Jak się wybiera nowego biskupa? Kard. Ryś wyjaśnia, jak wygląda procedura

Kard. Grzegorz Ryś. Źródło: YT / Archidiecezja Łódzka
archidiecezja.lodz.pl / mł

Jak wybiera się nowego biskupa? Czy kandydaci wiedzą, że rozważa się ich nazwiska? Kto zarządza procesem wyboru? Czy o zdanie pyta się także wiernych świeckich? Na pytania dotyczące procedury wyboru nowych biskupów odpowiada w rozmowie z ks. Pawłem Kłysem kard. Grzegorz Ryś.

- W początkach chrześcijaństwa to Kościół wybierał sobie biskupa. Musiała być zgoda, chęć obu stron. Biskup musiał chcieć, ale Kościół też musiał go chcieć, nie mógł być wybrany na biskupa ktoś, kto był niechciany przez wiernych - mówi kard. Ryś. - Dzisiaj we wszystkich procedurach, które mamy, idzie o uwzględnienie dwóch kierunków. Jeden jest taki, żeby pytać Kościoła, co ma do powiedzenia, kogo by chciał. Z drugiej strony trzeba zrobić wszystko, żeby ten człowiek był też kimś, kto myśli szerszymi kategoriami, jest człowiekiem Kościoła powszechnego.

Ważne polskie diecezje czekają na nowych biskupów

W polskim Kościele szykuje się sporo zmian. Na nowych ordynariuszy czekają już wierni z archidiecezji warszawskiej, wiek emerytalny osiąga właśnie metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, w październiku - metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, a w grudniu - bp Jacek Jezierski, ordynariusz elbląski. Jak wygląda procedura wyboru nowego biskupa? Od kogo zależy lista kandydatów? Co należy do zadań Dykasterii ds. Biskupów?

- Główna funkcja dykasterii to jest właśnie ta, żeby opiniować kandydatury, które napływają do Stolicy Apostolskiej - mówi kard. Ryś. Jak zaznacza, do dykasterii należą nie tylko biskupi: w jej składzie jest też świecka kobieta i dwie siostry zakonne.

DEON.PL POLECA


- Dzisiaj jesteśmy w takim Kościele, w którym biskupa mianuje papież, no i to jest jasne przy tej ilości diecezji w świecie, że Ojciec Święty potrzebuje w tym zakresie pomocy. Dlatego pierwszy etap wyłaniania kandydatów na biskupów zawsze się dokonuje w lokalnych kościołach, i tu jest duża rola nuncjuszy apostolskich - mówi kard. Ryś. - Ostatecznie to nuncjusz wysyła do Stolicy Apostolskiej tak zwaną ternę, czyli zestawienie trzech kandydatów do danego urzędu. Potem w dykasterii jest taki moment refleksji nad całą tą trójką. Jeden z członków dykasterii dokonuje jeszcze raz przeglądu materiału, który napłynął z nuncjatury, potem jest dyskusja i są przedstawiane opinie co do każdego z tych kandydatów. i jest przedstawiana opinia Ojcu Świętemu i, a Ojciec Święty podejmuje decyzję, taką, jaką chce.

Kto może zostać biskupem?

Jak podkreśla kard. Ryś, kryteria dotyczące przyszłego biskupa są stałymi warunkami, które stawia prawo kanoniczne. Wiadomo więc, że musi to być prezbiter, który ma już jakieś doświadczenie, najlepiej przynajmniej dziesięć lat. - Powinien się cechować biegłością w teologii, nieformalnie mówiono dawniej, że dobrze, żeby miał przynajmniej licencjat lub doktorat z teologii, ale wystarcza, że jest na bieżąco i jest biegły w nauczaniu Stolicy Apostolskiej i papieża. I trzeci element - że jest osoba moralnie nienaganną. Dobrze jest, jeśli ma umiejętności przywódcze - mówi kardynał.

Procedury wyboru nowego biskupa są objęte sekretem papieskim

Procedury wyboru nowego biskupa są objęte tajemnicą, a cały proces trwa przynajmniej kilka miesięcy. Kandydaci proponowani na stanowisko biskupa nie wiedzą o swoich kandydaturach; dowiadują się o tym dopiero po ewentualnym mianowaniu. Naruszenie sekretu papieskiego to naruszenie prawa kościelnego.

- To jest objęte sekretem papieskim, czyli papież liczy na to, że zachowam w absolutnej tajemnicy to, co się rozgrywa w tej procedurze - mówi kard. Ryś.

W procedurze wyłania się najpierw trójkę kandydatów na biskupa. Jeśli wybiera się biskupa pomocniczego, tych trzech kandydatów wyłania biskup diecezjalny. Może radzić się innych i pytać o zdanie.

- Pyta się o zdanie księży, duchownych, ale bardzo ważne jest, by byli zapytani ludzie świeccy, osoby konsekrowane, siostry zakonne. Wszystkie te wypowiedzi są objęte tajemnicą: sam fakt, że zostałem zapytany o zdanie i wszystko, co napisałem. O opinię w imieniu Ojca Świętego pyta nuncjusz, który od biskupa dostaje listę kandydatów i listę opiniodawców.

