Młodzi Polacy tracą wiarę? Jesteśmy liderem w rankingu spadku religijności

(fot. Ben White on Unsplash)
oko.press / sz

Chodzimy do kościoła ale... nie modlimy się! M.in. takie wnioski prezentuje amerykańska firma, która przeprowadziła badania w 108 państwach. Jesteśmy ich niechlubnym liderem.

Niezależna firma badawcza Pew Research Center z USA przeprowadziła badania na temat religijności ludzi przed 40 rokiem życia i po nim. Wzięło w nich udział 108 państw i były one prowadzone przez ostatnie 8 lat.

Pierwszy wniosek nie jest zaskakujący: to ludzie starsi są bardziej religijni. Drugi może budzić jednak niepokój. Różnica religijności między młodszym i starszym pokoleniem w Polsce jest największa ze wszystkich przebadanych państw. Największy spadek nastąpił więc w kraju, w którym obecność religii w życiu publicznym jest wciąż znacząca a większość obywateli deklaruje się jako chrześcijanie.

Podczas badań zadano ludziom cztery pytania:

DEON.PL POLECA

  • Czy czujesz się związana/y z religią?
  • Czy chodzisz co niedzielę do świątyni?
  • Czy religia jest dla ciebie bardzo ważna?
  • Czy codziennie się modlisz?

W trzech kategoriach (udział we mszy przynajmniej raz w tygodniu oraz deklarowania, że wiara jest ważnym elementem życia i przywiązanie do niej) Polska jest globalnym liderem spadku religijności z pokolenia na pokolenie. W przypadku 4 pytania zajęliśmy niechlubne 2 miejsce.

Uczestnictwo we mszy świętej deklaruje 55 proc. Polaków po 40 roku życia i tylko 26 proc. młodych. Podobnie w przypadku deklaracji, że wiara jest bardzo ważnym czynnikiem w życiu jest to różnica 40 proc. do 16 proc. Codziennie modli się zaledwie 14 proc. młodych Polaków i 39 proc. dorosłych mieszkańców naszego kraju.

Nasze wyniki nie odbiegają od średniej krajów europejskiej i jest ona dość wyrównana z tym, że u nas obserwuje się największy spadek międzypokoleniowy. Jednocześnie jako jedyni w Europie częściej chodzimy do kościoła niż praktykujemy codzienną modlitwę.

Religijność na całym świecie spadła średnio o 5-9 proc. w zależności od badanej kategorii. W większości państw nastąpił spadek, a jedynie w 3 nastąpił nieznaczny wzrost. Zdaniem ekspertów wyniki są skorelowane m.in. z procesem bogacenia się. Im dalej na północ i na zachód, tym większe spadki.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Młodzi Polacy tracą wiarę? Jesteśmy liderem w rankingu spadku religijności
Komentarze (6)
29 czerwca 2018, 04:12
mlodzi polacy traca wiare ?  po prostu mlodzi sie laicyzuja religia przestaje byc wazna dla coraz wiekszej liczby ludzi, czy to dobrze czy zle ? - nie wiem , religia ,taka czy inna , wydaje sie byc jedna z podstaw czy spoiwem spoleczenstwa,  choc patrzac na np. czechow  to dobrze daja sobie rade bez religii  jaka bedzie przyszlosc ? z religia czy bez - pozyjemy ,zobaczymy
23 czerwca 2018, 11:37
"Nie znam przypadku, aby komuniści zniechęcili lujdzi do kościoła, ale e głupi proboszcz potrafił" - to zdanie powiedział ks prof Józef Tischner. I mial rację. Oto dwa  obrazki z mojej parafii, Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach: Obrazek pierwszy: przychodzę do Proboszcza - księże, proszę przyjść ze spowiedzią i komunią  do moich sąsiadów, ona jest niewidoma, on bez nóg. Proboszcz zza biurka - a czy prosili, nie, to nie przyjdę.  Obrazek drugi: przychodza młodzi, chcemy wziąść ślub, jesteśmy nie z tej parafii. Proboszcz - nie mam księży, wszyscy zajęci, do widzenia.  Obydwie sprawy udało mi się pozytywnie rozwiązać, prosząc innych znajomych księży. Ale niesmak pozostał. 
WW
Walenty Walentynowicz
23 czerwca 2018, 14:49
z opowiadania pana nie wynika czy owi chorzy chcą się wyspowiadać i przyjąć Komunię św. czy to jest tylko pana pomysł; bywa niekiedy tak, ze kapłan jest wzywany do chorego przez rodzine, a chory nie chce sakramentów św. Sprawa druga, proboszcz może pobłogosławić małżeństwo swoich parafian, a nie parafian tylko za zgoda ich prawowitego proboszcza lub na podstawie licencji. Niesmak to raczej sam pan sobie zafundował i bez podstaw pan osądzasz innych.
KJ
k jar
23 czerwca 2018, 10:49
Postawione tak szeroko pytania bez ustalenia,co znaczy np. codzienna modlitwa dla poszczególnych nacji to nadużycie badawcze. Np. Egipcjanie czy Nigeryjczycy wezwanie imienia bożego już uznają za modlitwę, a u nacji muzułmańskich czy Żydów obowiązek modlitwy jest wpisany w system dnia.Podejrzewam,bo nie znam polskich badań nad modlitwą,że za codzienną modlitwę uznaje się pacierz poranny i wieczorny. Znając polski skrupulantyzm nikt np. aktów strzelistych, które prawie co dzień słyszę na ulicach, nie uznaje za modlitwę. Gdyby z naszą modlitwą było źle to ponad 1 mln nie uczestniczyłoby w akcji "Różaniec do Granic", nie rozwijałyby się koła różańcowe ani koronka do Miłosierdzia Bożego. Potrzeba szerszych i głębszych badań nad tym zjawiskiem,by coś sensownego na ten temat powiedzieć o Polakach i innych nacjach.
GS
Grzegorz Smulski
23 czerwca 2018, 00:03
Jak ma być w naszym kraju dobrze skoro księża odpychają wiernych od kościoła a młodzi dziś to nie młodzież średniowieczna. Nasz proboszcz Gabriel to typowy urzędnik  opisany w książce ks. Piotra Glasa. Czytając myślałem że ks. Piotr wzorował się na jego przykładzie. W kościele mało co można go zastać, msza i w nogi. Hobby - polowanie. Na lewo "żona:" i czwórka dzieci. Jak taki ktoś ma przyciągnąć ludzi młodych do kościoła. Budując kościół pobudował sobie dom i to niezły. I ja mam iść do niego do spowiedzi ????? Po co ?????
23 czerwca 2018, 07:43
Po to, by Bóg odpuścił Ci grzechy, bo robi to poprzez wszystkich księży, również tych grzesznych. Nie zwalajmy wszystkiego na księży (choć mają w tym niestety też swój udział). Ja to odczytuję jako wezwanie do częstszej modlitwy za Kościół w Polsce, choć tak naprawdę to nie dotyczy tylko Polski.