Ukraina proponuje pokój. Zełenski stawia twarde warunki

Ukraina proponuje pokój. Zełenski stawia twarde warunki
Fot. Depositphoto
Rzeczpospolita/łs

Wołodymyr Zełenski skierował bezpośredni list do Władimira Putina, w którym wzywa do podjęcia negocjacji i zakończenia działań wojennych. Ukraiński prezydent ostrzega w nim swojego przeciwnika, że brak porozumienia może oznaczać dla niego zagrożenie nie tylko polityczne, ale i osobiste. To próba przełamania dyplomatycznego martwego punktu w sytuacji, gdy dotychczasowe pośrednictwo Stanów Zjednoczonych i Europy nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

„Tylko przywódcy decydują o najważniejszych sprawach. Tak było zawsze i tak będzie zawsze” – napisał Wołodymyr Zełenski, argumentując potrzebę bezpośredniego spotkania obu liderów. Prezydent Ukrainy kategorycznie odrzucił możliwość wizyty w Moskwie, proponując jako miejsce rozmów Szwajcarię, Turcję lub państwa świata arabskiego. Dotychczas Władimir Putin unikał takiej konfrontacji, twierdząc, że spotkanie jest możliwe jedynie w celu podpisania gotowych już dokumentów.

DEON.PL POLECA




Spotkanie tylko na neutralnym gruncie

Reakcja Kremla na te propozycje pozostaje cyniczna. Rzecznik rosyjskiego przywódcy stwierdził, że Zełenski może „w każdej chwili” przyjechać do rosyjskiej stolicy, aby zawrzeć pokój. Andrzej Łomanowski zauważa jednak, że propozycja ta padła w momencie, gdy sam Putin przebywał w Petersburgu, który wcześniej stał się celem ataku ukraińskich dronów. Zełenski w swoim liście nie omieszkał wspomnieć o tym incydencie, wytykając Rosjanom luki w ich bezpieczeństwie.

Ukraiński plan pokojowy to konkretny pakiet rozwiązań, który ma doprowadzić do wygaszenia konfliktu. Głównym punktem jest natychmiastowe zawieszenie broni na obecnej linii frontu na czas trwania rozmów. „Linia frontu to linia, od której powinna zaczynać się dyplomacja” – twierdzi Wołodymyr Zełenski, choć nie precyzuje, czy dopuszcza jakiekolwiek ustępstwa terytorialne, co pozostawia pole do różnych interpretacji.

Rozejm i wymiana jeńców

Kolejnym kluczowym elementem jest wymiana jeńców w formule „wszystkich na wszystkich”. Jest to propozycja trudna dla Kremla, ponieważ Rosja dysponuje obecnie znacznie większą liczbą ukraińskich jeńców niż Kijów rosyjskich. Do tej pory Moskwa konsekwentnie odrzucała zarówno taki model wymiany, jak i pomysł rozejmu na obecnej linii walk, domagając się m.in. całkowitego oddania obwodu donieckiego.

W proces pokojowy miałyby zostać włączone mocarstwa zachodnie. Zełenski chce, aby rozejm był monitorowany przez USA, a Europa udzieliła Ukrainie konkretnych gwarancji bezpieczeństwa. Obecność Amerykanów przy stole negocjacyjnym ma – według ukraińskiego lidera – pomóc w sformowaniu „nowej architektury bezpieczeństwa dla naszej części świata”. Rosja do tej pory nie sformułowała jasnej odpowiedzi w sprawie udziału Europejczyków, choć wcześniej odnosiła się do tego pomysłu z niechęcią.

Lekcja z historii carów

Najbardziej uderzający fragment listu znajduje się jednak na jego końcu. Wołodymyr Zełenski odwołuje się w nim do brutalnej historii Rosji, przypominając Putinowi losy carów: Pawła I, Aleksandra II oraz Mikołaja II. Sugeruje tym samym, że kontynuowanie wojny doprowadzi do wewnętrznego wyczerpania państwa, co zawsze kończyło się dla rosyjskich władców tragicznie.

„Będzie pan musiał znacznie ciężej walczyć o własne przetrwanie: nie Rosji, ale pańskie osobiste” – cytuje list Andrzej Łomanowski. Ukraiński prezydent zaznacza przy tym, że nie jest to groźba, lecz przypomnienie faktów historycznych: „Gdy Rosja się męczy, nadchodzą zmiany”. W ten sposób Zełenski przesuwa ciężar odpowiedzialności z kwestii państwowych na osobiste bezpieczeństwo Władimira Putina, próbując zmusić go do kalkulacji, czy dalsza agresja mu się po prostu opłaca.

DEON.PL POLECA

 

 

Rzeczpospolita/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Zbigniew Parafianowicz

Pierwszy reportaż z wojny w Ukrainie

„Operacja specjalna” miała skończyć się po trzech dniach – rozpadem ukraińskiego państwa i marionetkowym rządem w Kijowie. Trwa jednak do dziś. Codziennie relacjonują ją gazety i portale internetowe. Ale...

Skomentuj artykuł

Ukraina proponuje pokój. Zełenski stawia twarde warunki
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.