[PILNE] Biskup bydgoski reaguje na oskarżenia wobec swojego sekretarza. W tle „popełnienie i trwanie” w grzechu ciężkim
„(...) jako biskup, a przede wszystkim człowiek i ksiądz, od początku poznania tej sytuacji, oferowałem pomoc, spotykając się osobiście z każdym z małżonków. Według mojej wiedzy część spraw została zakończona między małżonkami prawomocnym orzeczeniem sądu powszechnego, a inne są jeszcze procedowanie. Aktywność Pana Pawła Kaszyńskiego oceniam jako próbę wpłynięcia na przebieg postępowania w sądach powszechnych” - napisał bp Krzysztof Włodarczyk. Metropolita bydgoski w oświadczeniu opublikowanym na stronie diecezji odniósł się do transmisji na żywo, w której sformułowano zarzuty wobec ks. Damiana Pawlikowskiego, biskupiego sekretarza.
Publikujemy całe oświadczenie:
W związku z nagraniem i transmisją na żywo w mediach społecznościowych (Facebooku) – na profilu Pana Pawła Kaszyńskiego, w której publicznie formułowane są zarzuty wobec księdza Damiana Pawlikowskiego, mojego sekretarza, proboszcza parafii Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy, stanowczo staję w jego obronie.
Przedstawione w niej oskarżenia, dotyczące rzekomego popełniania i publicznego trwania w grzechu ciężkim, podejmowanych decyzji duszpasterskich i sprawowania posługi w diecezji, są nieprawdziwe i krzywdzące. Nie zgadzam się na publiczne uzurpowanie sobie uprawnień do oceny prawnej i kanonicznej życia kapłana.
Opublikowana wypowiedź łączy wspomniane oskarżenia z wyjątkowo delikatną sprawą małżeńską oraz rodzinną. Nie będę jej komentował publicznie ani ujawniał informacji dotyczących osób z nią związanych. Sytuacje osobiste wymagają zawsze odpowiedzialności, poszanowania prywatności, nade wszystko rzetelnego zbadania – nie insynuacji ani osądzania za pośrednictwem transmisji internetowej. Chcę jednocześnie poinformować, że jako biskup, a przede wszystkim człowiek i ksiądz, od początku poznania tej sytuacji, oferowałem pomoc, spotykając się osobiście z każdym z małżonków. Według mojej wiedzy część spraw została zakończona między małżonkami prawomocnym orzeczeniem sądu powszechnego, a inne są jeszcze procedowanie. Aktywność Pana Pawła Kaszyńskiego oceniam jako próbę wpłynięcia na przebieg postępowania w sądach powszechnych.
Twierdzenia dotyczące misji kanonicznej oraz insynuowanej jednocześnie odpowiedzialności kościelnej, nie stają się oficjalnym orzeczeniem tylko dlatego, że zostały wypowiedziane publicznie. Nieuprawnione jest zapowiadanie wobec księdza konkretnych kar kościelnych tak, jakby zostały już rozstrzygnięte.
Niepokój budzi również nagrywanie i transmitowanie wypowiedzi bez wiedzy osób, których dotyczą, a następnie rozpowszechnianie poważnych oskarżeń w Internecie. Taki sposób działania narusza dobre imię i godność osób, potęguje krzywdę, powoduje zgorszenie, zamiast służyć wyjaśnieniu sprawy. Z mojej strony nie ma na to zgody.
Ksiądz sekretarz i proboszcz Damian Pawlikowski może liczyć na moje wsparcie. W obronie jego dobrego imienia jako ordynariusz diecezji bydgoskiej podejmę stosowne działania, włącznie z możliwością podjęcia dalszych kroków prawnych.
Stanowczo podkreślam, że diecezja ani jej przedstawiciele nie zastępują sądu i nie będą rozstrzygać publicznie kwestii należących tylko i wyłącznie do jego kompetencji.
Jako najbliższy współpracownik księdza Damiana Pawlikowskiego, proszę o modlitwę w jego intencji.
† Krzysztof Włodarczyk
Biskup Bydgoski
Źródło: Diecezja bydgoska / red
Skomentuj artykuł