Kramer SJ: Kościół zaczął coś, co większość katolików ma... gdzieś

Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ / DEON.pl

Kościół rozpoczyna coś, co większość z nas ma… gdzieś. Tydzień modlitw o jedność chrześcijan. Usłyszymy w niektórych kościołach, że coś się zaczęło, że jak co roku jesteśmy zaproszeni w jakieś miejsca, w większych miastach, by pomodlić się z innymi wyznaniami.

Zgubimy to w natłoku informacji. Troszkę więcej media katolickie puszczą informacji na ten temat na swoich łamach. I tyle.

Kiedy weźmiemy niedzielne II czytanie, Paweł wyraźnie w tym Liście do Koryntian jest wkurzony. Jakiś czas temu założył wspólnotę, całkiem dobrze zaczęło to hulać, ale dochodzą do niego wieści, że wspólnota jest podzielona, że ludzkie ambicje wzięły górę.

Porobiły się stronnictwa - jedne akcentujące samego Pawła, a inne Apollosa, a jeszcze inne Piotra. Zapewne - jak zawsze - wszystko w dobrej wierze. Każde z nich chciało podkreślić coś, co według ich rozeznania było ważniejsze. Zapewne było to nie tylko spory oparte na uczuciach, ale i problemach teologicznych.

DEON.PL POLECA

Paweł nie wchodzi w przyczyny, który dla nich stały się takie ważne. On wskazuje nie na to, co ich podzieliło, ale na to co ich łączy. Na Jezusa. Problem polega na tym, że my możemy powiedzieć, że my nie patrzymy na pobokalia w naszych sporach, ale na to, kto ma "pełnię prawdy" czyli mówiąc bardziej praktycznie - kto ma więcej Jezusa w swoim Kościele.

I w ten sposób znów wracamy do słusznego podziału i sporu - bo przecież my bronimy prawdy. Z tego wychodzą pytanie: kto jest bliżej prawdy, kto nią bardziej dysponuje, kto może być pewniejszy. A tak naprawdę - do kogo bardziej należy Jezus. Już nie pytamy czy my należymy do Jezusa, ale kto bardziej Jego "posiada".

A można na ten tekst spojrzeć inaczej. Podziały są faktem. Nie tylko w kwestii: katolicy, prawosławi, protestanci. Podział jest też w Kościele Katolickim. I bynajmniej nie na Toruń - Łagiewniki, ale przebiegający już w naszych rodzinach, wspólnotach, zakonach, parafiach. Powód jest ten sam: kto ma więcej racji.

Kto - według naszych kryteriów - jest bardziej godny, pobożny i wierzący. Ten podział widać we wrogości, którą mamy do innych ludzi, nawet w Internecie. Ten fragment z Koryntian można wykorzystać do tego, żeby sobie pomóc jak radzić sobie z tym podziałem i wrogością. On nie jest przeciwko komuś. Kiedy włącza mi się ten problem "kto jest bardziej…", ten tekst może nam pomóc w znajdowaniu tego, co jest istotne.

Bo Paweł mówi: w waszych podziałach popatrzcie na Tego, który łączy: Jezusa. On zawsze będzie Tym, którego możemy wykorzystać do tego by łączyć. On nie należy do nikogo, człowiek wierzący uświadamia sobie, że należy do Niego. Nie na odwrót. Kiedy to przyjmiemy w szczerości, to możemy iść dalej - szukać kolejnych spraw: modlitwy, liturgii, teologii, dogmatów.

Kiedy zaczynamy od tego, co dzieli, czyli zaczynamy wypominać błędy i braki drugiemu - nie pójdziemy dalej, choćbyśmy nie wiem jakie mieli na ustach (i fejsie) deklaracje, choćbyśmy nie wiem jak piękne teksty i memy wrzucali do sieci, to to będzie tylko fikcja.

I nawet jeśli ktoś, z kim jestem podzielony, nie chce zacząć od Jezusa, to ja mogę zawsze od tego rozpocząć - poszukać w nim Jezusa. A z Jezusem nie będę się kłócił o rację, bo i po co?

