Dynamika powołań w Polsce (statystyki)

(fot. BostonCatholic / Foter / CC BY-ND)
KAI / pz

Religijność w Polsce jest żywotna ale dynamika powołań uległa wyraźnemu osłabieniu - zauważają autorzy Rocznika statystycznego Kościoła katolickiego w Polsce za lata 1991-2011. W Warszawie od wczoraj odbywa się Europejski Kongres Powołań organizowany co roku w innym kraju przez Europejskie Centrum Powołań (European Vocations Service).

Zdaniem autorów najnowszego Rocznika statystycznego Kościoła katolickiego w Polsce, Kościół w obliczu przemian odnalazł swoje miejsce w społeczeństwie, pomimo zmian w obserwowanej przez badaczy charakterystyce religijności.

Więcej księży, ale duchowieństwo coraz starsze

W okresie od 1991 r. nastąpił istotny rozwój struktury administracyjnej Kościoła w Polsce. Liczba diecezji wzrosła z 27 do 44. Zwiększyła się również liczba biskupów (ze 106 do 133) oraz kardynałów (z 3 do 6).

Wzrosła liczba parafii łacińskich z 9 089 w 1993 r. do 10 201 w 2012 r., co skutkuje zmniejszeniem się średniej ilości wiernych w parafii z 3 755 do 3 273. W tym okresie wzrosła też liczba parafii greckokatolickich z 63 (1993 r.) do 134 (2012 r.).

Pomiędzy rokiem 1990 i 2012 o 33% zwiększyła się liczba księży diecezjalnych oraz zakonnych. W stosunku do stanu z 1981 r. (20 676) ich liczba w 2011 r. wzrosła o 9 914 (48%), w ostatnim dziesięcioleciu zaś o ponad 2000. Dzięki temu od 1990 r. zmniejszyła się średnia liczba wiernych przypadających na jednego księdza. W 2012 r. w parafiach rzymskokatolickich wynosiła ona 1 084.

Najwięcej księży diecezjalnych w ostatnim notowanym roku, 2011, przypisanych było do diecezji tarnowskiej - 1 523 (na 24 875 księży inkardynowanych we wszystkich diecezjach). Dużą liczbą mogą się pochwalić także archidiecezje krakowska (1 173) i katowicka (1 069). Niewielkie terytorialnie, słabo zaludnione i z małą liczbą parafii są diecezje drohiczyńska (267) i elbląska (273), a ponadto diecezje obrządku greckokatolickiego: przemysko-warszawska (39) i wrocławsko-gdańska (25).

Autorzy zauważają, że znaczną rolę we wzroście liczby duchownych diecezjalnych odegrał pontyfikat Jana Pawła II. Liczba księży diecezjalnych w 1993 r. w porównaniu do stanu z 1978 r. (14 972) wzrosła o 33% (do 19 931), zaś od ostatniego roku pontyfikatu (2005) - do 23 870. Oznacza to przyrost w stosunku do 1978 o ok. 59%, a w stosunku do 1993 r. - o prawie 20%.

Polskie duchowieństwo jest stosunkowo młode, ale w ostatnich latach obserwuje się powolny proces jego starzenia. W 2010 r. znacznie ponad połowa księży miała mniej niż 50 lat, a prawie 30% - mniej niż 40 lat. Najliczniejszą grupę (28%) stanowili księża w przedziale wiekowym 41-50 lat, natomiast ¼ kapłanów miała co najmniej 61 lat. Przypomnijmy, że kanoniczny wiek przejścia księdza na emeryturę to zwykle ukończone 75 lat (tylko w niektórych diecezjach 70 lat, a np. w archidiecezji katowickiej - 65 lat).

Z reguły polscy księża są też wykształceni i tendencja ta wzrasta - w 2010 r. 8% posiadało tytuł doktora, 65% tytuł magistra, a tylko 25% nie miało żadnego stopnia naukowego. Zdecydowana większość księży pracuje w duszpasterstwie, 1/3 z nich to proboszczowie i administratorzy parafii oraz rektorzy kościołów. Wikariusze stanowią 29% ogółu duchowieństwa diecezjalnego, a co dziewiąty ksiądz diecezjalny jest emerytem lub rencistą. Jest 173 profesorów i rektorów Wyższych Seminariów Duchownych, 262 misjonarzy, 160 kapelanów Wojska Polskiego oraz 367 kapelanów środowiskowych: szpitalnych, w domach pomocy społecznej, i u sióstr zakonnych.

