Turysta miał wypadek w górach. Mimo wbitego w ciało kijka przeszedł 16 km
Amerykański turysta doznał wypadku podczas górskiej wyprawy, w wyniku którego jeden z jego kijów trekkingowych przebił jego ciało. Mężczyzna postanowił przejść w dół 16 kilometrów, informuje portal RMF FM.
David Cifaldi z grupą przyjaciół zamierzał zdobyć najwyższy szczyt Montany – Granite Peak. W drodze na szczyt mężczyzna uległ jednak wypadkowi – upadł na jeden ze swoich kijków trekkingowych, a ten przebił jego ciało. Po opatrzeniu rany David postanowił samodzielnie zejść szlakiem i dostać się do szpitala. Kijek został wyciągnięty z jego ciała po 9 godzinach od wypadku, informuje portal.
Mężczyzna podjął decyzję opierając się na swojej wiedzy i doświadczeniu. David jest z zawodu pielęgniarzem wyspecjalizowanym w udzielaniu pomocy przy ranach – był więc w stanie ustalić, że jego narządy wewnętrzne nie zostały uszkodzone. "Tylko dlatego zdecydował się schodzić o własnych siłach, z pomocą swoich towarzyszy", czytamy w artykule autorstwa Huberta Drabika.
David poinformował amerykańskie media, że powodem jego decyzji były ogromne koszty ewakuacji śmigłowcem ratunkowym, których chciał uniknąć.
Źródło: RMF FM / Hubert Drabik / ws


Skomentuj artykuł