To nie jest tekst tylko o wierze i religii. To jest tekst też o naszej polityce, o naszym byciu w tramwaju, metrze czy kolejce do kasy. Wszędzie możemy widzieć w drugi błąd, brak racji, albo Jezusa. To jest zawsze nasz wybór.

Tekst pochodzi z prywatnego bloga Grzegorza Kramera SJ - Bóg jest dobry

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kramer SJ: Kościół zaczął coś, co większość katolików ma... gdzieś
Komentarze (21)
24 stycznia 2017, 18:35
Przez pokolenia i wieki udało się zrobić... niewiele. Natomiast jeśli chodzi o ostatnie dziesięciolecia - właściwie nie ma rzetelnej informacji. Może dlatego wydaje się, że katolicy mają to wszystko... gdzieś. Każdego roku powtarza się podobny schemat. Widzimy w telewizji hierarchów uczestniczących w nabożeństwach, jest jakaś konferencja, usłyszymy wywiad o jedności w różnorodności, i tydzień się kończy. Nawet wczoraj usłyszałam, że trzeba zacząć od... Trudno każdego roku zaczynać. Ciekawe, co Pan Bóg o tym sądzi?
Agamemnon Agamemnon
23 stycznia 2017, 22:11
Sukcesję Apostolską  w sensie historycznym otrzymał Kościół katolicki. Stąd jest to jedyny Kościół na Ziemi na mocy prawa.
Agamemnon Agamemnon
23 stycznia 2017, 22:16
Nędza moralna i intelektualna jego niektórych przedstawicieli nie ma tu nic do rzeczy.
Agamemnon Agamemnon
25 stycznia 2017, 01:11
Istnieje fakt sukcesji, czyli jedność wyznawców Chrystusa na mocy tej sukcesji. Jedności Kościoła pod przewodnictwem następców Piotra, nie wolno rozbijać.
23 stycznia 2017, 16:18
Ach to pouczanie katolików....
23 stycznia 2017, 14:35
Zastanawiam się, czy pastorzy kościołów protestanckich też tak chłoszczą swoje owieczki za brak zainteresowania ekumenizmem. Tezy przedstawione powyżej są pewnie i słuszne, tylko niestety pomijają ten drobny fakt, że jeżeli w ostatnich dziesięcioleciach któraś ze stron podejmowała kroki nie w kierunku zbliżenia, ale wręcz przeciwnym, to nie był to nasz Kościół. Jakim to sposobem katolicy mają w pełni angażować się w ekomenizm, skoro kościoły protestanckie: a) dopuszczają nie tylko do pełnienia posługi pastora, ale nawet bizkupa: kobiety i to w dodatku czynne lesbijki, homoseksualistów związanych grzesznymi związkami ze swoimi kochankami, b) zdarza im się podważać podstawowe prawdy wiary wspólne wszystkim wyznaniom chrześcijańskim, tak jak pewna "biskupka" ze Szwecji, która stwierdziła, że zmartwychwstania nie należy rozumieć dosłownie, c) kościoły protestanckie zaczynają się koncentrować na wszystkim, tylko nie ewangelizacji: pomoc migrantom, "wykluczonym", etc. d) a na koniec: kościoły ewangelickie poprostu zanikają, jedyny kościół, który się dynamicznie rozwija to zielonoświątkowcy. I to by było tyle w temacie.
AA
a a
23 stycznia 2017, 13:42
6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem2. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 14 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. 16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 17 Uświęć ich6 w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. 18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. 19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie7.
23 stycznia 2017, 13:37
