Paragwajska młodzież chce robić raban

(fot. Rodrigo_Soldon / Foter / CC BY-ND)
RV / ak

Paragwajska młodzież jest pod ogromnym wrażeniem przesłania Franciszka. Papież dodał jej wiary w siebie i umocnił przekonanie, że przyszłość kraju leży w jej rękach. - Przypomniał nam zarazem o konieczności kierowania się w życiu miłosierdziem, solidarnością oraz wrażliwością na potrzebujących i odrzuconych, a także o potrzebie bycia otwartymi i gościnnymi - mówi o. Grzegorz Adamczyk OFMConv. Pracujący w Paragwaju misjonarz wskazuje, że po spotkaniu z Ojcem Świętym młodzi mówili mu, iż chcą robić raban, ale i porządek.

- Często tak bywa w mentalności paragwajskiej, że jest chwila emocji, zachwytu, wzruszenia, a potem wszystko wraca na utarte tory. Młodzi mówili mi, że nie chcą, by i teraz tak się stało. Chcą to zmienić. Pragną, by ten moment radości przeżyty z Papieżem i tego, co im powiedział trwał jak najdłużej. Chcą by te słowa, które im zostawił zaczęły przemieniać ich serca i ich życie - mówi o. Adamczyk. Polski misjonarz dodaje, że młodzież z jego parafii, która brała udział w spotkaniu z Franciszkiem jest mocno poruszona świadectwami swych rówieśników, których los bardzo źle potraktował. - Porównują te wydarzenia do swego życia i wyciągają wnioski na przyszłość, zastanawiając się co zrobić, by takie dramatyczne sytuacje nie miały miejsca - mówi franciszkanin.

O. Adamczyk wskazuje, że dla niego, jako misjonarza szczególnie ważne były dwa aspekty. - Pierwsza rzecz to problem ubogich. W Paragwaju jest to kwestia naprawdę bardzo pilna, do tej pory zbyt mało dostrzegana. Franciszek w różnych sytuacjach wyraźnie prosił, by zająć się społeczeństwem najuboższym, aby być z potrzebującymi. Mam nadzieję, że to papieskie przesłanie zacznie teraz fermentować i przyniesie konkretne owoce - podkreśla. Z perspektywy swej pracy z młodzieżą wskazuje też na znaczenie papieskiego wołania do młodzieży, by robiła misyjny i ewangelizacyjny raban, a potem po sobie sprzątała. - To było niesamowicie mocne przesłanie. Liczę, że młodzież będzie nam bardziej pomagała w ewangelizacji i będzie przy nas i z nami - wyznaje polski misjonarz.

Franciszek wiele też mówił o konieczności otwarcia Kościoła na innych. - Ojciec Święty nas wezwał do konkretnego świadectwa, do dzielenia się wiarą i bycia z innymi. Wezwał do pozwolenia wejścia w progi Kościoła najuboższym, ludziom skrzywdzonym przez los, znajdującym się na marginesie społeczeństwa. Nie tylko o tym mówił, ale też konkretnie pokazywał jak to czynić. Do ludzi to niezwykle przemówiło - mówi o. Adamczyk. I dodaje: - Paragwajczycy poczuli się dostrzeżeni i docenieni. Niezwykle ważne było dla nich to, że Papież mówił o równości, o godności każdego człowieka, niezależnie od tego w jakiej kondycji społecznej się znajduje. Poczuli się dowartościowani. Cieszą się bardzo, że zauważył i podjął problem dyskryminacji, wykorzystywania najuboższych, realizowania prywatnych interesów kosztem dobra wspólnego. Często powtarzane są słowa Franciszka wypowiedziane do prezydenta: «Dziś musi się to zmienić. Dziś musi zacząć się przemiana i walka z tym, co złe i niesprawiedliwe». Pielgrzymka Papieża dała nadzieję i ludzie wierzą, że przyniesie Paragwajowi konkretne zmiany. Szczególnie młodzi mają nadzieję, że ich kraj, będący jednym z najuboższych w Ameryce Południowej, nareszcie się podniesie i zacznie budować dobro i zgodę między ludźmi.

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Paragwajska młodzież chce robić raban
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.