Zakony męskie - lepiej wykształcone, bardziej zaangażowane

Według danych Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich, w 2011 r. było 59 męskich instytutów życia konsekrowanego, skupiających 12 480 mężczyzn (w tym w kraju - 8 983, zagranicą - 3 497). Spośród pozostających w kraju było 6 323 zakonników ze święceniami kapłańskimi, 1 174 braci bez święceń kapłańskich oraz 1 045 kleryków, pozostali to nowicjusze i postulanci.

Najliczniejszymi zakonami męskimi (2011 r.) byli franciszkanie OFM (1 319), salezjanie (1 092), franciszkanie OFMConv (988), pallotyni (676), jezuici (667) i kapucyni (582). W ostatnim dwudziestoleciu, w porównaniu z 1991 r., stan liczebny wszystkich zakonów męskich wzrósł nieznacznie (o 7,2%), jednak spadł w porównaniu z rokiem 2005, gdy było ich więcej (13 197), niż w ostatnim notowanym roku.

Wzrosła natomiast liczba parafii zakonnych na terenie polskich diecezji i w 2001 r. wynosiła 661. Jest ona wyższa względem roku 1996 o 21,5%. Największy wzrost w tym okresie odnotowały diecezje: koszalińsko-kołobrzeska, sosnowiecka, wrocławska i częstochowska, zaś spadek - diecezje ełcka i opolska.

W ostatnich dwóch dekadach odnotowano wyraźny trend starzenia się zakonników. Zaobserwowano przede wszystkim znaczący spadek liczby zakonników najmłodszych (do 30. roku życia). Po drugie, do 2005 r. wzrosła liczba zakonników w przedziale 31-40 lat, ale po tym roku procent osób w tym przedziale wiekowym zaczął spadać, aż do stanu zbliżonego do wcześniejszego. Po trzecie, odsetek zakonników w wieku średnim (41-50 lat) wzrósł prawie trzykrotnie, a zakonników starszych (pow. 50, roku życia) - aż o ok. 80%.

Również zakonnicy, podobnie jak księża diecezjalni, są coraz lepiej wykształceni - odsetek zakonników bez stopnia naukowego spadł w ostatnich 20 latach niemal o połowę. Znaczący wzrost osób z wyższym wykształceniem rozpoczął się w 2005 r. i pięć lat później wynosił już blisko połowę wszystkich zakonników.

Publikacja wskazuje na bogate zaangażowanie zakonników w formację duchową różnych grup społecznych, duszpasterstwa specjalistyczne i działalność socjalną. Zakonnicy prowadzą m.in. 424 bractwa i stowarzyszenia religijne, 304 Oazy Żywego Kościoła, 261 grup neokatechumenalnych, 131 domów rekolekcyjnych, czy 105 kół Akcji Katolickiej, a także 76 ośrodków duszpasterstwa trzeźwości, 17 szkół nowej ewangelizacji i 10 biur pielgrzymkowych. Ponadto funkcjonuje pod ich opieką 291 zespołów charytatywnych, 135 świetlic dla dzieci ubogich i z rodzin zagrożonych, 64 poradnie psychologiczno-pedagogiczne i 54 ośrodki pomocy rodzinie. Zakonnicy prowadzą także m.in. 28 obozów dla niepełnosprawnych, 16 aptek, 14 hospicjów, 10 schronisk dla bezdomnych i 6 szpitali (dane z 2010 r.).

Spośród dzieł własnych prowadzonych przez męskie zakony warto dodać 505 oficjalnych portali i stron internetowych, 100 czasopism religijnych, 70 organizacji sportowych i parafialnych klubów sportowych. Zakonnicy organizują też 53 festiwale muzyki poważnej i organowej, prowadzą 52 księgarnie i hurtownie artykułów religijnych, 49 muzeów, 44 wydawnictwa, 27 czasopism naukowych, 13 drukarni i zakładów poligraficznych, 10 rozgłośni radiowych.

Zakony żeńskie - działalność na wielu płaszczyznach

Liczba zakonów i zgromadzeń żeńskich od 1991 do 2005 r. wzrosła o 9 i wynosiła (w 2005) 114, z czego 87,7% to zgromadzenia czynne, a 12,3% - zakony klauzurowe. W tym czasie liczba domów zakonnych zmalała o 200 (z 2 774 w 1991 r. do 2574w 2005 r.). Spadek liczby domów odnotowały tylko zgromadzenia czynne (- 217), natomiast wzrosła liczba domów klauzurowych (+17).

