"Pedofilia to nie jest tak naprawdę kryzys tych, którzy popełnili ten czyn, tylko tych, którzy są za nich odpowiedzialni. To kryzys hierarchii" - mówi duchowny.
Ks. Przemysław Szewczyk, prezbiter Kościoła katolickiego i patrolog w szczerej rozmowie zwraca uwagę na dwie, wyjątkowo bolesne kwestie, które dotyczą zjawiska pedofilii w Kościele.
Abp Grzegorz Ryś o jednej z przyczyn grzechu pedofilii w Kościele>>
"Pierwsza z nich dotyczy tego, że w Kościele powstały miejsca, które są niebezpieczne" - mówi duchowny. - To bardzo boli, kiedy w domu pojawia się nagle złodziej, w domu w którym są drzwi, w którym jesteśmy bezpieczni i czujemy, że to jest nasz świat".
DEON.PL POLECA
Chcesz mieć świadomość bliskości Boga – być przekonanym, że Bóg jest blisko ciebie i to nie tylko wtedy, kiedy się modlisz, ale nieustannie, obojętnie, czym się zajmujesz? Jeżeli tak, to dobrze trafiłeś. W jezuickiej duchowości taki stan nosi nazwę „kontemplacji w działaniu”. Innymi słowy, obojętnie, czy w danym momencie idziesz do pracy, czy robisz zakupy w sklepie lub spotykasz się z przyjaciółmi, wszystko staje się modlitwą. (Paweł Kowalski SJ, Idź swoją drogą)
Druga kwestia na jaką zwraca uwagę duchowny to sposób, w jaki Kościół zareagował na problem pedofilii. "To jest najbardziej bolesne w zjawisku pedofilii. Ten kryzys nie jest tak naprawdę kryzysem tych, którzy popełnili ten czyn tylko tych, którzy są odpowiedzialni za nich. To jest kryzys hierarchii" - mówi ks. Szewczyk.
Ks. Augustyn: pedofilia pokazuje niemoc struktur pozbawionych Ducha>>
"Kiedy tylko się dowiaduję, że coś się dzieje, czy coś się stało, to traktuję je naprawdę poważnie i nie lekceważę, «bo to dziecko». (...) Ofiara jest przede wszystkim bratem. To nie ma znaczenia, że to jest dziecko, a tam jest jakiś «wielki ksiądz». To jest człowiek. Jeżeli Jezus oddał za niego życie, to ja o niego walczę" - mówi łódzki duchowny.
"W Kościele nie zadziałało wymierzanie sprawiedliwości. (...) Benedykt XVI w jednym ze swoich wystąpień powiedział słowa, które przez moment były dla mnie dużym światłem - że zapomnieliśmy, że wymierzenie kary jest aktem miłosierdzia. Człowiek, który dopuścił się krzywdy (...) bez kary, czyli bez konsekwencji - skazujemy go na niemiłosierną drogę. (...)" - dodaje. Dlaczego to nie zadziałało? Ponieważ "w Kościele (...) mamy bardzo sztywną dyscyplinę święceń. Że stracić urząd w Kościele jest szalenie ciężko" - komentuje.
"Te kary nigdy nie są tak naprawdę karami" - mówi ks. Szewczyk. "Dla nich to pozostawienie bezkarnym" - mówi opisując wcześniejszą praktykę działania w przypdkach oskarżeń o pedofilię wśród duchownych.
Według księdza Szewczyka jedną z głównych przyczyn pedofilii w Kościele jest klerykalizm. "Zapominamy, że jesteśmy sługami, że istniejemy dla Kościoła, a nie Kościół dla nas, że najważniejsi są świeccy. To tak jakbyśmy uznali, że znasz kręgosłup uznał się za całe ciało" - zaznacza duchowny.
"Jeżeli szkielet wewnątrz ciała się ukryje, to dopiero wtedy mamy żywy organizm. Jeżeli hierachia uzna się za Kościół, to mamy kościotrupa" - podsumowuje.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł