środki społecznego przekazu. O ile bowiem przy innych okazjach lubią one obficie cytować Papieża, to tym razem milczy się wokół tego przemówienia. I może właśnie z tego tytułu warto mu się bliżej przypatrzeć. Próbuje się nawet niekiedy przeciwstawiać Papieża Franciszka jego Poprzednikom, Janowi Pawłowi II czy Benedyktowi XVI, twierdząc, że dopiero teraz Papież zabiera głos konkretnie i w sposób zrozumiały, bowiem zależy mu na dotarciu do każdego człowieka. Sugeruje się, że Papież ma jasną ideę reformy Kościoła, którą koniecznie trzeba zrealizować i tylko inni mu w tym przeszkadzają. Kreśli się obraz Papieża niekiedy nawet w opozycji do części pozostałych hierarchów. WARTO PRZECZYTAĆ CAŁOŚĆ WAŻNEJ HOMILII LUB ZOBACZYC NA PORTALU RADIA MARYJA
L
lex
8 grudnia 2014, 11:39
23 lata wyciagania kasy od naiwnych i biednych starych babc tadziu rydzyk to jednak spryciaz , mogl klepac pacioki w jakims klasztorze , a jest milionerem !   jak posluchac tego pajaca to gada tak jak by byl troche niedorozwiniety,  a jezdzi maybachem, ponoc jego bryka jest najdrozsza w naszym biednym katolskim kraju
TJ
Tomek Jaworski
8 grudnia 2014, 12:28
Odnośnie do tego, co napisał lex Ciekaw jestem czy lex zadał sobie trudu by choćby jeden raz odwiedzić jedną z takich, jak pisze "naiwnych i starych babć" i sasięgnął ich opinii w tej sprawie. Z doświadczenia, które mam właśnie Radio Maryja to jedyna rozgłośnia o zasięgu ogólnopolskim, którą mogą słuchać i która podtrzymuje je na duchu. Często są to osoby samotne, rzadko przez kogokolwiek odwiedzane, tak wiec apelowałym o to, by najpierw coś z siebie dać tym ludziom a nie rzucać "mięsem" w o. Rydzyka. Tomek Jaworski
T
tomi
8 grudnia 2014, 20:14
a ty tak zazdroscisz ze musiales napisac ten nieprawdziwy w duzej mierze komentarz.... wiec nie zazdrosc bo robic pieniadze tez trzeba umiec, inaczej nic by nie bylo...