Nie zgadzam sie z tytułową tezą autora. Wcale tak nie jest. Wychowywałem się w mieście, gdzie jest parafia luterańska. Moi sąsiedzi należeli do tej parafii. NIGDY W NASZYM DOMU NIE BYŁO PODZIAŁÓW. A relacje wszystkich katolickich rodzin z nimi i na odwrót były bardzo dobre, pełne życzliwości, wzajemnej pomocy i przyjaźni. Tak wygląda ekumenizm i troska o jedność chrześcijan na codzień. Do dziś kiedy się spotykamy (bardzo rzadko, bo już żadna z ówczesnych rodzin nie mieszka w tym bloku) cieszymy się i szanujemy.
AA
a a
23 stycznia 2017, 13:29
3 Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: 4 do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. 5 Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. 6 Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. 7 Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa3. 8 Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie4, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały 9 wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz. Zobaczcie jak przy przy powyższych słowach wyglądają wypowiedzi tych, którzy twierdzą, że PRZEZ KOŚCIÓŁ JEST ZBAWIENIE. ZBAWIENIE JEST TYLKO PRZEZ PANA JEZUSA CHRYSTUSA ON JEST BRAMĄ I PRAWDĄ. A KOŚCIÓŁ TO wspólnota wyznaniowa, KTÓRA MA TĘ PRAWDĘ POCHODZĄCĄ OD SAMEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA  GŁOSIĆ.
23 stycznia 2017, 14:51
Przyszło mi do głowy, że to nie takie proste, bo Kościół jest Ciałem Chrystusa. W tym tkwi też jakaś tajemnica, choć wszystko chcielibyśmy umieć sobie wytłumaczyć.
AA
a a
23 stycznia 2017, 17:59
Ten ziemski Kościół nie jest Ciałem Pana Jezusa Chrystusa.Ciało Pana Jezusa Chrystusa jest DUCHOWE. TO MOC JEGO OJCA, dzięki której człowiek duchowy ( z przemienionym ciałem) będzie mógł w Nim żyć. Stąd mowa o odżywianiu się Ciałem ( mocą) Jezusa Kaściół Duchowy tworzony jest przez każdą duszę, która żyje w DUCHU ŚWIĘTYM. WYDAJE JEGO OWOCE.( czytaj List do GAL 5.) 44 zasiewa się ciało zmysłowe15 - powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie. 45 Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym16. 46 Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. 47 Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba. 48 Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. 49 A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego. 50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew17 nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne.
23 stycznia 2017, 20:55
Ktoś napisał, że zbawienie jest "przez Kościół"? Dodam tylko, że Kościół jest też oblubienicą Chrystusa, świątynią Boga żywego, ma misję kapłańską, prorocką i królewską. Piotr usłyszał ponadto: „... cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 19). 
AA
a a
24 stycznia 2017, 09:05
Nie jest tak jak Wam KK mówi, że tylko ksiądz, biskup- podobne ma władzę, że cokolwiek zwiąże i rozwiąże na ziemi to związane i rozwiązane jest w niebie. To drugie potężne KŁAMSTWO, które zakrywa wiele z PRAWDY EWANGELII CHRYSTUSA. Prawda jest taka,  ŻE KAŻDEGO CZŁOWIEKA DOTYCZĄ SŁOWA COKOLWIEK ZWIĄŻECIE I ROZWIĄŻECIE NA ZIEMI BĘDZIE ROZWIĄZANE I ZWIĄZANE W NIEBIE. To trwała konstrukcja stworzonego świata.  To współzależność WYMIAROWOŚCI TEGO ŚWIATA. WSZYSTKO CO CZŁOWIEK UCZYNI NA ZIEMI ( 4 WYMIAR)  JEST ZAPISANE W NIEBIE ( 5 WYMIAR). Nic nie umknie piątemu wymiarowi . WSZYSTKO CO SIĘ DZIEJE NA ZIEMI JEST ZAPISYWANE W NIEBIE  I ODWROTNIE – to co zapisane w niebie dzieje się na ziemi. O tym świadczą słowa z apokryfów ale KK oczywiście odrzucił te słowa.  Na szczęście szatanowi przeklętemu nie udało się usunąć tego wyjaśnienia kogo dotyczą słowa cokolwiek zwiążecie……. w  Ewangelii wg św. Mateusza 23 / 26