Dykasteria opiniuje, papież podejmuje decyzję

Lista kandydatów wraz z opiniami na ich temat trafia do dykasterii, która dyskutuje na ich temat, po czym przygotowuje opinię dla papieża. A papież podejmuje decyzję. Może mianować jednego z kandydatów, ale może też poprosić o nową trójkę.

- Finalnie papież mianuje biskupa i dopiero wtedy informacja idzie do tego, kto został zamianowany. Z reguły przedstawia mu ją nuncjusz - opowiada kard. Ryś. - Ten człowiek, który został mianowany przez papieża, dopiero wtedy się o tym dowiaduje. Nikt go nie informuje wcześniej o tym, nikt o nie pyta o zdanie, czy chciałby być biskupem. Nie ma takich pytań właśnie dlatego, że to wszystko jest objęte sekretem papieskim. Gdy procedura się zamknie i papież dokona nominacji, wtedy jest pytany. Jeśli decyduje, że nie chce, musi prosić papieża o dyspensę, o zwolnienie z tej decyzji. Powołanie na biskupa to jest fakt: zostałeś biskupem - i potem pytanie: co z tym zrobisz. Ten człowiek już jest biskupem, już się stało. Musi mieć bardzo poważne argumenty, żeby powiedzieć "nie" - wyjaśnia kardynał.

Posłuchaj całego wywiadu z kard. Rysiem:

Źródło: archidiecezja.lodz.pl / mł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jak się wybiera nowego biskupa? Kard. Ryś wyjaśnia, jak wygląda procedura
Komentarze (10)
RC
~Roman Czytelnik
26 lipca 2024, 20:43
W ten sposob biskupem został ks. Kaszak w diecezji sosnowieckiej?
MD
~Maria D.
25 lipca 2024, 19:32
Jakoś niezbyt wiele się spodziewam po polskich biskupach.
HZ
~Hanys z Namysłowa
23 lipca 2024, 17:05
Przypomina mi się mianowanie abp Koloni Joachima Meissnera, lokalny kościół wysłał kandydatów zgodnie z obowiązującym prawem, jednak JPII mianował kardynała Meisnera,był z tego powodu ostry zgrzyt między Stolicą Apostolską a Episkopatem niemieckim.Mozna to uslyszec z ust samego kardynała Meisnera.Co do kardynała Meissnera,to był naprawde wierzącym kardynałem, nie pasował tylko obecnemu papieżowi,nawiasem mówiąc był Ślązakiem jak ja.Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
HZ
~Hanys z Namysłowa
23 lipca 2024, 15:30
Jak to się stało że biskupami zostali Gulbinowicz, Peatz,wszyscy wiedzieli kom byli, kardynał Macharski powiedział przecież że, a myśmy myśleli że jak przeniesiemy go u Łomży do Poznania to się ustatkuje. Jak to możliwe że biskupem został Kaszak , będący sekretarzem kardynała o wątpliwej reputacji To tylko parę pytań, jest ich dużo więcej, czytając książkę KS profesora, jeszcze nie suspendowanego Dariusza Oko, dochodzę do wniosku że wspólnym mianownikiem jest Lawendowa mafia.
GC
~Gustaw Cykorz
23 lipca 2024, 18:19
Et tu, Brute?!
KK
~karol karol
24 lipca 2024, 12:45
wspólny mianownik tych biskupów to też Jan Paweł II, ale tego nie pozwoli mi napisać klerykalna moderacja Deonka :)
WT
~Wojtek T.
25 lipca 2024, 15:08
@karol: mylisz się - wspólny mianownik to raczej były nuncjusz. Jan Paweł II z oczywistej sympatii i sentymentu do swojej Ojczyzny mianował nuncjuszem nie obcokrajowca, tylko rodaka. Natomiast miał taki ogrom obowiązków (pielgrzymki, audiencje, wystąpienia, codzienne spotkania, liczne dokumenty), którymi można by śmiało obdzielić z tuzin pracowitych osób, że 'odpuścił' najprostsze - zdawałoby się - zadanie bieżącego administrowania, powierzając je innym. Niestety, nie każdy jest święty, i jakaś część tych osób po prostu zawiodła.
KS
~Karol Stefan
23 lipca 2024, 13:16
Żeby zostać biskupem, trzeba mieć ukończone przynajmniej trzydzieści pięć lat i więcej niż pięć lat kapłaństwa. Oprócz tego potrzebny jest doktorat lub przynajmniej licencjat z Pisma Świętego, teologii lub prawa kanonicznego.
HZ
~Hanys z Namysłowa
23 lipca 2024, 16:41
Szanowny Panie,a ja naiwny myślałem że biskupem zostaje wzorowy kapłan,pasterz, wierzący głęboko w Boga i wybrany przez Boga, albowiem czytałem gdzieś, dużo jest powołanych a mało wybranych.
DP
~Don Pedro
23 lipca 2024, 19:12
Licencjat włoski, o którym wyżej mowa, to polskie magisterium.