Rocznik podaje dane ISKK, z których wynika, że w 2012 r. było 21 214 sióstr zakonnych, co zdaniem autorów oznacza wyraźny i systematyczny spadek w porównaniu z rokiem 1991: wtedy było ich 24 973.

Najwięcej zakonnic przebywa w archidiecezjach krakowskiej (12,54%) i warszawskiej (9,59%) oraz warszawsko-praskiej (6,43%), przemyskiej (5,17%) i poznańskiej (4,78%). Od 1993 do 2012 r. liczba sióstr zakonnych łącznie we wszystkich diecezjach zmalała o przeszło 15%, najwięcej we wrocławskiej, lubelskiej, łódzkiej, poznańskiej i gnieźnieńskiej. W dwunastu diecezjach nastąpił procentowy wzrost liczby sióstr; liderami były diecezje: łowicka, rzeszowska, zamojsko-lubaczowska i warszawsko-praska.

Wyliczenie działań jakie pełnią siostry zakonne, pokazuje na ich wielkie zaangażowanie w działalność na różnych polach życia społecznego. I tak, 2 269 spośród nich to katechetki, 935 to przedszkolanki, 804 - wychowawczynie we wszelkich placówkach wychowawczych, 658 to dyrektorki szkół i innych placówek, 593 - organistki, 451 - pielęgniarki w zakładach prowadzonych przez zgromadzenie, 298 - księgowe w instytucjach kościelnych i państwowych. Jest także 287 nauczycielek w szkołach, 252 pielęgniarki w szpitalach, 219 sekretarek w instytucjach kościelnych i państwowych, ponadto są 33 lekarki, a 51 pracuje jako wykładowca na uczelni.

W 2011 r. 3 070 sióstr zakonnych brało aktywny udział w opiece i formacji dzieci i młodzieży w różnego rodzaju stowarzyszeniach, wspólnotach, organizacjach. Łącznie opieką formacyjną objętych zostało 78,6 tys. osób.

Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego

Rocznik gromadzi także ciekawą i bogatą w dane statystyczne refleksję na temat powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Informuje m.in., że na przestrzeni omawianych 19 lat łączna liczba niższych i wyższych seminariów duchownych w Polsce zmalała ze 100 do 80. W obserwowanym okresie dostrzeżono też znaczący spadek liczby alumnów w seminariach. Rok 1992, gdy większość stanowili alumni przyjęci przed rokiem 1990, jest ostatnim, gdy łączna liczba wszystkich kleryków przekroczyła 8 tys. mężczyzn.

Warto zauważyć - czytamy - że w Polsce do 2002 r. liczba mężczyzn w populacji w wieku 18-20 lat stale rosła. W seminariach nieznaczny wzrost liczby alumnów diecezjalnych zauważono tylko w latach 2000-2004. W kolejnych latach tendencja spadkowa obserwowana jest zarówno wśród liczby alumnów, jak i wszystkich mężczyzn będących w wieku maturalnym, a więc w okresie gdy podejmuje się decyzje o wybraniu drogi powołania kapłańskiego.

Jednakże, o ile w okresie 1992-2012 liczba mężczyzn w wieku 18-20 lat zmniejszyła się o 16%, to liczba alumnów w seminariach ogółem spadła o ponad 45% (do 3 841), z czego w seminariach zakonnych aż o 67% (do 882). Dane z lat 1996-2011 pokazują, że większość diecezji odnotowała spadek liczby alumnów, z czego np. w szczecińsko-kamieńskiej i koszalińsko-kołobrzeskiej ta liczba zmniejszyła się o ponad połowę.

Rocznik wylicza kilka charakterystycznych regionów "powołaniowych" ze względu na ilość alumnów I roku oraz odsetek, jaki stanowią oni wobec 100 tys. katolików danej diecezji. Najwięcej, ponad 4 alumnów I roku jest w diecezji opolskiej i tarnowskiej, mniej - poniżej 1,5 alumna na 100 tys. katolików - jest w szczecińsko-kamieńskiej i koszalińsko-kołobrzeskiej. Ale jeszcze mniej, poniżej 1, w archidiecezji łódzkiej.

