"Jak to się ma do wartości chrześcijańskich?"

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk (fot. PAP/Paweł Kula)
PAP / psd

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk zaapelował w sobotę podczas uroczystej mszy św. upamiętniającej 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej o zakończenie "kompromitującej wojny językowej i postaw". Prymas odniósł się w ten sposób do sporu o krzyż pod Pałacem Prezydenckim.

"Dziękując Bogu za zwycięską wojnę z 1920 roku, apeluję o skończenie tej kompromitującej wojny językowej i postaw(...) Jak to się ma do wartości chrześcijańskich?" - pytał podczas homilli arcybiskup Józef Kowalczyk.

Prymas Polski zaznaczył, że to co mówi jest "troską o wspólne dobro". "Nie traćmy czasu, jest wiele szans do wykorzystania w naszej ojczyźnie" - apelował.

Abp Kowalczyk wspomniał także w homillii refleksję kard. Stefana Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II, który podczas jednej z pielgrzymek do Polski mówił, że Polacy ciągle noszą w sercu pamięć o Bitwie Warszawskiej.

Kapłan przypomniał także, że Bitwa Warszawska była jedną z 18. najważniejszych bitew, które zadecydowały o losach świata.

Uroczysta msza św. w kaplicy na Cmentarzu Poległych w Ossowie to kolejny punkt sobotnich uroczystych obchodów 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Jak to się ma do wartości chrześcijańskich?"
Komentarze (6)
E
el
15 sierpnia 2010, 19:07
Pani Edyto, ja napisałam, że w Polsce było mi dobrze w sensie wolności w wyznawaniu wiary a nie, że w ogóle dobrze. Zresztą wyjeżdza się z różnych powodów, nie tylko kiedy jest źle.
EK
Edyta Kowalczyk
15 sierpnia 2010, 18:36
- el Cóż... mieszkam w Polsce i mam wgląd w polskojęzycznę prasę i na bieżąco obserwuję, to co się Polsce dzieje. Jak Pani było tak dobrze w Polsce, to dlaczego wyjechała Pani do UK?
E
el
15 sierpnia 2010, 17:57
Edyto jeżeli uważasz, że w Polsce nie obraża się innych religii to poczytaj wypowiedzi na forach katolickich- trochę się tego znajdzie. Kto jeździ po Tobie jak po czymś tam z tego powodu, że jesteś katoliczką? Ja tak się nie czuję. Czuję się całkiem dobrze; w szkole jest religia dla mojego dziecka a niewierzące muszą wyjść z klasy i czekać godzinkę, dzieci z nauczycielką wędrują na rekolekcje (niewierzące znowu muszą swoje odsiedzieć w świetlicy- to przez trzy dni), szkoła pomaga w organizowaniu I Komunii, w towarzystwie w dobrym tonie jest pochwlaić się religijnością (zazwyczaj, bo oczywiście, że bywa też inaczej- zależy od środowiska). Nie widzisz krzyża i religii w życiu publicznym? Może źle szukasz. Ja mieszkam teraz w UK. Tutaj są krzyże, szkoły wyznaniowe, obchody świąt chrześciajńskich itd. To w Polsce tak się zmieniło w ostatnim czasie?
R
robert
15 sierpnia 2010, 17:11
Oj Jurek, wijesz się jak piskorz i nie chcesz przyznać, że ta sprawa od początku była polityczna (wcześniej zaklinałeś się, że tak nie jest, ze to manipulacja). Tak mówi episkopat, prymas, ojcowie Jezuici czy metropolita warszawski, ale dla Ciebie ważniejsze jest zdanie ojca Rydzyka, bo to jest nie po drodze Twojej partii, czyli PiS'owi. To jest dopiero upolitycznienie poglądów! A tutaj masz słowa niewyrwane z kontekstu: <a href="http://www.deon.pl/religia/kosciol/z-zycia-kosciola/art,2692,prymas-gorszaca-manipulacja-krzyzem.html">www.deon.pl/religia/kosciol/z-zycia-kosciola/art,2692,prymas-gorszaca-manipulacja-krzyzem.html</a>
Jurek
15 sierpnia 2010, 16:31
Trudno się odnieść do wyrwanych z kontekstu słów abp. Ach ten Deon.
EK
Edyta Kowalczyk
15 sierpnia 2010, 15:10
Czyżby Arcybiskup sugerował coś z gombrowiczowskiego pojedynku na miny między Syfonem a Miętusem? A czy cała sprawa śledztwa Smoleńskiego nie kompromituje polskich władz? Czyż więc domaganie się wyjaśnienia tego, jak było jest tak kompromitujące? Czy kompromitująca jest walka o to, by Krzyż miał należne sobie miejsce nie tylko w Kościele, ale i życiu publicznym? I... czy kompromitujące jest wreszcie postawienie pomnika ofiarom, które zginęły w katastrofie? przecież to nie jest wyłącznie prywatna sprawa Jarosława Kaczyńskeigo, ale sprawa pamięci o wszystkich tych ludziach, którzy poświęcili swoje życie sprawie wolności Polski? To jest kwestia, kim jesteśmy jako Polacy i jaka będzie Polska w sensie cywilizacyjnym? I jeszcze jedno pytanie: kiedy Arcybiskup zacznie interweniować w sprawie obrażania Katolików i Polaków w mediach lub też wyznaczy do tego celu specjalną komisję? Tak wszystko Katolicy w ramach pokory mają na siebie przyjmować niezależnie, czy to prawda? Dlaczego nikt nie śmie obrażać przedstawicieli innych religii w Polsce, a po katolikach jeździ się, jak po burym ośle za przeproszeniem?