Powstaje największy pomnik papieża Leona. Ma prawie 15 metrów

Fot. Manuel Llontop/Depositphotos
catholicregister.org/łs

W peruwiańskim mieście Callao powstaje najwyższy na świecie, ponad 14-metrowy pomnik papieża Leona XIV ze stali i marmuru. Lokalny samorząd i prywatni sponsorzy zaplanowali odsłonięcie monumentu przed listopadową pielgrzymką Ojca Świętego do Ameryki Południowej. I choć pomnik budzi ogromne zainteresowanie na całym święcie, to sam papież raczej go nie zobaczy. Wyląduje bowiem na miejscowym lotnisku, ale program wizyty nie przewiduje wjazdu do miasta.

Gigantyczny Leon z otwartymi ramionami stanie w parku nad Oceanem Spokojnym, na północnych przedmieściach Limy. Samorząd Callao przekazał teren pod budowę, a prywatna firma sfinansowała prace. Rzeźba będzie miała ponad 14 metrów. – Monument to źródło dumy dla wszystkich mieszkańców Callao i element jednoczący naszą społeczność – uważa burmistrz Callao César Pérez w rozmowie z gazetą El Comercio.

DEON.PL POLECA

760 kilometrów dla najuboższych

Burmistrz Pérez zapewnia, że mieszkańcy Peru znają Leona z zupełnie innej strony niż przedstawiają go światowe media. Przypomina, że zanim został papieżem, Robert Prevost przez ponad rok zarządzał diecezją Callao jako administrator apostolski. – Pamiętam, jak w trakcie pandemii COVID-19 przejechał około 760 kilometrów z Chiclayo do Callao. Osobiście nadzorował rozdawanie żywności i pomagał tym, którzy byli w największej potrzebie – wspomina César Pérez. Stąd rozczarowanie, że podczas listopadowej podróży Leon nie zamierza odwiedzić ich miasta.

Burmistrz Callao zapewnia, że Peruwiańczycy bardzo chcieliby gościć papieża, którego uważają za swojego. Przypomina, że Leon XVI uzyskał peruwiańskie obywatelstwo podczas posługi biskupiej w Chiclayo, a dziś rodacy uznają go za najbardziej wpływowego Peruwiańczyka na świecie. Szczególny entuzjazm panuje na północy kraju. To tam przyszły papież posługiwał najpierw jako augustiański misjonarz, a w latach 2015–2023 kierował diecezją Chiclayo.

Trzy krajobrazy Peru i spuścizna papieskiej nauki

Lokalny Kościół intensywnie przygotowuje się na przyjazd Ojca Świętego. – Wszyscy rozumiemy jak ważny dla naszej społeczności jest wybór peruwiańskiego papieża i jego pielgrzymkę uważamy za powrót do domu – mówi w wywiadzie dla OSV News ojciec José Luis Gordillo SJ. – Obecnie to nie tylko nasz rodak, ale ważny światowy lider o ogromnym autorytecie, który – jesteśmy tego pewni – skieruje ważne przesłanie do naszego społeczeństwa – dodaje jezuita.

Papieska trasa obejmie cztery miasta: Limę, Chiclayo, Pucallpę oraz Cusco. Plan wizyty połączy trzy krajobrazy Peru – wybrzeże, góry oraz dżunglę, z których każdy reprezentuje odmienną kulturę i warunki życiowe. Szczegóły programu poznamy po 15 września, gdy Watykan ogłosi oficjalny harmonogram wizyty. Cała podróż papieża po Ameryce Południowej potrwa 11 dni i rozpocznie się od wizyty w Urugwaju i w ojczyźnie Franciszka, Argentynie. Pielgrzymka do Peru będzie zwieńczeniem tego tournée.

Przełamana klątwa Argentyny i spór polityków

Ogromne emocje budzi zwłaszcza wizyta Ojca Świętego w Argentynie. Poprzednik obecnego papieża, jako biskup Rzymu nigdy nie odwiedził swojej ojczyzny. Franciszek nie podał oficjalnego powodu, dla którego unikał rodzinnych stron, jednak komentatorzy wskazywali zwłaszcza na ostre polityczne podziały, których nie chciał podsycać. Franciszek obawiał się, że jego obecność zostałaby wykorzystana przez którąś ze stron politycznego sporu. Jako były arcybiskup Buenos Aires miał relacje zarówno z lewicą, peronistami, jak i z ich przeciwnikami, a jego osoba budziła w Argentynie silne emocje. Eksperci wskazywali, że papieska wizyta mogłaby zamiast jednoczyć jeszcze bardziej pogłębić podziały.

Ostatni raz papież był w Argentynie w 1987 r, gdy biskupem Rzymu był Jan Paweł II. – Nasz kraj jest niezwykle spolaryzowany. Dwa rywalizujące ze sobą środowiska polityczne walczą ze sobą o władzę i od dawna nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Kościół nie staje po żadnej ze stron, ale próbuje tworzyć przestrzenie dialogu i po prostu być blisko ludzi. Ufamy, że obecność papieża pomoże w budowaniu jedności w naszym kraju” – powiedział bp Dante Braida w rozmowie z redakcją OSV News.

W Buenos Aires papież odprawi mszę przy Monumento a los Españoles, spotka się ze związkowcami i robotnikami na Papieskim Uniwersytecie Katolickim oraz odwiedzi ośrodek Pequeño Cottolengo Don Orione wspierający osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Leon uda się również do stołecznego więzienia, a dwa dni później odprawi msze w sanktuarium Matki Bożej z Luján. Zanim jednak w ogóle trafi do Argentyny papież odwiedzi Urugwaj, obecnie jeden z najbardziej zlaicyzowanych krajów Ameryki Południowej. Uda się do Montevideo, Paysandú oraz Floridy.

DEON.PL POLECA

catholicregister.org/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Powstaje największy pomnik papieża Leona. Ma prawie 15 metrów
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.