Kościół w Indiach wybiera lidera z marginesu. Pierwszy „niedotykalny” przewodniczącym episkopatu
W Indiach runął właśnie niewidzialny, ale potężny mur. Po raz pierwszy w historii przewodniczącym Katolickiej Konferencji Biskupów Indii (CBCI) został dalita – przedstawiciel kasty „niedotykalnych”, spychanej od wieków na najdalszy margines społeczeństwa. Wybór 64-letniego kardynała Anthony’ego Pooli to potężny symbol dla milionów ludzi, którzy dotąd czuli się niewidzialni we własnej ojczyźnie. Ten historyczny krok dzieje się w czasie, gdy indyjscy chrześcijanie z niepokojem patrzą w przyszłość, mierząc się z narastającą polaryzacją i dyskryminacją.
Historyczny przełom w cieniu ucisku
Metropolita Hajdarabadu, kard. Anthony Poola, przejął stery instytucji grupującej hierarchów obrządków łacińskiego oraz wschodnich. Jego wybór jest ukoronowaniem dziesięcioleci starań grup katolickich dalitów, którzy domagali się równego traktowania w Kościele. Jak podkreślają obserwatorzy, jest to moment ogromnej dumy dla wszystkich Hindusów, bez względu na wyznawaną przez nich religię czy pochodzenie.
Sam kardynał Poola przyjmuje tę funkcję z wielką pokorą. „Jest to wola Boża, którą przyjmuję z pokorą: nie jestem godzien” – wyznał po otrzymaniu nominacji, podkreślając, że jest to dobra wiadomość dla całej społeczności dalitów w Indiach. Jego droga do tego miejsca była długa: urodzony w 1961 roku, święcenia kapłańskie przyjął w 1992 roku, a przez lata posługiwał jako proboszcz i katecheta, by w końcu zostać uznanym za głos tych, którzy głosu dotąd nie mieli.
Kim są „niedotykalni”?
Mimo że system kastowy został w Indiach oficjalnie zniesiony, w praktyce wciąż brutalnie dzieli on społeczeństwo. Dalici, nazywani „niedotykalnymi”, żyją w ciągłym odrzuceniu, często na obrzeżach wiosek, bez prawa do korzystania ze wspólnych studni czy budowania relacji z osobami z wyższych kast. Jak zauważa bp Theodore Mascarenhas, są oni otwarcie dyskryminowani i uznawani za „najgorszych z ludzi”.
W tej trudnej rzeczywistości Kościół katolicki staje się dla nich często jedyną szansą na godne życie. Ponad 65 proc. wiernych Kościoła katolickiego w Indiach to właśnie dalici. Kościół walczy o ich prawa, zapewnia dostęp do edukacji i opieki medycznej, starając się formować społeczeństwo do sprawiedliwości, co w indyjskich realiach pozostaje ogromnym wyzwaniem.
Podwójna dyskryminacja chrześcijan
Sytuacja dalitów, którzy zdecydowali się przyjąć chrześcijaństwo, jest dramatyczna. Cierpią oni z powodu „podwójnej dyskryminacji” – ze względu na kastę oraz wyznawaną wiarę. Paradoksalnie, przechodząc na chrześcijaństwo, tracą oni nawet te minimalne przywileje i miejsca w szkołach czy urzędach, które gwarantuje im państwo jako członkom najniższej warstwy społecznej. Biskupi wprost nazywają to „pośrednią formą dyskryminacji”, która trwa od dziesięcioleci.
Podczas ostatnich obrad hierarchowie wyrazili głębokie zaniepokojenie łamaniem praw mniejszości, co ich zdaniem osłabia demokratyczną tkankę indyjskiego społeczeństwa. Wezwali rząd do zapewnienia każdemu obywatelowi podstawowych praw do równości i wolności, niezależnie od kasty, wyznania czy języka.
Wierność konstytucji i walka o wolność
Biskupi indyjscy, obradujący pod hasłem „Wiara i naród”, jasno zadeklarowali swoje przywiązanie do indyjskiej konstytucji. Przypomnieli, że Indie są republiką suwerenną, świecką i demokratyczną, co gwarantuje wszystkim obywatelom sprawiedliwość, wolność i braterstwo. „Wierność indyjskiej konstytucji wypływa z naszej wiary chrześcijańskiej i naszego zaangażowania na rzecz dobra wspólnego” – napisali w oficjalnym komunikacie.
Hierarchowie nie uciekają od trudnych tematów politycznych. Stanowczo wezwali do uchylenia przepisów o tzw. przymusowych konwersjach religijnych, na podstawie których wiele niewinnych osób trafia do więzień. Powołując się na art. 25 Konstytucji, przypominają, że każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyznawania i praktykowania swojej religii.
Równość kobiet i dziedzictwo Gandhiego
Wizja Kościoła w Indiach, jaką kreśli kard. Poola i pozostali biskupi, obejmuje również walkę o prawa kobiet. Kardynał zaznaczył, że kobiety muszą być szanowane, mieć równe prawa i dostęp do edukacji, co jest kontynuacją postawy samego Jezusa. Ta inkluzywność wpisuje się w ideały Mahatmy Gandhiego, którego biskupi przywołali jako wzór budowania Indii wolnych od podziału na klasy wyższe i niższe.
Wybór kardynała dality to sygnał, że Kościół chce być „synodalny” i słuchać tych najmniejszych. Jak ujął to o. Bosco, jezuita działający na rzecz wykluczonych: „teraz także chrześcijanie dalici czują, że po latach zmagań zostali wysłuchani”. Nominacja ta jest uznaniem dla wszystkich uciskanych grup i szansą na realny wzrost wiary w regionach takich jak Andhra Pradesh czy Telangana.
Przesłanie płynące z Indii jest jasne: choć głos chrześcijańskiej mniejszości w debacie publicznej bywa ignorowany, a ich protesty mają często wymiar jedynie symboliczny, Kościół nie zamierza milczeć. Wybór kard. Anthony’ego Pooli pokazuje, że droga do prawdziwej wolności i braterstwa wiedzie przez odwagę przywracania godności tym, którym świat ją odebrał. To lekcja nie tylko dla Indii, ale dla każdego z nas – o tym, że w oczach Boga nie ma „niedotykalnych”.
Vatican News/łs


Skomentuj artykuł