Co dwunasty chrześcijanin na świecie pada ofiarą prześladowań

(fot. g215 / shutterstock.com)
KAI / opendoors.pl / Catholic News Agency / kk

Na całym świecie żyje ponad 200 milionów prześladowanych chrześcijan. Informuje o tym organizacja Open Doors, która opublikowała swój najnowszy raport na ten temat.

"Pojęcie «prześladowanie» jest używane przede wszystkim w prawie uchodźczym. Jednak definicja prawna nie istnieje. Nie jest możliwe oddzielne zdefiniowanie poszczególnych stopni prześladowania lub dyskryminacji" - czytamy na stronie opendoors.pl.

"Dlatego też Open Doors stosuje szerokie rozumienie pojęcia «prześladowanie», które zawiera różne formy dyskryminacji. (…) Co do jednego jesteśmy zgodni, że prześladowanie nie istnieje tylko w przypadku konkretnego zagrożenia ciała i życia. Elementami tej definicji jest również to, że prześladowanie: 1) musi wychodzić od osób, 2) jest dyskryminujące, 3) wykazuje pewien stopień nasilenia i 4) występuje stopień długości jego trwania" - informują działacze międzynarodowej organizacji pomocowej.

Na szczycie listy 50 krajów z największym odsetkiem prześladowań (znanej jako Światowy Indeks Prześladowań) znajduje się Korea Północna, która utrzymuje tę pozycję przez ostatnie 16 lat. Teoretycznie w koreańskiej konstytucji jest wpisana wolność religijna, lecz faktycznie za publiczne wyznawanie wiary można zostać aresztowanym, trafić do obozu pracy czy nawet stracić życie.

DEON.PL POLECA

Osiem krajów z pierwszej dziesiątki to państwa, w których przyczyną prześladowań chrześcijan jest ekstremizm islamski. Taka sytuacja ma miejsce choćby w Afganistanie (2.) czy Somali (3.). Jednak religia nie jest wyłączną przyczyną prześladowań. Często to kraje, w których są prowadzone aktywne działania zbrojne, panuje wrogość etniczna bądź korupcja.

W wielu krajach często powodem prześladowań nie jest nawet sama wiara, ale raczej wzrost tendencji nacjonalistycznych. Tak jest na przykład w Indiach, Laosie czy odwiedzonym niedawno przez papieża Myanmarze.

Realne zagrożenie dla Kościoła [KOMENTARZ] >>

Największy wzrost prześladowań w stosunku do raportu z zeszłego roku miał miejsce w Turcji, Kazachstanie i na Malezji. Nowymi krajami są Azerbejdżan, gdzie rząd stosuje ciągłe naciski na protestantów, oraz Nepal znajdujący się pod silnym wpływem Indii i hinduskich nacjonalistów.

Co istotne w rankingu znajdują się także kraje chrześcijańskie - takie jak Meksyk (39.) i Kolumbia (49.). Tamtejsze prześladowania są najczęściej skutkiem działań lokalnych grup przestępczych, które walczą o strefy wpływów i podejmują się aktów terroru.

Według Open Doors do prześladowań chrześcijan dochodzi nie tylko wtedy, gdy płoną kościoły, a oni sami są zabijani w brutalnych zbiorowych czy samobójczych atakach. Również ciągłe naciski ze strony władz krajów, w których chrześcijanie mieszkają, także ze strony miejscowych społeczeństw, plemion lub rodziny prowadzą do tego, że wielu z nich musi wyznawać wiarę w podziemiu lub uciekać z danego kraju.

"Naciski na chrześcijan są ogromne, jeśli przyjrzymy się choćby reżimowi irańskiemu, który wielokrotnie aresztuje i więzi chrześcijan przez wiele lat" - czytamy w raporcie. Dotyczy to również Erytrei, w której w 2017 r. aresztowano ok. 200 chrześcijan.

Pod stałą presją w wielu krajach buddyjskich, hinduskich i islamskich są także chrześcijańscy konwertyci. Jeśli zostaną wykryci, grożą im prześladowania i wydalenia, a nawet śmierć. W wielu krajach islamskich wzmianka o wyznaniu znajduje się w dowodzie tożsamości, co powoduje od razu nierówne traktowanie mniejszości religijnych. Ponadto na przykład w Pakistanie głos chrześcijanina w sądzie ma o połowę mniejszą wartość niż głos muzułmanina.

Open Doors pozyskuje swe informacje działając "w około 60 krajach o bardzo ograniczonej wolności wyznania". Pracują tam działacze organizacji, bądź też istnieje ścisła współpraca - także z kościołami podziemnymi - nawet w Korei Północnej.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Co dwunasty chrześcijanin na świecie pada ofiarą prześladowań
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.