Ks. Węgrzyniak o tym, czy tatuaż jest grzechem

(fot. shutterstock.com)

Na profilu Grzegorza Kramera SJ na Facebooku miała miejsce dyskusja o tym, czy posiadanie tatuażu jest grzechem. Niektórzy sądzą wręcz, że tatuaż jest "pieczęcią szatana". W dyskusji wziął udział znawca Biblii - ks. Wojciech Węgrzyniak.

"Zakaz tatuaży w Kpł 19,28 [księdze Kapłańskiej - przyp. red.] wynikał z tego, że tatuowano się na znak przynależności do cudzych bogów, wypisując często ich imiona" - napisał ks. Węgrzyniak - "Dzisiaj, jeśli tatuaż nie ma charakteru antyreligijnego nie jest grzechem, tak jak nie jest grzechem golenie włosów po bokach brody (Kpł 19,27) czy wiele innych biblijnych zasad".

Biblista wskazał, że tatuaże z moralnego punktu widzenia funkcjonują podobnie jak alkohol - wszystko zależy od intencji i celu użycia.

Co więcej, zdaniem księdza Węgrzyniaka "przypisywanie tatuowaniu samemu w sobie zła jest niebezpieczną herezją, bo zakłada, że materia może być zła sama w sobie. A to nieprawda".

DEON.PL POLECA

Dodał również, że trzeba podejść ze zrozumieniem do tych osób, które przez tatuaż "otworzyły drogę diabłu". Otwarcie takiej drogi jest zdaniem ks. Węgrzyniaka jedynie możliwością, a nie koniecznością. W tej sytuacji straszenie tatuażem wzbudza według biblisty "niepotrzebny lęk".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Ks. Węgrzyniak o tym, czy tatuaż jest grzechem
Komentarze (13)
UG
~Użytkownik Google
6 grudnia 2020, 13:19
Według mnie, zależy co sobie wytatułujesz. No bo jak wytatułujesz sobie diabła, to to jest grzech, ale jak nie wiem różaniec, czy krzyż, czy jakiś napis ,,kocham Boga’’, nawet coś co nie jest związane z Bogiem ale po prostu jakiś obrazek np. serce czy coś, to to nie jest grzech ponieważ to nic złego, a nawet wyrażasz że jesteś dobrym człowiekiem.
LK
~Leonard Konarski
28 września 2019, 17:40
Grzech, czy nie do malowania obrazów jest płótno.
K
Krzysztof
21 września 2016, 18:32
masz takie zdanie, nie tatuujesz się. ale to nie oznacza, że ktoś kto ma inne, grzeszy.
A
ARus
1 września 2016, 20:02
Ja planuję już od dłuższego czasu ( i za kilka dni to zrobię ) wytatuować sobie na piersi Jezusa w koronie cierniowej. Czy to grzech? Chyba raczej nie, bo chcę w ten sposób wyrazić jak dla mnie jest ważny. Więc gdzie mój grzech?
JD
Jacek Dunikowski
2 września 2016, 11:02
to spora pierś musi być. Proszę przesłać zdjęcie :-)
Kamila
2 września 2016, 12:49
Nie wiem, czy grzech, ale głupota na pewno
J
Jerzy
1 września 2016, 16:39
Nie zgodzę się z ks. Wegrzyniakiem. 1. Stwierdzenie że coś jes herezią albo nie, odnosi się do sporów doktrynalnych i zarezerwowanie jest władzy Kościelnej. 2. Istnieje jeszcze jeden argument: brak akceptacji siebie jako pięknego dzieła Boga i poprawianie go trwale. Nie chodzi tu o kwestie leczenia ale kosmetyki. Gdyby Bóg chciał to stwożyłby nasze ciała pomalowane w kwiady w jakieś postacie czy napisy. Widocznie piękni jesteśmy tacy jak się rodzimy. Tatuażem mówimy Bogu, ja wiem lepiej od Ciebie jak moje ciało ma wyglądać. W takim sensie stawiamy się ponad Boga i to faktycznie jest grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu.
S
Szymon
1 września 2016, 19:17
Twoja mowa jest niespójna, przeczytaj jeszcze raz, bo tutaj się coś nie klei ;) Przecież Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, którzy byli kompletnie nadzy! Idąc Twoją myślą sprzeciwiamy się Bogu używając perfum, goląc brodę, obcinając włosy, ubierając koszule, spodnie, nawet ksarpetki i buty. Rodzaj ubioru tak samo jak rodzaj tatuażu może być różnie postrzegany. Jeśli ubieramy się niewłaściwie, to oczywiście jest to grzechem, ale Bóg nie powiedział, żebyśmy chodzili nadzy lub w identycznych ubraniach. Jeśli patrzeć na wykonanie tatuażu jako czyn warto przytoczyć cytat z PŚ (1Kor 10,31): "Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie". Jeśli tatuaż jest czynem, który ma być aktem uwielbienia Boga, okazania mu wdzięczności - nie może być w tym żadnego grzechu ;) 
2 września 2016, 08:02
Pytanie jest oczywiste - czemu tatuaz ma służyć. Czy jak napiszę na ręcę "Kocham Boga" to czy przypadkiem nie służy to chwalenia się przed innymi ludźmi?
W
Wojciech
2 września 2016, 11:04
Może po prostu dawaniu świadectwa?
2 września 2016, 11:36
Wytatuowany krzyż w krajach, gdzie za krzyż faktycznie sie ginie jest świadectwem odwagi. Napisanie sobie, iz się jest katolikiem to taki samo "świadectwo" jak napisanie "kocham Ewę", lub narysowanie sobie serduszka.
PJ
~Piotr Jutro
12 lutego 2020, 01:10
Jak dla tatuaże nikt nigdy nie powinien brać na pokaz show jestem fajny bo jestem wydziabany mam ich chyba 8 żaden nie był po to by ludzie go widzieli żeby Gadali ten to ma fajną dziarę tatuaż jak robią to po to by dla cb nosił przesłanie na szyji mam imię córki czy on jest dla Ludzi nie dla tego bo jestem alkoholikiem i wstając rano do pracy nie przeszło mi przez myśl napije sie ale widzę imię córeczki i o a potrzebuje ojca normalnego która pójdzie do kościoła w niedzielę a nie po butelkę wódy!!!! I co do tatuaży ludzie moje zdanie pan Bóg nas nie przestanie kochać przez to że mamy tatuaże raczej przez to że tracimy dla tatuaży głowę róbmy wszystko z głową i rozumem bo wejść w bagno rzeczą banalna ale wydostać się z bagna to wyzwanie dla ludzi co mają wiarę serce i dusze i pragną ją oddać Panu Bogu nie na jedną niedziele ale na całe życie Piotr
KM
~Katarzyna Mańkowska
18 kwietnia 2023, 19:09
Bóg stworzył nas nagimi - czy ubierając się grzeszymy? Obcinając włosy? Paznokcie? Myjąc się? Bóg dał człowiekowi wolną wolę - i, jak sądzę, mocniejszy jest od jakichkolwiek obrazków, które człowiek sobie na ciele wymaluje.