Wraz ze zmniejszającą się liczbą alumnów maleje także liczba kapłanów święconych w poszczególnych latach (wyjątek w 2004). W 2010 była ona mniejsza o 23% w stosunku do 1992. Mimo to od 2006 r. liczba wyświęcanych księży utrzymuje się na poziomie nieco ponad 500 księży rocznie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Dynamika powołań w Polsce (statystyki)
Komentarze (10)
RD
~Roman Dmowski
14 listopada 2019, 18:45
Spokojne, strach przed śmiercią jest powszechny. Jakaś religia zawsze się wciśnie...
K
KP
5 lipca 2014, 11:25
myślę że powołanie to pochodna tego że co niektórzy chcieliby zapełnić seminaria zakony nowymi,przez to ranią.chrześcijanin to ktoś kto ma Wszystko w Bogu, który nie jest z tego świata i jego szczęscie nie pochodzi z tego świata,fundamentem nie jest ten świat,nie czeka na szczęscie od pomyslności w rodzinie,pracy-to chciał diabeł dac Jezusowi na pustyni:szczęście wg tego świata, tak tez i w raju kłamał że Bóg nie chce dać szczęscia,tylko samemu trzeba je wykraść.Ważne by być chrześcijaninem.by nie miec przywiązań do konieczności które dadza nam szczęscie. Bo to są pułapki, bożki. A to życie jest po to by miec Boga Prawdziwego, bu Go wybrać na wieki. Gdy tacy jesteśmy, straciliśmy wszystko ze wzgl na Jezusa-dopiero wtedy możemy wszystko mieć. Ale nic nie jest konieczne, nic nas nie zbawia, bo wiemy że Bóg zbawia a nie to czy tamto ze świata, nawet dobre uczynki tez nie.     Bóg nie katuje,ew katuje jak abrahama ofiarą z Izaaka-tylko dla tego bo upragniony syn stał się bożkiem abrahama
M
maniek
4 lipca 2014, 17:35
czy to takie dziwne ze jest coraz mniej chetnych do wciskania ludziom religijnych bajek
K
kjhg
4 lipca 2014, 22:37
wow, no to Maniek pojechałeś... ogarnij się chłopie, to katolicki portal, każde powołanie jest cenne i za każde trzeba dziękować Bogu, nikt nikomu żadnych bajek nie wciska a jak nauczanie i posługę kapłańską nazywasz wciskaniem bajek to słabo koleś z Tobą, bo najwidoczniej słuchasz podszeptu złego ducha a ten to dopiero potrafi bajki wciskać, takie super bajk demon potrafi wciskaći, że nawet z początku się podobają, pełny odlot tylko zazwyczaj koniec kiepski a nawet bardzo kiepski, wręcz śmietelnie niebezpieczny...
A
Autor
5 lipca 2014, 12:34
Profesor med. D. rokuje, że zamiast naprawiać, uśmierci zgodnie z procedurami dziecko wyprodukowane na szkiełku. To nie jest bajka Kochany "~maniek"
MR
Maciej Roszkowski
5 lipca 2014, 21:00
Dorośniesz, zrozumiesz.
H
Hania
4 lipca 2014, 17:21
Brakuje w tych statystykach liczby odejść ze stanu kapłańskiego, która jest porażajaco duża. Znam taki rocznik święceń (w jednym ze zgromadzeń zakonnych męskich), że nikt nie pozostał.
A
Autor
5 lipca 2014, 12:43
Raczej brakuje człowieczeństwa, wmawiaq się że ludobójstwo, media i liczby$ są bogam dla przykładu: Profesor med. D. rokuje, że zamiast naprawiać, uśmierci zgodnie z procedurami dziecko wyprodukowane na szkiełku. Czy to profesor i czy medycyny?  Więc włączmy jakąś stację zagłuszającą myślenie na 24 godziny, bo się dostanie "na głowę" i zajmijmy się liczbami terroryzując bezrobotnycvh. Przerażające perspektywy bez Boga i Zbawiciela
S
stan
4 lipca 2014, 16:58
Im bardziej Kościół chce się podobać światu, tym mniej jest chętnych do stanu duchownego.
A
ania
4 lipca 2014, 15:39
same statystyki to są suche liczby i ten artykył nie jest zbyt intersujący. proponuję deonowi, żeby zrobił większy wysiłek i spróbował zgłębić co jest przyczyną spadku liczby duchownych (nie spadku powołań, bo tego nie ma, jak sądzę). a po to trzeba by było iść np. do jakiejś starzejącej się wspólnoty (przykładowo klaryski z grodzkiej) i zapytać: dlaczego? tylko może niekoniecznie przełożoną...  nie wszystko jest winą współczesnego świata, niedojrzałej młodzieży etc etc...