AA
a a
24 stycznia 2017, 09:07
26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. Czy faryzeusz ten do którego zwraca się Pan Jezus Chrystus był apostołem, uczniem ? Absolutnie nie. Faryzeusz był jak każdy człowiek wtedy i obecnie, który właśnie podlegał temu prawu, że cokolwiek uczyni na ziemi będzie to zrobione w niebie.  Bo właśnie wnętrze to ten cztero- wymiarowy świat a zewnętrze to pięcio-wymiarowy TEN SAM ŚWIAT. Czy Pan Jezus Chrystus nie wskazał faryzeuszowi, że jeśli oczyści wnętrze to OCZYŚCI TAKŻE ZEWNĘTRZE? Tak właśnie Pan Jezus Chrystus to WYJAŚNIŁ. Że słowa cokolwiek człowiek zrobi na ziemi, będzie to zrobione ( zapisane) w niebie.
AA
a a
24 stycznia 2017, 12:38
Co do kościoła to już wyżej napisałem. To nie kościół został ukrzyżowany lecz Pan Jezus Chrystus.  Kościół ( ten ziemski bo o duchownym pisałem wyżej) to wspólnota wyznaniowa która przez ŚMIERĆ KRZYŻOWĄ PANA JEZUSA CHRYSTUSA MOŻE ZOSTAĆ ZBAWIONA. Nie ma nic bardziej pogardliwego od słów tych, którzy twierdzą, że zbawienie jest przez kościół. To jawne naśmiewanie się z MĘKI I ŚMIERCI KRZYŻOWEJ PANA JEZUSA CHRYSTUSA. Kościół duchowy - CIAŁO PANA JEZUSA CHRYSTUSA TO NOWE ŻYCIE i nie ma nic wspólnego z materią.
24 stycznia 2017, 13:38
Tu by była potrzebna pomoc o. Kramera, który nie ma wszystkiego...gdzieś. Wielu z nas nie ma, ale czasem bywa trudno, nawet gdy ktoś chce zacząć od Jezusa. Ja ze swojej strony pozdrawiam i życzę miłego dnia.
AA
a a
24 stycznia 2017, 14:19
Dziękuję za rozmowę Pozdrawiam
AA
a a
23 stycznia 2017, 11:34
Tak sobie czasami myślę, że Dobry Bóg dopuścił ‘’ stosa ‘’z jego fałszywą mową aby katolicy na tle jego wypowiedzi zobaczyli w jakim fałszu tkwią. Aby  zobaczyli, że Kościół Rzymskokatolicki nie ma nic wspólnego z PRAWDZIWYM KOŚCIOŁEM JEZUSA CHRYSTUSA. Pojawia się więc ‘’stos’’ ze swym orędziem i pokazuje bez zasłon, że KRK to bezsprzecznie nierządnica z apokalipsy św. Jana. I co??? Stos woła ‘’ Bądźmy dumni ,że jesteśmy katolikami.’’ Bramą do zbawienia  nie jest kościół lesz sam Jezus Chrystus, który to potwierdził słowami: ‘’ 7 Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami2, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.’’
BC
Barbara Cicha
23 stycznia 2017, 10:53
Bardzo mądry tekst. Taki do rachunku sumienia.
S
Szymon
23 stycznia 2017, 11:08
Byle własnego, a nie cudzego.
23 stycznia 2017, 10:35
Tak sobie czasami myślę,że Dobry Bóg dopuścił fałszywy ekumenizm aby katolicy docenili to co mają.A mają pełnię prawdy w Jedynym Kościele Chrystusowym-Kościele Rzymskokatolickim. Pojawia się więc o.Kramer ze swym orędziem aby katolicy z tego właśnie powodu mieli wyrzuty sumienia. Chrystus dał nam skarb a my mamy za niego przepraszać. Nie dajmy temu wiary. Bądźmy dumni,że jesteśmy katolikami.