Papież Franciszek o trzech wyzwaniach stojących przed duchowieństwem

Papież Franciszek spotkał się z duchownymi w DRK (fot. PAP/EPA/CIRO FUSCO)
KAI / tk

Papież Franciszek podczas spotkania z kapłanami, diakonami, seminarzystami oraz osobami konsekrowanymi w Demokratycznej Republice Konga, zwrócił uwagę na trzy wyzwania stojące przed duchowieństwem: duchowa przeciętność, światowa wygoda, powierzchowność.

Już na wstępie Franciszek zaznaczył, że osoby duchowne są powołane do służenia ludowi jako świadkowie Bożej miłości. Bóg jest bowiem Bogiem współczucia i zapewnia, że nigdy nie pozostawia nas samymi, że zawsze jest u naszego boku, jako ostoja i siła w trudnościach. - Jesteście powołani, by wspierać pielgrzymowanie wspólnoty i towarzyszyć jej w wierze na spotkanie Tego, który już idzie obok nas – podkreślił papież.

Dodał, że są też oni powołani do dzielenia się z innymi radością wyzwalającego spotkania z Jezusem. - Jest to misja bycia znakiem obecności Chrystusa, Jego bezwarunkowej miłości, przebaczenia, poprzez które chce nas pojednać między sobą, współczucia, w którym pragnie zatroszczyć się o ubogich. Zostaliśmy powołani, aby ofiarować nasze życie dla naszych braci i sióstr, niosąc im Jezusa, jedynego, który leczy rany serca – stwierdził papież.

Papież o wyzwaniach duchowieństwa

Franciszek zwrócił uwagę na trzy wyzwania stojące przed duchowieństwem: duchowa przeciętność, światowa wygoda, powierzchowność. Przypomniał, że priorytetem w życiu osób poświęconych Bogu jest spotkanie z Panem, wyrażające się w rytmie liturgicznym dnia, adoracji i zażyłości ze słowem Bożym. Papież przestrzegł przed pokusą światowej wygody, stawianiem się zimnymi biurokratami ducha. Zachęcił do życia ewangelicznym ubóstwem i przeżywania celibatu jako znaku całkowitej dyspozycyjności wobec królestwa Bożego. Jako trzecie wyzwanie wymienił przezwyciężenie pokusy powierzchowności. Ludzie nie potrzebują bowiem funkcjonariuszy do spraw kultu, czy ludzi wykształconych, oderwanych od ludu.

DEON.PL POLECA

- Jesteśmy zobowiązani do wejścia w centrum tajemnicy chrześcijaństwa, do pogłębienia doktryny chrześcijańskiej, do studiowania i rozważania słowa Bożego; a jednocześnie do pozostania otwartymi na niepokoje naszych czasów, na coraz bardziej złożone pytania naszej epoki, abyśmy mogli zrozumieć życie i potrzeby osób, aby zrozumieć, jak wziąć je za rękę i im towarzyszyć – podkreślił papież.

Duchowni powołani do służby ludowi Bożemu

Franciszek wskazał, że duchowieństwo i osoby konsekrowane są powołani, by „służyć ludowi Bożemu jako świadkowie miłości” i podkreślił znaczenie świadectwa ich życia. - Posługa, do której zostaliście powołani, jest właśnie taka: ofiarować bliskość i pocieszenie, które są niczym światło nieustannie płonące pośród tak wielkiej ciemności. Ażeby być braćmi i siostrami wszystkich, bądźcie nimi przede wszystkim między sobą: świadkami braterstwa, a nigdy wojny; świadkami pokoju, uczącymi się przezwyciężać także trudności wynikające z poszczególnych aspektów kultur i środowisk etnicznych – zachęcił papież.

Na zakończenie papież zaapelował do kapłanów, diakonów i seminarzystów a także osób konsekrowanych, aby byli gotowi uczyć się od Boga miłosierdzia, nigdy nie dając się złamać wiatrom podziałów. - Życzę wam, abyście zawsze byli kanałami Bożego pocieszenia i radosnymi świadkami Ewangelii, prorokami pokoju w spiralach przemocy, uczniami Miłości, gotowymi leczyć rany ubogich i cierpiących – powiedział papież.

Źródło: KAI / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież Franciszek o trzech wyzwaniach stojących przed duchowieństwem
Komentarze (1)
AS
~Antoni Szwed
3 lutego 2023, 20:52
"Ludzie nie potrzebują bowiem funkcjonariuszy do spraw kultu, czy ludzi wykształconych, oderwanych od ludu. [...] Jesteśmy zobowiązani do wejścia w centrum tajemnicy chrześcijaństwa, do pogłębienia doktryny chrześcijańskiej, do studiowania i rozważania słowa Bożego." Te dwa stwierdzenia się wykluczają. Bez wykształconych duchownych nie da się "pogłębiać doktryny chrześcijańskiej". Nie da się niczego "pogłębiać", kierując się uczuciami, odczuciami czy czułościami. Badanie rzeczy trudnych zakłada jakąś uprzednią wiedzę, choćby taką, żeby wiedzieć, co się chce zgłębiać i jak oddzielać prawdziwe rezultaty od fałszywych. Franciszek wypowiada się w sposób sprzeczny. Można by rzec za klasykiem: jest za a nawet przeciw.