Proboszcz spod Głogowa, który został zatrzymany za kierowanie samochodem z blisko 2 promilami alkoholu, usłyszał wyrok w trybie przyspieszonym. Duchowny przeprosił parafian i zapowiedział podjęcie terapii.
Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, Sąd Rejonowy w Głogowie wydał nieprawomocny wyrok wobec proboszcza z parafii w Białołęce, który 19 lipca został zatrzymany za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", duchowny jechał wówczas odprawić poranną Mszę św.
Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu. Został zatrzymany przez policję po obywatelskim ujęciu dokonanym przez świadka, którego zaniepokoił styl jazdy kierowcy.
Sąd wymierzył duchownemu 4 tys. zł grzywny, zobowiązał go do wpłaty 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, orzekł trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa. Wyrok nie jest prawomocny.
W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu ksiądz przeprosił parafian za swoje zachowanie.
– To, co się zdarzyło, nie powinno mieć miejsca. Każdego, kogo zgorszyłem lub w inny sposób skrzywdziłem swoim zachowaniem, serdecznie przepraszam – napisał. Podziękował także osobie, która uniemożliwiła mu dalszą jazdę, oraz służbom za podjęte działania.
Skomentuj artykuł